Pawlikowska, Berkieta i Rowińska. Polscy juniorzy chcą walczyć w Wimbledonie o najwyższe cele!

- Doświadczenie z Roland Garros z pewnością pomoże mi w lepszym występie w Wimbledonie - mówi Zuzanna Pawlikowska.

W sobotę, 8 lipca rozpocznie się juniorski Wimbledon. Szansę na dobry wynik będzie mieć Zuzanna Pawlikowska (CKT Grodzisk Mazowiecki) oraz Tomasz Berkieta (Legia Tenis Warszawa). W eliminacjach weźmie udział Malwina Rowińska (Legia Tenis Warszawa).

Młoda Polka nie boi się wyzwań. Da z siebie wszystko

Zuzanna Pawlikowska zadebiutuje w Londynie w głównej drabince juniorskiego szlema w grze pojedynczej. Młoda Polka brała udział w kwalifikacjach do Roland Garros. Polka przegrała w decydującej rundzie eliminacji, ale zaznajomiła się z atmosferą panującą podczas wielkoszlemowych imprez. To będzie działało na jej korzyść.

– Doświadczenie z Roland Garros z pewnością pomoże mi w lepszym występie w Wimbledonie. Nie chodzi już nawet o sam tenis, ale przede wszystkim o skalę i rangę zawodów. Organizacja turnieju, możliwość gry na dużych obiektach z udziałem licznie przybyłych kibiców. To wszystko sprawia, że gra w Wielkich Szlemach zdecydowanie różni się od innych turniejów, w których miałam już okazję brać udział – powiedziała w rozmowie z „Tenis Magazynem” Zuzanna Pawlikowska.

Zuzanna Pawlikowska na kortach w Londynie.
Zuzanna Pawlikowska na kortach w Londynie. Fot. Archiwum Z Pawlikowska

Turnieje wielkoszlemowe bardzo różnią się od innych imprez. Dla najmłodszych tenisistów jest to znakomita okazja, żeby zdobyć doświadczenie i pokazać się szerszej publiczności. Juniorzy mają także możliwość obserwować starszych tenisistów ze światowej czołówki, kibicować im, spędzać z nimi czas, a czasami nawet z nimi potrenować. 

– Jeśli chodzi o sam Wimbledon to nie nakładam sobie żadnej presji. Jak zwykle chcę się pokazać z jak najlepszej strony, ale też cieszyć się grą i umieć docenić że mogę tam być. Mam świadomość, że nie każdy ma taką szansę. Ja na swoją pracowałam z moim zespołem 2,5 roku i chcę to optymalnie wykorzystać! – dodała Pawlikowska.

Polska tenisista nie ma na co dzień możliwości trenowania na kortach trawiastych. Przed londyńskim szlemem wzięła udział w juniorskim turnieju w Roehampton, żeby przystosować się do nawierzchni. 18-latka w turnieju głównym singla wygrała z Izraelką Oved 6:4 6:2, rozegrała bardzo dobry mecz przeciwko 9 na świecie Japonce Ishii 6:7 (1) 4:6, zagrała również dwa dobre mecze deblowe i deklaruje, że jest gotowa do walki podczas Wimbledonu!

– Bardzo mi odpowiadają korty trawiaste, ponieważ pasują do mojego stylu. Mam też świadomość, że dopiero uczę się grać na tej nawierzchni. Czuję się jednak na niej dobrze i bardzo mnie to motywuje do dalszej pracy. Grę na trawie uznaje za kolejny ważny etap mojego rozwoju, który zaprocentuje w przyszłości – dodała.

„Uwielbiam grać na trawie”. Polak przed sporą szansą 

Tomasz Berkieta trenuje na co dzień pod okiem swojej mamy, Kima Tiilikainena oraz Tomasza Moczka. Za jego przygotowanie fizyczne odpowiada Grzegorz Reda. O dużym potencjale polskiego tenisisty świadczy fakt, że w rozgrywkach Tennis Europe do lat szesnastu był notowany na pierwszym miejscu, otrzymał także nagrodę od TE – mając 15 lat – dla najlepszego zawodnika w kategorii U16 w grudniu 2021 roku. W ubiegłym roku zdobył pierwsze punkty do rankingu ATP podczas turnieju Talex Open.

– Lubię korty twarde, jestem lepszy na mączce, ale uwielbiam grać na trawie - mówi Tomasz Berkieta. Fot. Roland Garros/BNP Paribas
– Lubię korty twarde, jestem lepszy na mączce, ale uwielbiam grać na trawie – mówi Tomasz Berkieta. Fot. Roland Garros/BNP Paribas

W tym sezonie zawodnik z Warszawy rozpoczął swoją przygodę z juniorskimi szlemami. Na początku stycznia znakomicie spisał się w Australian Open, w którym dotarł do półfinału. Po Melbourne przyszedł czas na grę w zawodowych turniejach w Tunezji. Polak dotarł do ćwierćfinału turnieju ITF M15 w Monastyrze. W juniorskim Roland Garros nie poszło po jego myśli i przegrał już w pierwszym meczu. 

– Lubię korty twarde, jestem lepszy na mączce, ale uwielbiam grać na trawie. Nie mam ulubionej nawierzchni, jestem w miarę wszechstronny i umiem się zaadaptować do warunków. Serwis i forhend to takie dwa uderzenia, w których czuję się najpewniej – mówił w wywiadzie dla „Tenis Magazynu” Tomasz Berkieta.

Ofensywne usposobienie 17-latka może być jego atutem w grze na kortach trawiastych. Warszawianin prezentuje agresywny styl gry, dobrze serwuje i posyła piłki z olbrzymią mocą. – Moim celem w tenisie jest wygranie wszystkich wielkich szlemów i zdobycie złotego medalu olimpijskiego i to najlepiej w jednym rok – podkreśla polski tenisista.

Początek juniorskich zmagań już w sobotę. Kwalifikacje rozpoczną się dwa dni wcześniej. Do walki o awans do turnieju głównego przystąpi Malwina Rowińska.

Malwina Rowińska. Fot. Archiwum M. Rowińska/Legia Tenis Warszawa
Malwina Rowińska. Fot. Archiwum M. Rowińska/Legia Tenis Warszawa

Sukcesy Polaków na kortach w Londynie

Polscy tenisiści mają znakomite wspomnienia z londyńskiego szlema. Wszystko rozpoczęło się w 1937 roku od sukcesu Jadwigi Jędrzejowskiej, która dotarła do finału zmagań. Agnieszka Radwańska powtórzyła ten wyczyn w 2012 roku. Następnie, do półfinału imprezy dotarł Jerzy Janowicz (CKT Grodzisk Mazowiecki), który rundę wcześniej wyeliminował Łukasza Kubota! (CKT Grodzisk Mazowiecki). Co więcej, dwa lata temu znakomicie na londyńskich trawnikach spisał się Hubert Hurkacz, który wystąpił w półfinale imprezy. Wrocławianin pokonał po drodze Rogera Federera!

Sukcesy naszych reprezentantów na Wimbledonie to nie tylko występy zawodowców. W 1995 roku juniorski turniej zarówno w grze pojedynczej, jak i podwójnej wygrała Aleksandra Olsza. Dekadę później tej samej sztuki dokonała starsza z sióstr Radwańskich. Ponadto triumfowały jeszcze Urszula Radwańska (WKT Mera Warszawa) oraz Iga Świątek, a Marcin Gawron dotarł do finału imprezy w 2006 roku. W historii turnieju można odnotować wiele znakomitych rezultatów polskich tenisistów. Jak będzie w tegorocznej edycji juniorskich zmagań?

Andrzej Pawłowski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy