W czwartek, 19 marca 2026, podczas kolejnej bardzo prestiżowej imprezy tenisowej Miami Open 2026 presented by Itaú między innymi ruszyła rywalizacja w grze pojedynczej mężczyzn. Spośród polskich tenisistów jako pierwszy wystąpił Hubert Hurkacz (75. ATP), który w przełożonym ze środy z powodu opadów deszczu w meczu 1/64 finału przegrał w dwóch setach 2:6, 4:6 z amerykańskim tenisistę Ethanem Quinnem (56. ATP), już po swoim pierwszym meczu odpadając z turnieju. Hubi nie zdołał zrewanżować się Ethanovi Quinnowi za porażkę w drugiej rundzie Australian Open 2026.
Mecz, który rozpoczął się w czwartek przed godziną 18 naszego czasu Hubert Hurkacz zaczął bardzo obiecująco, w dwóch pierwszych własnych gemach serwisowych pewnie utrzymując podanie do 15, podczas gdy Amerykanin miał w swoich gemach serwisowych pewne kłopoty. Polak nie zdołał jednak w pierwszych gemach serwisowych rywala wypracować nawet break-pointa, a co gorsza, w gemie piątym przy własnym podaniu popełnił dwa proste błędy, co Ethan Quinn natychmiast wykorzystał, po breaku obejmując w secie otwarcia prowadzenie 3:2.
To był przełomowy moment pierwszego seta, bowiem dobrze początkowo wyglądająca gra Polaka zupełnie się posypała. Ethan Quinn do końca seta nie stracił już żadnego gema, po 31 minutach wygrywając set otwarcia 6:2. W trzech, gemach po straciepodania, Hubert Hurkacz wygrał tylko dwie akcje, po jednej w gemach szóstym i siódmym. Serwując po zwycięstwo w secie, Ethan Quinn utrzymał podanie na sucho.
W drugiej odsłonie meczu przez osiem gemów tenisiści pewnie utrzymywali podanie i tylko w gemie piątym Hubi początkowo prowadził w gemie serwisowym rywala 30:0.
Wszystko zmierzało w tej partii meczu do rozstrzygającego tie-breaka, ale, niestety, w gemie dziewiątym słabszy momemt gry przytrafił się Polakowi, który stracił podanie. Ethan Quinn objął wówczas prowadzenie w drugim secie drugim 5:4, a to oznaczało, że za chwilę serwował po zwycięstwo w meczu. Szansy zamknięcia rywalizacji przy własnym serwisie 22-letni Ethan Quiunn nie zaprzepaścił, utrzymując podanie do 15 i po pokonaniu Hubarta Hurkacza 6:2, 6:4 zameldował się w drugiej rundzie (1/32 finału) gry pojedynczej mężczyzn Miami Open 2026.
Tenisiści rywalizowali godzinę i siedem minut, a Ethan Quinn zakończył zmagania przy pierwszej piłce meczowej.
Hubert Hurkacz przegrał zasłużenie, w całym meczu nie wypracowując żadnego break-pointa. Ethan Quinn wypracował sześć break-pointów i połowę z nich wykorzystał, przełamując serwis Huberta Hurkacza dwukrotnie w secie otwarcia i raz w secie drugim.
Polak nieco lepiej serwował (pięć asówi ani jednego podwójnego błędu serwisowego, przy czterech asach i trzech podwójnych błędach serwisowych rywala), ale w innych elementach gry był od przeciwnika słabszy. Przede wszystkim Polak popełnił zdecydowanie za dużo błędów, w tym niewymuszonych, których miał na koncie 26 przy tylko 15 Amerykanina.
Dodać warto, że aż do czwartku, 19 marca, Hubert Hurkacz z Miami Open w grze pojedynczej nigdy nie odpadł wcześniej niż w trzeciej rundzie, a w sezonie 2021 na Florydzie triumfował.Dobrze chociaż, że tym razem urodzony we Wrocławiu 29-letni Hubi nie straci żadnych punktów rankingowych, ponieważ w poprzedniej edycji turnieju w Miami, w której miał być rozstawiony z numerem 22, ostatecznie nie wystąpił, w ostatniej chwili wycofując się z imprezy.
Był to drugi pojedynek obu tenisistów. W styczniu w drugiej rundzie Australian Open Amerykanin pokonał Polaka w trzech setach i od tego zaczęła się wciąż, niestety, trwająca seria porażek Hubiego, który przegrał siódmy mecz z rzędu.
Dodajmy jeszcze, że w meczu o awans do 1/16 finału przeciwnikien Ethana Quinna będzie rozstawiony z :dwunastką” Norweg Casper Ruud (12. ATP).

