Kamil Miotk i książki z Grand Slam Books, które pomogą zrozumieć tenis

- Książka pozwala wejść głębiej w temat niż szybki filmik na YouTubie czy instagramowa rolka - uważa Kamil Miotk, który zachęca do czytania najmłodszych. Fot. Grand Slam Books

Kamil Miotk z Gdańska jest doświadczonym programistą PHP. Red. Marcin Uszyński rozmawia o jego pasji do tenisa i o tym, że stworzył… księgarnię Grand Slam Books dedykowaną tylko tenisowi.

Co zainspirowało Cię do połączenia pasji do tenisa z prowadzeniem tematycznej księgarni?

– Jako dziecko trenowałem tenis przez kilka lat, ale później na długi czas całkowicie zszedł on na dalszy plan. Po długiej przerwie wróciłem do gry — zupełnie amatorsko, ale z dużym zapałem. Zacząłem się znowu interesować jak grać lepiej, jak podejmować lepsze decyzje na korcie, jak trenować mądrzej. Z czasem pojawiło się też zainteresowanie książkami – najpierw tymi o taktyce i psychologii gry, potem również biografiami zawodników.

I wtedy zauważyłem, że jeśli ktoś w Polsce chce znaleźć wartościową książkę o tenisie, to stoi przed dużym wyzwaniem. W popularnych księgarniach tematyka tenisowa jest ograniczona zwykle do kilku tytułów. Czasem pojawi się głośna autobiografia znanego gracza, ale jeśli ktoś szuka czegoś więcej, np. książek o treningu mentalnym, budowaniu strategii meczowej czy historii sportu – to ma problem.

Zauważyłem, że w Polsce brakuje miejsca, które zbierałoby wartościową literaturę poświęconą tenisowi. Tak powstał pomysł na Grand Slam Books – niszową, specjalistyczną księgarnię internetową, która skupia się wyłącznie na tej tematyce.

Dla mnie to połączenie osobistej pasji i realnej luki rynkowej. Widzę, że wielu graczy szuka wiedzy w tej formie, zarówno amatorów, jak i trenerów czy rodziców młodych zawodników. Książka pozwala wejść głębiej w temat niż szybki filmik na YouTubie czy instagramowa rolka. I choć rynek jest niszowy, to właśnie to czyni go ciekawym – można rozmawiać z klientami jak z partnerami, wymieniać się doświadczeniami i budować coś bardziej społecznego niż tylko „sklep”.

Czym dla Ciebie jest biznes księgarski w niszy sportowej? Jak opisałbyś jego specyfikę? Jakie wyzwania napotkałeś, zaczynając sprzedaż książek o tenisie, i jak je przezwyciężyłeś?

– Zawodowo jestem programistą i to jest moja główna ścieżka rozwoju. Tworzenie Grand Slam Books potraktowałem jako projekt, w którym mogłem połączyć dwie rzeczy, które mnie interesują – technologię i tenis. Od strony technicznej potraktowałem tę księgarnię jak typowy e-commerce: sklep internetowy, dopasowany do konkretnej, niszowej grupy odbiorców. Ale tematyka książek o tenisie wynikała już czysto z pasji i osobistego zaangażowania w ten sport.

Sam rynek księgarski w Polsce dopiero poznaję. To zupełnie inne środowisko niż branża IT – wymaga innego podejścia do sprzedaży, dystrybucji i logistyki. Największym wyzwaniem okazał się bardzo ograniczony wybór książek tenisowych dostępnych na polskim rynku, zwłaszcza tych bardziej specjalistycznych: o psychologii sportu, strategii, treningu mentalnym. Jeśli ktoś szuka konkretnych, wartościowych tytułów, to ma naprawdę niewielki wybór, ze względu na często małe nakłady i ich rozproszenie pomiędzy różnymi księgarniami.

Drugim dużym wyzwaniem jest współpraca z hurtowniami. Aby mieć dostęp do możliwie szerokiej oferty, musiałem nawiązać relacje z wieloma z nich. Rozdrobnienie rynku przekłada się na wyższe koszty zakupu i bardziej skomplikowaną logistykę. Dla małej, specjalistycznej księgarni to realne ograniczenie.

