Magdalena Fręch (105. WTA, KS Górnik Bytom) nie zdołała niestety przebrnąć pomyślnie kwalifikacji do rozpoczynającego się 21 marca turnieju Miami Open 2023, dla tenisistek mającego rangę imprezy WTA 1000. W finale dwustopniowych kwalifikacji Polka nie wykorzystała zbyt wielu stworzonych sobie szans przegrywając w poniedziałek z niżej notowaną Japonką Nao Hibino (137. WTA) w dwóch setach 4:6. 6:7 (5). O zaciętości meczu Polki z Japonką świadczy fakt, że dwusetowa rywalizacja trwała godzinę i 59 minut.
Poniedziałkowy mecz nie rozpoczął się dla Polki dobrze, bowiem po tym, jak w drugim gemie seta otwarcia Magdalena Fręch nie wykorzystała dwóch break-pointów, w następnym gemie urodzona w Łodzi tenisistka reprezentująca obecnie barwy Górnika Bytom straciła serwis. Wprawdzie tę, a także następna stratę podania Magdalena Fręch zdołała odrobić i mieliśmy jeszcze w secie otwarcia remis 4:4, ale trzeci break zdobyty przez Japonkę okazał się decydujący. Serwując przy prowadzeniu 5:4 po zwycięstwo w secie otwarcia, Nao Hibino utrzymała podanie i po 56 minutach zapisała seta na swoim koncie wygrywając 6:4. O niepowodzeniu Polki w tym secie zadecydowała bez wątpienia niedyspozycja serwisowa.
Niemoc serwisowa Magdaleny Fręch trwała jeszcze na początku drugiej odsłony meczu. Polska tenisistka już na rozpoczęcie seta II, po raz czwarty w meczu straciła podanie i po raz czwarty musiała gonić wynik. Na szczęście Polka natychmiast odpowiedziała re-breakiem, a że „powrócił” również serwis, odżyły nadzieje naszej tenisistki na odwrócenie losów rywalizacji. Japonka teraz też jednak serwowała lepiej niż wcześniej i choć Magdalena Fręch była bliżej zdobycia kluczowego przełamania (w genie ósmym nie wykorzystała break-poinat, a w gamie 11 była o dwie wygrane akcje od „zamknięcia” seta), o wyniku tej partii meczu zadecydował dopiero tie-break.
Rozstrzygającą rozgrywkę Magdalena Fręch rozpoczęła świetnie, gdyż po dwóch mini-breakach prowadziła 3:0, ale niestety natychmiast przegrała dwie akcje przy własnym serwisie i wszystko zaczęło się jakby od początku. Niestety w decydującym momencie Polce ponownie zabrakło skutecznego serwisu. Magdalena Fręch najpierw straciła punkt przy własnym podaniu na 5:4 dla Japonki i choć natychmiast odpowiedziała mini przełamaniem doprowadzając do remisu 5:5, przy drugiej akcji rozpoczynanej własnym serwisem Nao Hibino wypracowała piłkę meczową i od razu ją wykorzystała, raz jeszcze zdobywając punkt przy serwisie Polki.
Ostatecznie trwający 63 minuty II set Nao Hibino wygrała 7:6 (5) i po godzinie i 59 minutach tenisowej batalii zapewniła sobie występ w głównym turnieju Miami Open 2023, wygrywając finał kwalifikacji z Magdaleną Fręch w dwóch wyrównanych, zaciętych setach 6:4, 7:6 (5).
Magdalena Fręch ma czego żałować, gdyż poniedziałkowe spotkanie z Nao Hibino z pewnością mogła wygrać. Pomijając nawet serwisową niemoc z seta otwarcia, Polka nie wykorzystała swoich szans w secie II, a gdyby doszło do rozstrzygającego seta III, w nim mogło zdarzyć się wszystko.
Zatem to Japonka Nao Hibino, po pokonaniu w kwalifikacjach dwóch wyżej notowanych w światowym rankingu rywalek, jest już pewna występu w prestiżowym turnieju Miami Open presented by Itau (korty twarde, pula nagród 8 584 055 dolarów amerykańskich). Magdalenie Fręch pozostaje liczyć, że może tak jak w Indian Wells, dostanie się do głównej drabinki ważnej imprezy na Florydzie jako lucky loser – „szczęśliwa przegrana” w finale kwalifikacji.
Krzysztof Maciejewski


