W Kozerkach trwa jeden z największych tenisowych turniejów w Polsce: Mazovia Open 2026 o randze ATP Challenger 75. Za nami dwa pierwsze dni rywalizacji, w trakcie których odbyły się dwustopniowe kwalifikacje oraz rozegrano trzy pierwsze mecze pierwszej rundy turnieju głównego w grze pojedynczej. Z Polaków jako pierwszy udany występ zaliczył Tomasz Berkieta (558. ATP), w pierwszej rundzie singla w dobrym stylu wygrywając w dwóch setach 6:3, 7:6 (1) z wyżej notowanym w światowym rankingu Argentyńczykiem Facundo Meną (333. ATP).
Tomasz Berkieta świetnie rozpoczął poniedziałkowy pojedynek w secie otwarcia w długim gemie drugim przełamując serwis przeciwnika i wypracowanej przewagi już nie roztrwonił. W pierwszej partii meczu Polak nie był ani przez moment zagrożony, a mógł wygrać jeszcze bardziej zdecydowanie. Przy prowadzeniu 5:2 Tomasz Berkieta obejmując w gemie ósmym prowadzenie 40:15 wypracował przy podaniu Argentyńczyka dwie z rzędu piłki setowe, których jednak nie wykorzystał, podobnie zresztą jak chwilę później – trzeciego w tym gemie setbola. Facundo Mena zdołał się wówczas wybronić przedłużając trochę rywalizację w secie, lecz w kolejnym gemie, już przy własnym serwisie Tomasz Berkieta nie pozostawił Argentyńczykowi złudzeń utrzymując podanie na sucho i wygrywając trwający 36 minut set otwarcia 6:3.

Druga odsłona meczu, trwająca 50 minut okazała się bardziej zacięta i wyrównana. Wprawdzie Tomasz Berkieta zdobył w gemie piątym drugiego seta break na 3:2, po paru minutach podwyższając prowadzenie w secie na 4:2 i już wtedy znalazł się na bardzo dobrej drodze do zwycięstwa i awansu, ale Facundo Mena nie zamierzał rezygnować i po tym jak trzy kolejne gemy rozstrzygnął na swoją korzyść sam wyszedł w secie drugim na prowadzenie 5:4, był więc o jeden wygrany gem id doprowadzenia w meczu do rozstrzygającego seta trzeciego.
Polak dwukrotnie, w gemach 10. oraz 12., serwował by utrzymać się w grze i za każdym razem wykonał zadanie, choć w drugim przypadku było nawet 40:40 i dwie wygrane akcje dzieliły Argentyńczyka od zwycięstwa w secie. Dwie następne akcje padły jednak łupem Tomasza Berkiety, który doprowadził tym samym w secie drugim do rozstrzygającego o wyniku tie-breaka, by w rozstrzygającej rozgrywce tie-breakowej nie dać już Argentyńczykowi szans.
Tie-break drogiego seta Tomasz Berkieta wygrał zdecydowanie 7:1 jedyny punkt tracąc przy serwisie rywala prowadząc z przewagą dwóch mini-breaków 4:0 zwyciężając ostatecznie w secie drugim 7:6 (1) i po pokonaniu Facundo Meny 6:3, 7:6 (1) zameldował się w drugiej rundzie gry pojedynczej challengera ATP Mazovia Open 2026.
Kolejnym przeciwnikiem Tomasza Berkiety będzie w 1/8 finału rozstawiony z numerem ósmym Włoch Michele Ribecai (265. ATP), który w pierwszej rundzie wyeliminował Bułgara Iliyana Radulova, wygrywając w poniedziałek 3 sierpnia w godzinę i 17 minut w dwóch setach 6:2, 6:1
W drugiej rundzie turnieju głównego jest już także turniejowa „dwójka” Estończyk Daniił Glinka, który w poniedziałek pokonał w trzech setach 6:4, 3:6, 6:1 Egipcjanina Faresa Zakarię. Ten Mecz trwał dwie godziny, 11 minut.
Dodać należy, że Tomasz Berkieta został pierwszym Polakiem, który podczas turnieju Mazovia Open 2026 odniósł w Kozerkach zwycięstwo. Wcześniej, jeszcze w niedzielę 2 sierpnia już w pierwszej rundzie dwustopniowych kwalifikacji przegrali swoje mecze Adam Majchrzak, Kacper Szymkowiak, Alan Bojarski oraz Aleksander Błuś
We wtorek 4 sierpnia pozostałe mecze pierwszej rundy gry pojedynczej. O awans do 1/8 finału powalczą Olaf Pieczkowski, Filip Peliwo, Maks Kaśnikowski oraz Filip Pieczonka.
Z turnieju wycofał się niestety Daniel Michalski, którego w turniejowej drabince zastąpił lucky loser – Mirza Basic, tenisista z Bośni i Hercegowiny.
Pierwsza runda: Damir Dżumhur (BiH, 1) – Geoffrey Blancaneaux (Francja); Mathys Erhard (Francja) – Olaf Pieczkowski; Filip Peliwo – Ivan Marrero Curbelo (Hiszpania); Maks Kaśnikowski (6) – Philip Henning (RPA); Joel Josef Schwaerzler (Austria, 3) – Jiri Cizek (Czechy, Q); Aziz Dougaz (Tunezja, Q) – Mirza Basic (BiH. LL); Ergi Kirkin (Turcja,Q ) – Ilya Ivashka (Q); Harold Mayot (Francja, 7) – Filip Pieczonka; Michele Ribecai (Włochy, 8) – Iliyan Radulov (Bułgaria) 6:2, 6:1; Tomasz Berkieta – Facundo Mena (Argentyna) 6:3, 7:6 (1); Michael Geerts (Belgia) – Viktor Durasovic (Norwegia); Andrea Guerrieri (Włochy, 4) – Olle Wallin (Szwecja); Alejandro Moro Canas (Hiszpania, 5) – Robin Bertrand (Francja); Takuya Kumasaka (Japonia) – Alexander Donski (Bułgaria, Q); Alex Martinez (Hiszpania) – Amit Vales (Izrael, Q); Daniił Glinka (Estonia, 2) – Fares Zakaria (Egipt) 6:4, 3:6, 6:1.

Krzysztof Maciejewski