Mimo to uważam, że warto. Bo nawet jeśli to nisza, to jest to nisza z lojalnymi, świadomymi odbiorcami. Gracze, trenerzy, rodzice młodych zawodników – ci ludzie szukają wiedzy, inspiracji i narzędzi do rozwoju. Chcę, żeby Grand Slam Books było właśnie takim miejscem: skromnym, ale dobrze dopasowanym do potrzeb tenisowej społeczności.

Jak Twoja amatorska gra w tenisa wpływa na wybór książek, które oferujesz w swojej księgarni?

– Pomysł na księgarnię wziął się właśnie z mojego doświadczenia jako amatora tenisa. Sam wróciłem do gry po wielu latach przerwy i szybko zorientowałem się, jak wiele rzeczy chciałbym lepiej zrozumieć: jak podejmować decyzje na korcie, jak budować taktykę, jak radzić sobie mentalnie w trudnych momentach. Zacząłem więc szukać książek, które mogłyby mi w tym pomóc – i zacząłem odkrywać co raz to kolejne tytuły. Tylko że te książki są porozrzucane, często trudno dostępne, a w Polsce praktycznie się o nich nie mówi.

Dlatego jednym z głównych celów Grand Slam Books było właśnie pokazanie innym graczom amatorskim, że literatura tenisowa to coś więcej niż biografie znanych zawodników. Chciałem zebrać w jednym miejscu książki, które mogą pomóc się rozwijać: taktycznie, mentalnie, treningowo. Takie, które sam chciałbym mieć na półce – nie jako kolekcjoner, tylko jako ktoś, kto realnie szuka wiedzy.

Myślę, że wielu graczy nie zdaje sobie sprawy, jak wartościowe źródło może stanowić dobrze napisana książka – zwłaszcza gdy chce się coś przemyśleć spokojnie, z dystansem. Właśnie to staram się pokazać swoją ofertą.

Jakie cechy mentalności sportowca, które promujesz w swoich książkach, sam stosujesz w życiu lub na korcie? Która książka z Twojej księgarni jest Twoją ulubioną i dlaczego poleciłbyś ją innym?

– Gram amatorsko, ale lubię analizować grę, nie tylko jak grać lepiej, ale dlaczego czasem nie gramy tak, jak potrafimy. I bardzo szybko okazuje się, że decyduje nie tylko technika, ale głowa. Dlatego psychologia sportu, trening mentalny i podejście do presji to tematy, które mnie realnie dotyczą – jako gracza i jako człowieka.

Jedna z rzeczy, które staram się stosować, to skupienie na procesie, nie wyniku. Zamiast myśleć „muszę wygrać”, wolę zadać sobie pytanie: „czy realizuję plan?”, „czy potrafię utrzymać koncentrację?”. To podejście działa nie tylko w sporcie, ale i w pracy, np. w programowaniu – gdzie też liczy się konsekwencja i odporność.

Książką, która świetnie to pokazuje, jest „Wewnętrzna gra: tenis” Tima Gallweya. To klasyk, ale wciąż bardzo aktualny. Pokazuje, że często największym przeciwnikiem nie jest gracz po drugiej stronie siatki, tylko my sami – nasze oczekiwania, frustracje, krytyczny głos wewnętrzny. Gallwey nie uczy techniki, tylko myślenia. I to jest ogromna wartość.

Polecam ją każdemu, kto czuje, że „umie więcej niż pokazuje”. To książka, która nie zmieni Twojego forhendu, ale może zmienić Twoją grę.

Co Twoim zdaniem jest największą wartością, jaką Twoje książki wnoszą w życie czytelników – tenisistów lub osób zainteresowanych rozwojem mentalnym?

– Największą wartością tych książek jest to, że uczą inaczej patrzeć na grę i siebie jako zawodnika – niezależnie od poziomu. Pokazują, że tenis to nie tylko kwestia techniki, sprzętu czy fizyczności, ale także (a może przede wszystkim) głowa: sposób myślenia, podejmowania decyzji, radzenia sobie z presją i porażką. Dla wielu graczy amatorskich to często zupełnie nowe podejście.

Książki, które mam w ofercie, nie podają gotowych rozwiązań, tylko skłaniają do refleksji. Uczą samodzielnie analizować swoje zachowania na korcie, obserwować emocje, szukać nie zawsze oczywistych  rozwiązań. I to jest bardzo rozwijające, także poza kortem. Wiele z tych mechanizmów przenosi się na życie codzienne, pracę, podejmowanie decyzji pod presją. To literatura sportowa, ale z dużą dawką uniwersalnej psychologii.

