Karol Drzewiecki o krok od tytułu w Tampere

Niestety, Karol Drzewiecki nie zdobył piątego w karierze deblowego trofeum w imprezie rangi ATP Challenger Tour. Fot. LOTOS PZT Pollish Tur

W fińskim Tampere w grze podwójnej (Tampere Open, ATP Challenger Tour, kort ziemny, pula nagród 45,7 tys. euro) Karol Drzewiecki i Patrik Niklas-Salminen dotarli do finału gry podwójnej. Rozstawiony z numerem czwartym polsko-fiński duet przegrał w sobotę w meczu o tytuł z najwyżej rozstawioną parą austriacką Alexander Erler/Lucas Miedler 6:7 (3), 1:6.

Polak i Fin w finale stracili wprawdzie serwis w gemie otwarcia, ale natychmiast odpowiedzieli re-breakiem, a że więcej przełamań nie było, o losach pierwszej partii decydował dopiero tie-break wygrany przez Austriaków dzięki dwóm mini-przełamaniom 7:3. W drugiej odsłonie przewaga duetu austriackiego była już zdecydowana. Triumfatorzy w całej imprezie nie stracili ani jednego seta.

Tym samym Karol Drzewiecki nie zdobył piątego w karierze deblowego trofeum w imprezie rangi ATP Challenger Tour.

Możemy jedynie dodać, że w półfinale polsko-fińska para zanim wygrała 4:6, 6:4, 11-9 z rozstawionymi z „dwójką” Sriramem Balajim i Jeevanem Nedunchezhiyanem z Indii obroniła piłkę meczową zdobywając trzy ostatnie punkty.

Półfinał Polaków w Trieście

Na półfinale zakończyła natomiast udział w turnieju na mączce w Trieście polska para Łukasz Kubot i Szymon Walków, przegrywając na tym etapie 0:2 w setach (3:6, 3:6) z parą włosko-hiszpańską Marco Bortolotti/Sergio Martos Gornes.

Za występ w Trieście Kubot i Walków otrzymają po 36 punktów do rankingu deblistów oraz czek na sumę 1840 euro do podziału. Dodać warto, że Polacy chcieli zgłosić się do bardziej prestiżowego turnieju ATP 500 Hamburg European Open na ziemnym korcie w Hamburgu, ale nie „załapali się” nawet do kwalifikacji imprezy w Niemczech. W Trieście otrzymali od organizatorów „dziką kartę”.

Oczywiście nikt nie zamierza umniejszać osiągnięć, jakie w przeszłości były działem Łukasza Kubota, ale sytuacja z Hamburga pokazuje dobitnie, że były lider rankingu ATP deblistów, w grze podwójnej między innymi dwukrotny mistrz wielkoszlemowy, obecnie coraz mniej znaczy w ATP Tour.

Dodajmy tylko, że pogromcy Polaków nie zdołali sięgnąć po tytuł, przegrywając w sobotnim finale Citta di Trieste Challenger (kort ziemny, pula nagród 90,2 tys. euro), przegrywając z parą ekwadorsko-kolumbijską  Diego Hidalgo/Cristian Rodriguez 6;4, 3:6, 5-10.

Półfinał również w Pozoblanco

Także w półfinale, tyle że turnieju w hiszpańskiej miejscowości Pozoblanco (ATP Challenger Tour, kort twardy, pula nagród 45,7 tys. euro) odpadli  Piotr Matuszewski i Hindus Arjun Kadhe, po porażce 2:6, 4:6 z parą francuską Dan Added i Albano Olivetti.

Za występ w Pozoblanco Matuszewski i Kadhe otrzymają po 30 punktów do klasyfikacji deblistów oraz czek na 930 euro do podziału.

Jeden mecz w Szwajcarii

Z kolei już na I rundzie zakończyła udział w turnieju ATP 250 w szwajcarskim Gstaad para Jan Zieliński/Hugo Nys (Polska/Monaco) ulegając parze holendersko-austriackiej Robin Haase/Philipp Oswald 4:6, 4:6. Tylko pewnym pocieszeniem dla pary Nys/Zieliński może być fakt, że Holender i Austriak zagrają w niedzielę 24 lipca w finale imprezy.

Pera triumfuje w Hamburgu

W grze pojedynczej najtrudniejsze zadanie spośród przedstawicieli polskiego tenisa miała mistrzyni NMP 2022 Magdalena Fręch, która wystąpiła w turnieju WTA 250 Hamburg European Open. Tenisistka Górnika Bytom awansowała do II rundy, w której przegrała zdecydowanie z Czeszką Barborą Krejcikovą 3:6, 0:6.

