Katarzyna Kawa (223. WTA) nie zaprzepaściła w sobotę 5 kwietnia 2025 (w Polsce w nocy z soboty na niedzielę) wielkiej szansy i po zwycięstwie 7:5, 6:2 z inną rewelacją imprezy, 16-letnią Amerykanką Julietą Pareją (550. WTA) – zameldowała się w finale gry pojedynczej turnieju WTA 250 Copa Colsanitas Zurich presentado por VISA, rozgrywanego na ziemnych kortach w Bogocie, stolicy Kolumbii.
Sensacyjny półfinał między dwoma tenisistkami, które do turnieju głównego przebiły się przez kwalifikacje, z powodu opadów deszczu rozpoczął się nie jak planowano w sobotę około godziny 20 czasu polskiego, a dopiero o godz. 1.55 w nocy, gdy w Polsce od blisko dwóch godzin była już niedziela 6 kwietnia.
Katarzyna Kawa już na otwarcie meczu zdobyła break, ale nastolatka, choć przegrywała w gemie drugim 0:30, natychmiast odpowiedziała re-breakiem na 1:1. W ogóle na korcie niemal przez cały czas bardzo wiele się działo, w większości gemów mieliśmy bowiem jeśli nie breaki, to przynajmniej break-pointy. Polka, zanim po raz drugi przełamała serwis Amerykanki, w zdecydowanie najdłuższym, jak się okazało, gemie dziewiątym (aż 27 wymian, przewagi każdej z tenisistek i aż sześć break-pointów dla Katarzyny Kawy) utrzymała serwis po obronie trzech break-pointów w gemie czwartym oraz dwóch break-pointów w gemie ósmym, sama natomiast nie wykorzystała dwóch break-poitów w gemie piątym.
Wydawało się, że break na 5:4 dla urodzonej w Krynicy Zdroju 32-letniej Polki, która mogłaby być nawet mamą swojej przeciwniczki, może być kluczowy dla losów pierwszej partii półfinału, ale tak jak na początku rywalizacji, 16-letnia Julieta Pareja natychmiast odpowiedziała re-breakiem. Na wagę zwycięstwa w secie otwarcia okazało się dopiero przełamanie serwisu Amerykanki zdobyte przez Polkę na 6:5, gdyż po raz trzeci Julieta Pareja straty serwisu odrobić już nie zdołała i trwający godzinę i 17 minut set otwarcia powędrował na konto Katarzyny Kawy, która zwyciężyła 7:5.
Dopiero serwując po zwycięstwo przy prowadzeniu 6:5 Katarzyna Kawa pewnie, na sucho utrzymała podanie, bowiem serwując po wygraną przy wyniku 5:4 straciła podanie przy drugim break-poincie.
Druga odsłona półfinałowego meczu aż tak emocjonująca, obfitująca w zmieniające się sytuacje na korcie już nie była. Katarzyna Kawa, podobnie jak w secie otwarcia, już w pierwszym gemie drugiej partii meczu zdobyła break, ale tym razem przewagi już nie roztrwoniła, w secie drugim prowadząc od początku do końca. Wprawdzie Polce przytrafił się i w tej partii moment przestoju, gdy prowadząc 3:0 z dwoma zdobytymi breakami na komcie straciła serwis w gemie czwartym i rywalka straty o połowę zniwelowała, ale na więcej Katarzyna Kawa już Amerykance nie pozwoliła.
Swoją przewagę w drugiej partii półfinału tenisistka z Krynicy Zdroju potwierdziła jeszcze jednym breakiem, po którym podwyższyła prowadzenie w drugim secie na 5:2 i za parę minut – przy własnym serwisie – zakończyła pojedynek. Serwując po zwycięstwo Katarzyna Kawa przegrała wymianę na 30:15, ale za moment rozstrzygnęła na swoją korzyść dwie następne akcje i już po pierwszej piłce meczowej zameldowała się w finale gry pojedynczej turnieju WTA 250 Copa Colsanitas Zurich presentado por VISA, wygrywając trwający 45 minut drugi set półfinału 6:2 i cały półfinał z Julietą Pareją 7:5, 6:2. Emocjonujący mecz trwał w sumie dwie godziny i dwie minuty.
W finale Katarzyna Kawa zmierzy się w niedzielę 6 kwietnia 2025 z faworytką gospodarzy, rozstawioną w imprezie z numerem drugim najlepszą obecnie tenisistką kolumbijską Marią Camilą Osorio Serrano (54. WTA), która w pierwszym półfinale rozegranym kila godzin przed meczem Kawa-Pareja, pokonała w dwóch setach 6:4, 7:5 Argentynkę Julię Rierę (157. WTA). Ten mecz, rozpoczęty w sobotę 5 kwietnia 2025 o godzinie 18.35 czasu polskiego i trwał godzinę, 51 minut minut.
32-letnia Katarzyna Kawa, która najwyżej w karierze w rankingu singlowym klasyfikowana była na 112 pozycji (notowanie z 12 listopada 2020) stanie przed szansą sięgnięcia po pierwszy w karierze tytuł mistrzowski w imprezie głównego cyklu WTA Tour (ma na koncie siedem wygranych imprez ITF). Maria Camila Osorio Serrano stanie z kolei przed szansa wygrania trzeciej w karierze imprezy głównego cyklu WTA Tour w grze pojedynczej.
Planowany początek finału 6 kwietnia 2025 o godzinie 19 czasu polskiego. Wypada tylko wyrazić nadzieję, że tym razem w Bogocie nie będzie opadów deszczu i mecz zostanie rozegrany bez przeszkód spowodowanych niekorzystną aurą.
Dodać koniecznie należy, że świetna postawa Katarzyny Kawy w Bogocie przełoży się na bardzo znaczący awans Polki w światowym rankingu tenisistek. Już teraz w wirtualnym rankingu Katarzyna Kawa zajmuje 156 pozycję, co oznacza awans o 67 lokat, a jeśli zatriumfuje w imprezie, powinna w notowaniu rankingu WTA z 7 kwietnia 2025 zajmować 127 lokatę, przesuwając się w górę o… 96 miejsc. Szanse Katarzyny Kawy na udział przynajmniej w kwalifikacjach wielkoszlemowego Roland Garros 2025 są coraz bardziej realne.
Na koniec dodajmy jeszcze, że przed finałem gry pojedynczej turnieju WTA 250 Copa Colsanitas Zurich presentado por VISA (planowany początek: niedziela godz. 17) rozegrany zostanie na ziemnym korcie w Bogocie finałowy mecz gry podwójnej. O tytuł zagrają najwyżej rozstawiona w imprezie para hiszpańska Cristina Bucsa/Sara Sorribes Tormo oraz duet rumuńsko-brazylijski Irina Bara/Laura Pigossi (rozstawiony z numerem trzecim duet czesko-polskii Marie Bouzkova/Katarzyna Kawa ostatecznie nie przystąpił do rywalizacji, przed pierwszym meczem wycofując się z turnieju).


