Squash

Kinga Szymaniak: Złoty medal zdobyty w gronie przyjaciół smakuje wyjątkowo dobrze

dnia

Rozmowa z Kingą Szymaniak, kapitan 11 Punkt Girls Crew, zespołem, który wywalczył złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski.

Jak smakuje złoto Drużynowych Mistrzostw Polski i to zdobyte po raz pierwszy w historii klubu 11Squash Punkt Poznań?

– Złoty medal wywalczony wspólne z dziewczynami z 11 Punkt Girls Crew jest zwieńczeniem naszej ciężkiej pracy, do której niewątpliwie zmobilizowało nas zeszłoroczne wicemistrzostwo Drużynowych Mistrzostw Polski, co pozostawiło lekki niedosyt. Apetyt na zwycięstwo w nowym roku wzrósł i podniósł znacznie naszą motywację! Solidnie przepracowany sezon 2018/2019 przyniósł zamierzony efekt i całą drużyną poznałyśmy smak zwycięstwa. Wygrana w gronie przyjaciół smakuje wyjątkowo dobrze, a z dziewczynami zdecydowanie kierujemy się zasadą team spirit, mocno wspieramy i dopingujemy siebie podczas każdego meczu. Niedawno wróciłyśmy z Edynburga, gdzie odbywały się Klubowe Drużynowe Mistrzostwa Europy. Zwycięskie ekipy takie jak nasza z całej Europy, przyjechały do Szkocji rywalizować o tytuł najlepszego klubu. Ekipa 11 punkt Girls Crew dzięki wsparciu squashowej społeczności mogła wziąć udział we wspominanym turnieju i mimo udziału w osłabionym trzyosobowym składnie (Kinga Szymaniak, Małgorzata Kornowska, Zuzanna Dominiak – przyp. red.) miałyśmy okazje zobaczyć squasha na światowym poziomie i zagrać z jednymi z najlepszych zawodniczek na świecie z pierwszej 60 światowego rankingu. Tym razem wracamy bez sukcesów, ale z nowymi doświadczeniami i ochotą na kolejne zwycięstwa.

Bycie kapitanem to odpowiedzialna funkcja. Co dla Pani było największym wyzwaniem podczas czempionatu we Wrocławiu?

– Bycie kapitanem takiego zespołu to przede wszystkim zaszczyt. Jako drużyna jesteśmy bardzo zgrane, stąd nie mam większych wyzwań związanych z naszym teamem. Moim zadaniem jest przede wszystkim kontakt z Polskim Związkiem Squasha, organizatorem zawodów i wszystkie formalne sprawy związane z 11 Punkt Girls Crew. Na pewno staram się, żeby każda z nas czuła swój udział w zwycięstwie i przez cały sezon zagrała mecz w barwach drużyny w głównym turnieju, czy podczas poprzedzających taki start rozgrywkach regionalnych.

Jak ocenia Pani perspektywy i rozwój karier zawodniczek, które wystąpiły w “złotej” ekipie i jak ważnym ogniwem była Czeszka Anna Serma?

– Wszystkie dziewczyny są ambitne, które cały czas dążą do poprawy swoich umiejętności. Natalia Ryfa nasza druga rakieta i wicemistrzyni Polski – moim zdaniem – ma największe szanse osiągnąć sukces na arenie międzynarodowej. Niedawno rozpoczęła swoją przygodę z turniejami PSA Satellite, które otwierają drogę do rankingu światowego i osiąga już pierwsze sukcesy. Ja jako trzecia rakieta wymiennie z Małgosią Kornowską planujemy dobrze rozpocząć zbliżający się sezon dobrymi wynikami w turnieju A w Poznaniu, ale squasha traktujemy głównie jako pasję, która jest dodatkiem do naszych codziennych zajęć. Dzielnie trenujemy i ucieszymy się jeżeli przyniesie to sukcesy w naszym polskim squashu. Zuzanna Dominiak, która właśnie wraca do gry po przerwie macierzyńskiej, która ma małego Franka, na pewno wyznaje podobne podejście do mnie i do Gosi, ale patrząc na jej powrót jestem pewna, że jeszcze namiesza w rozgrywkach na krajowej arenie. Naszą drużynę mocno wpiera również Aleksandra Surdziel. W tej 20-letniej zawodnicze pokładam duże nadzieje i liczę na to, że będzie nadal rozwijała się squashowo i zostanie w naszej ekipie, mimo iż od nowego roku akademickiego zaczyna studia w Krakowie. Odnośnie Anny Serme, zdecydowanie jest do najbardziej doświadczoną zawodniczką, która profesjonalnie uprawia squash i zdecydowanie tworzy najmocniejsze ogniwo zespołu. Ania jest częścią naszej drużyny już od 3 lat i widać na przestrzeni czasu, że jej umiejętności z roku na rok są coraz większe. Przed nami kolejny sezon squashowych zmagań i mam nadzieję, że w wyżej wymienionym składzie uda nam się obronić mistrzostwo Polski. Dziękuje w imieniu całej drużyny 11 Punkt Girls Crew wszystkim zaangażowanym sponsorom, bez których nie udałoby się osiągnąć zamierzonego celu!

Kiedy rozpoczęła Pani przygodę ze squashem i jakie są Pani najważniejsze osiągnięcia?

– Przygodę ze squashem rozpoczęłam na pierwszym roku studiów. Nadal żałuję, że wcześniej nie udało mi się odkryć tej dyscypliny. Na pewno zwiększyłoby to moje szansę na rozwinięcie kariery poza Polską. Na szczęście squash rozwija się bardzo dynamicznie i coraz więcej dzieci uprawia tę dyscyplinę, co bardzo cieszy. Osiem lat mojej gry w squasha przyniosło mi takie osiągnięcia jak wspominane wyżej Drużynowe Mistrzostwo Polski 2019, Drużynowe Wicemistrzostwo Polski 2018. Moje indywidualne osiągnięcia nie są tak spektakularne. Dwa razy na Indywidualnych Mistrzostwa Polski udało mi się wywalczyć czwarte miejsce, ale ubiegły sezon był naprawdę dobry. Kilka razy stanęłam na podium ogólnopolskich turniejów najwyższej w Polsce kategorii A, jeden z nich udało się też wygrać.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *