W decydującą fazę wkraczają rozgrywane w trwającym tygodniu 30 marca-5 kwietnia 2026 turnieje głównego cyklu WTA Tour oraz ATP Tour. Spośród przedstawicieli polskiego tenisa o tytuł mistrzowski w grze podwójnej turnieju WTA 500 Charleston Open 2026 zagra występująca w imprezie w parze z Węgierką Anną Bondar Magdalena Fręch. W finale zmierzą się parą amerykańską Desirae Krawczyk/Catherine Caty McNally. Z kolei Katarzyna Kawa (132. WTA), finalistka imprezy WTA 250 Copa Colsanitas rozgrywanej w Bogocie w grze pojedynczej w sezonie 2025, nie powtórzy tym razem tamtego wyniku. W ćwierćfinale polska tenisistka zmierzyła się z Węgierką Panną Udvardy. (92. WTA) i pożegnała się z turniejem przegrywając w dwóch setach 6:7 (2), 1:6. Nie powiodło się także dwóm duetem z reprezentantami Polski w składzie. Pary Magali Kempen (Belgia)/Katarzyna Piter oraz Younes Lalami Laaroussi (Maroko)/Filip Pieczonka przegrały w półfinałach imprez w Bogocie i Marrakeszu.
WTA 500 Charleston Open 2026
Przed szansą dobycia tytułu mistrzowskiego w grze podwójnej kobiet, tyle że podczas turnieju WTA 500 Charleston Open 2026 na kortach ziemnych w amerykańskim Charleston, staje natomiast Magdalena Fręch, po tym jak węgiersko-polska para deblowa Anna Bondar/Magdalena Fręch dotarła do finału, w pojedynku półfinałowym zwyciężając w nocy z piątku 3 kwietnia na sobotę 4 kwietnia naszego czasu 6:1, 6:4 duet japońsko-meksykański Miyu Kato/Giuliana Olmos.
Półfinał z udziałem pary Anna Bondar/Magdalena Fręch trwał godzinę i 11 minut.
W secie otwarcia duet węgiersko-polski zdobył break już w gemie pierwszym, ale rywalki natychmiast odpowiedziały re-breakiem, po wygraniu na sucho gema serwisowego pary Anna Bondar/Magdalena Fręch. Zapowiadało się na wyrównaną rywalizację, tymczasem wygrany gem drugi pierwszego seta półfinału okazał się jedynym, w którym w secie pierwszym górą była para Miyu Kato/Giuliana Olmos. Po zaledwie 25 minutach Anna Bondar i Magdalena Fręch zapisały set otwarcia na swoim koncie zwyciężając zdecydowanie 6:1.
Druga odsłona półfinału była znacznie dłuższa, trwała 46 minut, choć po czterech gemach sporo wskazywało, że set drugi może być równie szybki jak pierwszy, gdyż Węgierka i Polka prowadziły już 4:0 z przewagą breaków zdobytych w gemach drugim i czwartym 4:0.
Japonka i Meksykanka podjęły jeszcze walkę niespodziewanie po breaku w gemie piątym odrabiając część strat, a od wyniku 2:5 do końca stawiając węgiersko-polskiemu duetowi znaczny opór. Miyu Kato i Giuliana Olmos były nawet blisko całkowitego odrobienia strat i powrotu do meczu.
Anna Bondar i Magdalena Fręch mogły zakończyć półfinał wcześniej, ale prowadząc 5:2 nie wykorzystały przy serwisie przeciwniczek dwóch z rzędu break-pointów będących zarazem piłkami meczowymi, po czym w gemie dziewiątym, już przy własnym podaniu, od wyniku 40:15 zmarnowały znowu dwie piłki meczowe z rzędu na dodatek przegrywając także będącą piłką meczową akcję decydującą o wyniku gema i tracąc serwis, więc mimo pięciu piłek meczowych dla pary Anna Bondar/Magdalena Fręch – w secie drugim zrobiło się już tylko 5:4 dla pary węgiersko- polskiej, a co więcej, Miyu Kato i Giuliana Olimos miały w gemie 10. drugiej partii meczu do dyspozycji serwis, by wyrównać w secie drugim na 5:5, jeszcze przedłużyć rywalizację, nawet z możliwością zupełnego odwrócenia losów półfinału.
Anna Bondar i Magdalena Fręch do takiego rozwoju wydarzeń już jednak nie dopuściły, dzięki breakowi zdobytemu w 10. gemie drugiego seta zwyciężając w drugiej partii półfinału 6:4 i po pokonaniu pary Miyu Kato/Giuliana Olmos 6:1, 6:4 meldując się w finale debla imprezy WTA 500 Charleston Open 2026. Pojedynek zakończył się po szóstym meczbolu dla duetu węgiersko-polskiego.
W finale debla turnieju w Charleston Anna Bondar i Magdalena Fręch, zmierzą się parą amerykańską Desirae Krawczyk/Catherine Caty McNally. Amerykanki do finału awansowały walkowerem, bowiem duet Elisabetta Cocciaretto/Julia Putincewa (Włochy/Kazachstan) nie przystąpił do meczu półfinałowego.
WTA 250 Copa Colsanitas w Bogocie
Katarzyna Kawa (132. WTA), finalistka imprezy WTA 250 Copa Colsanitas rozgrywanej na kortach ceglanych w Bogocie w grze pojedynczej w sezonie 2025, nie powtórzy tym razem tamtego wyniku. W ćwierćfinale Copa Colsanitas 2026,urodzona w Krynicy Zdroju polska tenisistka w nocy z piątku 3 kwietnia na sobotę 4 kwietnia zmierzyła się z wyżej notowaną w światowym rankingu węgierską tenisistką Panną Udvardy. (92. WTA) i pożegnała się z turniejem przegrywając w dwóch setach 6:7 (2), 1:6.


Katarzyna Kawa nie była faworytką starcia z rozstawioną w Bogocie z numerem ósmym Panną Udvardy, ale rozpoczęła mecz najlepiej jak było można – od breaka. Niestety Polka nie byłą w stanie pójść za ciosem i po czterech następnych gemach przegrywała już 1:4. Znana z nieustępliwości Katarzyna Kawa nie zamierzała jednak rezygnować, w gemie siódmym po przełamaniu serwisu rywalki odrobiła stratę, doprowadzając następnie w secie otwarcia do remisu 4:4 i rywalizacja wróciła do punktu wyjścia. Od tego momentu obie tenisistki pewnie wygrały po dwa własne gemy serwisowe i ostatecznie o wyniku seta otwarcia decydował tie-break.
Rozstrzygająca rozgrywka należała już zdecydowanie do Węgierki. W tie-breaku Polka nie prowadziła ani przez moment, od remisu 1:1 przegrała cztery akcje z rzędu, w tym na1:2 oraz 1:5 mając do dyspozycji serwis i takiej przewagi Panna Udvardy już nie roztrwoniła wygrywając tie-break pierwszego seta ćwierćfinału 7:2 i w konsekwencji cały 55-minutowy set otwarcia 7:6 (2).
W drugiej partii meczu wyrównanej rywalizacji już nie było. Na korcie dominowała już Panna Udvardy zwyciężając w 37 minut 6:1 i po pokonaniu Katarzyny Kawy 7:6 (2), 6:1, zameldowała się w półfinale gry pojedynczej turnieju Copa Colsanitas 2026.
W drugim secie Węgierka już w pierwszym gemie zdobyła break, po trzech rozegranych gemach prowadziła w przewagą dwóch breaków 3:0, a za moment 4:0 i bez problemów utrzymała zwycięski rezultat do końca.
W drugiej odsłonie ćwierćfinału Katarzyna Kawa zdołała ugrać jedynie gema honorowego utrzymując podanie w gemie piątym. Węgierka pewne kłopoty miała jedynie z zamknięciem meczu, bowiem broniąc a się przed porażką serwująca wówczas Polka od wyniku 0:40 obroniła trzy z rzędu piłki meczowe doprowadzając w gemie siódmym drugiego seta do równowagi, ale dwie następne wymiany padły łupem Panny Udvardy, która przy czwartej piłce meczowej zakończyła ćwierćfinał w pełni zasłużonym zwycięstwem 7:6 (2), 6:1.
Mecz trwał nieco ponad 1, 5 godziny, dokładnie godzinę i 32 minuty
Porażka ćwierćfinale w Bogocie mieć będzie dla Katarzyny Kawy przykre konsekwencje rankingowe, bowiem Polka nie obroni rankingowych punktów za finał w stolicy Kolumbii w sezonie 2025 i w następnym notowaniu singlowego rankingu WTA zaliczy sopory spadek, najprawdopodobniej i 28 miejsc na 160. pozycję. W drugiej setce singlowego rankingu tenisistek przed Katarzyną Kawą znajdą się zatem dwie reprezentantki Polski: Maja Chwalińska, która powinna być klasyfikowana na 131. miejscu oraz Linda Klimovicova, prawdopodobne 154.
Katarzyna Kawa odpadła w Bogocie w ćwierćfinale gry pojedynczej, natomiast na półfinale gry podwójnej zakończyła udział w turnieju Copa Colsanitas 2026 belgijsko – polska para deblowa Magali Kempen/Katarzyna Piter. Rozstawiony z numerem czwartym belgijsko-polski duet w półfinale zmierzył się 3 kwietnia późnym wieczorem naszego czasu z najwyżej rozstawionym w zawodach duetem Irina Chromaczowa/Catherine Dolehide (tenisistka rosyjska/USA) przegrywając zdecydowanie w dwóch setach 2:6, 2:6. Tenisistki rywalizowały tylko godzinę i trzy minuty.
Pogromczynie pary belgijsko-polskiej o tytuł zagrają z parą Valeriya Strakhova/Amastasija Tichonowa (Ukraina/tenisistka rosyjska), która w pojedynku półfinałowym dzień wcześniej pokonała 6:4, 3:6, 10-5 duet hiszpańsko-brazylijski Yvonne Cavalle-Reimers/Laura Pigossi.
ATP 250 Grand Prix Hassan II w Marrakeszu
Do finału gry podwójnej podczas turnieju ATP 250 Grand Prix Hassan II na kortach ziemnych w Marrakeszu (Maroko), nie zdołał awansować w piątek 3 kwietnia 2026 duet marokańsko- polski Younes Lalami Laaroussi/Filip Pieczonka. W meczu o miejsce w finale para Younes Lalami Laaroussi/Filip Pieczonka zmierzyła się z rozstawionym z „czwórką” duetem amerykańskim Robert Cash/James Tracy przegrywając po trwającej 1,5 godziny tenisowej batalii w dwóch wyrównanych setach 4:6, 6:7 (3).
W meczu o tytuł Robert Cash i James Tracy zagrają z duetem amerykańsko-holenderskim Vasil Kirkov/Bart Stevens, który w ćwierćfinale wyeliminował polską parę Karol Drzewiecki/Kamil Majchrzak, a w półfinale uporał się z parą francuską Theo Arribage/Albano Olivetti.
Krzysztof Maciejewski