Dodajmy, że w turnieju triumfowała Amerykanka Bernarda Pera, którą miała być jedną z uczestniczek turnieju Paribas Poland Open 2022 na kortach Legii w Warszawie (25-31 lipca). W finale w Hamburgu Bernarda Pera (81, WTA) wygrała w sobotę z wiceliderką rankingu WTA tenisistek Estonką Anett Kontaveit 6:2, 6:4.

Do rywalizacji powróciła również Maja Chwalińska (166. WTA), która w zawodach ITF World Tennis Tour o puli nagród 60 tys. dolarów na kortach ziemnych w Ołomuńcu dotarła do ćwierćfinału, w którym po raz drugi w obecnym sezonie musiała uznać wyższość rosyjskiej tenisistki Darii Astachowej. W maju bieżącego roku Maja Chwalińska i Daria Astachowa spotkały się na mączce w Rzymie, gdzie w ramach imprezy ITF o puli nagród 60 tys. dolarów Rosjanka zwyciężyła 7:6 (5), 6:3.

Teraz w Ołomuńcu notowana w rankingu o ponad 100 miejsc niżej Astachowa (275. WTA) wygrała z rozstawiona  z numerem drugim Polką 6:4, 6:3.

Nie mogły zagrać i finał

Paula Kania-Choduń uczestniczyła z kolei w imprezie ITF w Palermo. Para polslo-czeska Paula Kania-Choduń/Anastazja Detiuc awansowała do półfinału, ale sobotni mecz 1/2 finału  z duetem rosyjsko-węgierskim musiała oddać walkowerem z powodu kontuzji.

Także w Kanadzie

Dodajmy jeszcze, że z USA do Kanady udała się Daria Kuczer, która w Saskatoon przebrnęła przez eliminacje, ale w I rundzie nie sprostała rozstawionej czwartym numerem Amerykance Jessie Aney (6:1, 4:6, 1:6). W deblu Kuczer zagrała wspólnie z Hibah Shaikh. Polsko-amerykańską parę na etapie ćwierćfinału „zatrzymał” kanadyjski duet Kayla Cross i Marina Stakusic.

Półfinał Filipa Peliwo w Portugalii. Mistrz Polski pokonany w Słowenii

Polscy tenisiści kolejny tydzień rywalizowali także w ramach zawodów ITF World Tennis Tour. Z dobrej strony pokazał się Filip Peliwo, który prosto z mistrzostw kraju w Bytomiu wyruszył do Portugalii. W Idanha-a-Nova najwyżej rozstawiony w turnieju Polak dotarł do półfinału, w którym został pokonany przez Bena Pataela (Izrael, 4). Izraelczyk zwyciężył w dwóch setach 6:3, 6:3

Natomiast nowo kreowany mistrz Polski , Daniel Michalski, wybrał się „na mączkę” do słoweńskiej miejscowości Radomlje. Warszawianin wygrał tam jeden pojedynek z Czechem Patrikiem Riklem 6:3, 5:7, 6:3. W II rundzie rozstawiony z „dwójką” Polak przegrał niestety z Włochem Tommaso Compagnuccim 6:3, 4:6, 2:6 i pożegnał się z imprezą.

Daniel Michalski. Fot. LOTOS PZT Polish Tour
Daniel Michalski. Fot. LOTOS PZT Polish Tour

Pierwszy rankingowy punkt Kułakowskiego

Na kortach twardych w Idanha-a-Nova w Portugalii już drugi tydzień startowali z kolei Dawid Taczała i Mateusz Kułakowski. W poprzednim turnieju Polacy bez powodzenia zagrali w eliminacjach singla oraz w deblu. Tym razem Kułakowski przeszedł przez kwalifikacje, a w głównej drabince pokonał Portugalczyka Martima Simoesa 6:3, 6:3, dzięki czemu zdobył pierwszy w karierze punkt do rankingu ATP. W 1/8 finału lepszy od 19-letniego Polaka (5:7, 6:1, 6:1) okazał się inny zawodnik gospodarzy, Miguel Gomes.

W grze podwójnej Mateusz Kułakowski i Dawid Taczała przegrali 2:6, 5:7 (5) z turniejową „dwójką”, duetem portugalskim Fabio Coelho/Goncalo Falcao (Portugalia,

Bez powodzenia

Inny uczestnik mistrzostw Polski, Maciej Rajski, był rozstawiony z siódmym numerem w Innsbrucku. W meczu I rundy z Kolumbijczykiem Juanem Manuelem Benitezem Chavarriagą skreczował przy stanie 3:6, 1:2 z powodu kontuzji. W eliminacjach do austriackiej imprezy nie poradził sobie Bartłomiej Andrzejczak. Z kolei Sandro Szic nie dostał się do głównej drabinki w niemieckim Metzingen.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości