Nitto ATP Finals 2023. Novak Djoković pokonany przez Jannika Sinnera. Krecz Stefanosa Tsitsipasa!

W trzecim dniu rozgrywanego na kortach twardych w hali Pala Alpitour w Turynie turnieju ATO Finals Jannik Sinner pokonał Novaka Djokovicia. Fot. Nitto ATP Finals 2023/ATP Tour

We wtorek, w trzecim dniu rozgrywanego na kortach twardych w hali Pala Alpitour w Turynie zamykającego sezon 2023 w ramach ATP Tour w tenisie mężczyzn, turnieju Nitto ATP Finals 2023 drugą kolejkę meczów grupowych rozgrywali tenisiści oraz pary deblowe w grupach Niebieskich. Wydarzeniem dnia był wieczorny mecz tenisistów, którzy w niedzielę wygrali swoje pierwsze mecze grupowe: lidera rankingu ATP, broniącego tytułu Serba Novaka Djokovicia (1. ATP) oraz faworyta gospodarzy, Włocha Jannika Sinnera (4. ATP). Po pasjonującej, trwającej trzy godziny i 11 minut tenisowej batalii, ze zwycięstwa cieszył się Jannik Sinner wygrywając 7:5, 6:7 (5), 7:6 (2).

Gem, set, mecz Jannik Sinner.

Gospodarze szaleli ze szczęścia

W secie otwarcia od początku do końca toczyła się bardzo wyrównana rywalizacja. Pierwszy okazję na break wypracował w gemie szóstym Novak Djoković, ale szansy na przełamanie serwisu rywala nie wykorzystał, podobnie zresztą jak w kolejnym gemie Jannik Sinner.

Wydawało się że do rozstrzygnięcia niezbędny będzie tie-brek, ale tak się ostatecznie nie stało, gdyż w gemie 11. serwisu niespodziewanie nie utrzymał, mimo prowadzenia 40:0 lider rankingu ATP tenisistów. Jannik Sinner wyszedł w tym momencie na prowadzenie 6:5 i za parę minut zapisał seta otwarcia na swoim koncie. Serwując po wygraną w pierwszej partii pojedynku „uskrzydlony” tenisista włoski, oczywiście mający za sobą turyńską publiczność, nie pozostawił Serbowi złudzeń wygrywając 12. gem na sucho i po zwycięstwie w trwającej 57 minut pierwszej odsłonie spotkania 7:5 objął w meczu prowadzenie 1:0 w setach.

W drugiej partii nie doszło do żadnego przełamania, nie było nawet break-pointów i teraz już niezbędny był tie-break. W decydującej rozgrywce obaj tenisiści mieli kłopoty z utrzymaniem serwisu, ale choć Jannik Sinner dwukrotnie obejmował prowadzenie z przewagą mini przełamania, ostatecznie to jednak Novak Djoković okazał się minimalnie skuteczniejszy zwyciężając w tie-breaku drugiej partii meczu 7:5 i na za tym poszło w całym secie drugim 7:6 (5), doprowadzając tym samym do rozstrzygającego seta trzeciego.

W decydującym secie tenisista gospodarzy znalazł się w doskonałej sytuacji, gdy po breaku podwyższył prowadzenie na 4:2, ale jednak nie zdołał utrzymać przewagi. Będąc w bardzo trudnym położeniu Novak Djoković zdołał jednak natychmiast odpowiedzieć przełamaniem powrotnym, po czym wygrywając własny gem serwisowy na sucho, doprowadził w trzeciej odsłonie meczu do remisu 4:4 i wszystko zaczęło się jakby od początku.

Ostatecznie o zwycięstwie w secie trzecim i zarazem w meczu decydował tie-break trzeciej partii pojedynku. Wydawało się, że po wybrnięciu z opresji więcej szans na wygraną ma z pewnością bardziej zaprawiony w trudnych bojach Serb, a tymczasem rozstrzygająca rozgrywka byla popisem Włocha. Jannik Sinner błyskawicznie objął prowadzenie 3:0 z przewagą dwóch mini-przełamań i tym razem prowadzenia już nie wypuścił. Urodzony w Innichen (Włochy) 22-letni tenisista wygrywał już nawet 5:0, po jeszcze jednym mini-breaku prowadząc 6:1 wypracował pięć z rzędu piłek meczowych i chociaż pierwszej z nich, przy własnym serwisie nie wykorzystał, jedyny raz w tym tie-breaku tracąc punkt przy swoim podaniu, przy drugiej piłce meczowej, również przy własnym serwisie, zakończył mecz wygrywając z Novakiem Djokoviciem 7:5, 6:7 (5), 7:6 (2), a kibice włoscy wręcz oszaleli ze szczęścia.

Jeszcze nie wszystko rozstrzygnięte

Mimo że Jannik Sinner odniósł bardzo znaczący sukces pokonując jednego z najwybitniejszych zawodników w historii tenisa i w NItto ATP Finals 2023 i ma już na koncie dwa zwycięstwa, jeszcze nie jest pewny awansu do półfinału turnieju. Ażeby zagwarantować sobie awans bez względu na to co wydarzy się w czwartek w meczu Novaka Djokovicia z … Hubertem Hurkaczem, włoski tenisista w swoim trzecim meczu w grupie Niebieskiej musi wygrać co najmniej jeden set w spotkaniu z Duńczykiem Holgerem Rune i w dwóch pozostałych nie przegrać wysoko. Djokoviciovi do awansu powinno wystarczyć pokonanie w dwóch setach Huberta Hurkacza. Wygrana Sinnera z Djokoviciem w trzech setach w każdym razie mocno skomplikowała sytuację w grupie, może bowiem zdarzyć się i tak, że Jannik Sinner, Novak Djoković i Holger Rune zakończą grupowe występy z dwoma zwycięstwami i jedną porażką oraz identycznym bilansem setów 5:3 i o kolejności decydować będzie bilans gemów.

Gdyby we wtorek Jannik Sinner zwyciężył w dwóch setach już byłby w półfinale. W najlepszej czwórce mógł być już we wtorek także Novak Djoković, a byłoby tak, gdyby w jakichkolwiek rozmiarach pokonał Włocha. Stało się jednak inaczej…

Tylko trzy gemy i krecz Stefanosa Tsitsipasa

W meczu popołudniowym zmierzyli się tenisiści, którzy swoje pierwsze pojedynki w grupie Niebieskiej przegrali: Grek Stefanos Tsitsipas (6. ATP) oraz Duńczyk Holger Rune (8. ATP). Mecz trwał tylko trzy gemy, a zawodnicy spędzili na korcie raptem… 17. minut. Tylko tyle wytrzymał Stefanos Tsitsipas. Grek, który z powodu dolegliwości nie dokończył piątkowego i sobotniego treningu, po przegranym niedzielnym pojedynku z Jannikiem Sinnerem, zapewniał wprawdzie, że czuje się dobrze, nie ma żadnej kontuzji i nie zamierza wycofywać się z turnieju, ale we wtorek okazało się, że jednak grać nie może.

Tym samym Holger Rune wygrał mecz ze Stefanosem Tsitsipasem po kreczu rywala prowadząc w tym momencie 2:1 w secie pierwszym. Dla Duńczyka, który zachował szanse na awans do półfinału, to pierwsze w karierze zwycięstwo w imprezie ATP Finals, w której  w sezonie 2023 debiutuje.

Holger Runne powiedział, że spodziewał się trudnego pojedynku, ale szybko zorientował, że „coś dzieje się” z Grekiem. – Zauważyłem że nie jest nawet blisko, by normalnie serwować. Dlatego wiedziałem, że coś się dzieje. Rozgrywamy długi sezon i ważne jest, aby zadbać o swój organizm. Życzę mu wszystkiego najlepszego – mówił 20-letni Duńczyk.

Stefanos Tsitsipas po dwóch przegranych pojedynkach wycofal się z Nitto ATP Finals w Turynie. Grek poinformował o tym na konferencji prasowej po meczu z Holgerem Rune, potwierdzili to już także organizatorzy.

– To bardzo niefortunne. Grałem tutaj (w Turynie – przyp. red.) w dwóch edycjach ATP Finals, podczas których musiałem wycofać się z turnieju. Nie zdarzało mi się, żebym musiał rezygnować. Pamiętam bardzo niewiele takich sytuacji – mówił  Stefanos Tsitsipas, który w 2021 roku wycofał się z Nitto ATP Finals w Turynie po rozegraniu jednego meczu grupowego.

Pokazowy mecz Huberta Hurkacza

Pokazowy set w hali w Turynie zakończył się wygraną Huberta Hurkacza w starciu z Taylorem Fritzem. Fot. Nitto ATP Finals 2023/ATP Tour
Pokazowy set w hali w Turynie zakończył się wygraną Huberta Hurkacza w starciu z Taylorem Fritzem. Fot. Nitto ATP Finals 2023/ATP Tour

Tymczasem Hubert Hurkacz we wtorek rozegrał w Turynie mecz pokazowy, w którym jego przeciwnikiem był Amerykanin Taylor Fritz (10. ATP), drugi rezerwowy podczas ATP Finals 2023. Pokazówka wypełniła lukę, jaka powstała po tym, jak mecz Stefanos Tsitsipas – Holger Rune zakończył się po 17 minutach.

Tenisiści rozegrali jeden set, w którym Polak okazał się lepszy od Amerykanina wygrywając 6:3, przy czym nie było to bardzo poważne granie.

Poczynania zawodników na korcie miały pokazowo-rozrywkowy charakter, zwłaszcza, że Taylor Harry Fritz przybył do Turynu z niezaleczoną do końca kontuzją mięśni brzucha i we wtorek miał kłopoty z poruszaniem się po korcie oraz z serwowaniem. O wyniku zadecydowało jedno przełamanie zdobyte przez Huberta Hurkacza w gemie czwartym.

Tak grali debliści. Marcel Granollers i Horacio Zeballos już w półfinale

We wtorek rozegrano w Turynie również dwa mecze grupy Niebieskiej w grze podwójnej. Szanse na awans do półfinału zachował rozstawiony z czwórką duet meksykańsko-francuski Santiago Gonzalez/ Edouard Roger-Vasselin. Weterani światowych kortów (Meksykanin i Francuz mają już po 40 lat), po porażce w niedzielę w trzech setach z parą hiszpańsko-argentyńską Marcel Granollers/Horacio Zeballos, we wtorek pokonali w dwóch setach, po trwającej godzinę i siedem minut rywalizacji, parę argentyńską Maximo Gonzalez/Anders Molteni w dwóch setach 6:4, 6:4. 

Wieczorem doszło do niespodzianki. Drugie zwycięstwo w turnieju odniosła para hiszpańsko-argentyńska Marcel Granollers/Horacio Zeballos pokonując w dwóch setach 6:4, 6;4 najwyżej rozstawioną, najlepszą jak na razie męską parę deblową kończącego się sezonu 2023 Ivan Dodig/Austin Krajicek (Chorwacja/USA).

Takie rozstrzygnięcia sprawiły, że duet Marcel Granollers/Horacio Zeballos, który w niedzielę wygrał z parą Santiago Gonzalez/ Edouard Roger -Vasselin, jest już pewny awansu do półfinału z pierwszej pozycji w grupie. O drugą premiowaną awansem lokatę, w ostatniej trzeciej kolejce zmagań grupowych, bezpośredni mecz rozegrają w czwartek pary Santiago Gonzalez/ Edouard Roger -Vasselin i Ivan Dodig/ Austin Krajicek. Duet Maximo Gonzalez/Anders Molteni definitywnie stracil już szanse na pófinał i czwartkowym meczem z parą Granollers/Zeballos zakończy występ w Nitto ATP Finals 2023 w Turynie.

Co w środę?

W środę, w czwartym dniu zmagań w Turynie odbędą się mecze drugiej kolejki w grupach Czerwonych.

W grze pojedynczej najpierw (godz. 14.30) zmierzą się ze sobą pokonani w poniedziałek Hiszpan Carlos Alcaraz (2. ATP) i rosyjski tenisista Andriej Rublow (5. ATP). Natomiast wieczorem (godz. 21) na korcie pojawią się zwycięzcy w poniedziałek rosyjski tenisista Daniił Miedwiediew (3. ATP) oraz Niemiec Alexander Zverev.

W grze podwójnej najpierw odbędzie się mecz pokonanych w pierwszej kolejce grupowej par Rohan Bopanna/Matthew Ebden – Rinky Hijikata/Jason Kubler (godz.12), a po południu niezwykle interesująco zapowiadający się mecz rozstawionego z numerem „drugim” duetu holendersko-brytyjskiego Wesley Koolhof/Neal Skupski z broniącą tytułu parą amerykańsko-brytyjską Rajev Ram/Joe Salisbury. Przypomnieć  jedynie możemy, że będzie to konfrontacja mistrzów Wimbledonu 2023 z  mistrzami US Open 2023. Obie pary w poniedziałek odniosły w Turynie zwycięstwa.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa) doskonale rozpoczął tegoroczny Sunrise Swing, awansując do drugiej rundy turnieju ATP 1000 na twardych kortach w Indian Wells. Może nie było …

Weronika Krupko i Rafał Soni. Fot. Media społecznościowe R. Sonik

Weronika Krupko, dziennikarka „TENIS MAGAZYNU” przekazała Rafałowi Sonikowi, wybitnemu sportowcowi, przedsiębiorcy i filantropowi, koszulkę z autografami reprezentantek Polski. Kwota, za którą – podczas jednego z biznesowych …

Maja Chwalińska i Katarzyna Kawa na razie dobrze spisują się w Antalyi. Fot. WTA 125 Polish Open/LOTTO SuperLIGA

Maja Chwalińska i Katarzyna Kawa startujące w turnieju WTA 125 na kortach ziemnych w Antalyi spisują się wyśmienicie i powalczą w piątek o miejsca w 1/2 finału. Kawa oraz rozstawiona z numerem …

Z polskich tenisistek w drugim dniu tysięcznika na kortach Indian Wells zagrają Magda Linette i Magdalena Fręch. Fot Monika Piecha

W środę 4 marca 2026 wieczorem obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego rozpoczął się BNP Paribas Open 2026, jedna z najbardziej prestiżowych imprez w tenisowym kalendarzu, …