Jednym z najlepszych przykładów jest „Sztuka wygrywania w tenisie” Brada Gilberta – książka, która kompletnie zmienia sposób myślenia o rywalizacji. Gilbert pokazuje, że wygrywanie to nie zawsze piękna gra, ale często umiejętność dostosowania się, wykorzystywania momentów, trzymania głowy w trudnych sytuacjach.

Z kolei książki takie jak „Wewnętrzna gra: tenis” pomagają lepiej zrozumieć własne wewnętrzne blokady i uczą, jak je świadomie przepracować. Często to pierwszy kontakt czytelnika z tematyką treningu mentalnego i moment, w którym pojawia się myśl: „OK, to nie tylko ze mną tak jest, da się nad tym pracować”.

Myślę, że wartością tych książek jest też forma. Dają czas, przestrzeń i skupienie. W świecie pełnym szybkich treści, książka pozwala zatrzymać się, przeczytać coś do końca, przemyśleć. I wrócić na kort z nową perspektywą. Niekoniecznie z nowym uderzeniem, ale nowym podejściem, a to często robi większą różnicę niż zmiana rakiety.

Czy planujesz rozszerzyć ofertę, np. o kursy, wydarzenia tenisowe lub inne produkty?

– Zależy mi na tym, żeby Grand Slam Books było czymś więcej niż tylko sklepem. Chciałbym, żeby stało się otwartą przestrzenią dla wszystkich, którzy tworzą wartościowe treści o tenisie. Jeśli ktoś napisał książkę, przygotował e-book, kurs online albo autorski materiał treningowy, to powinien mieć miejsce, gdzie może to pokazać i sprzedać bez konieczności przebijania się przez duże platformy czy ogólne marketplace’y. Grand Slam Books ma być takim miejscem: skoncentrowanym na jakości i tenisowej pasji, ale jednocześnie dostępnym dla autorów, trenerów i edukatorów, którzy chcą dotrzeć do zaangażowanej, sportowej społeczności.

Jak znajdujesz i selekcjonujesz nowe tytuły do swojej oferty? Czy kierujesz się opiniami czytelników, trendami, czy własnym doświadczeniem?

– Moją główną intencją nie jest narzucanie, co warto przeczytać. Staram się raczej pokazać możliwie szeroki wachlarz książek o tenisie, jakie są dostępne na polskim rynku. To czytelnik decyduje, co go interesuje: czy chce wejść głębiej w psychologię gry, przeczytać biografię ulubionego zawodnika, a może dowiedzieć się czegoś o taktyce na korcie. Moją rolą jest umożliwić ten wybór i ułatwić dostęp do pozycji, które często są rozproszone po wielu hurtowniach i niełatwe do znalezienia. Nie ograniczam się do jednego nurtu czy stylu. Raczej pokazuję różnorodność – i oddaję głos czytelnikowi.

Gdybyś mógł zorganizować spotkanie z autorem jednej z książek z Twojej księgarni, kogo byś wybrał i jakie pytanie zadałbyś mu jako tenisista i księgarz?

– Chyba najchętniej spotkałbym się z Bradem Gilbertem, autorem książki „Sztuka wygrywania w tenisie”. To pozycja, która mimo że została napisana wiele lat temu, cały czas pozostaje aktualna, zwłaszcza dla amatorów. Gilbert pokazuje, że w tenisie nie zawsze wygrywa ten, kto gra piękniej technicznie, a często wygrywa ten, kto myśli lepiej na korcie. To bardzo odświeżające spojrzenie dla kogoś, kto zbyt długo skupiał się wyłącznie na „ładnej grze”.

Moje pierwsze pytanie brzmiałoby: – Czy dzisiaj, w czasach tenisowej analityki, danych, aplikacji i sensorów, jego podejście do „brzydkiego wygrywania” nadal się broni – czy może trzeba byłoby napisać tę książkę zupełnie inaczej? To byłaby ciekawa rozmowa, bo „Winning Ugly” to książka, która łączy intuicję z doświadczeniem, bez tabel i wykresów, ale z ogromną trafnością. A mimo to, działa.

Jako księgarz byłbym ciekaw, czy spodziewał się, że jego książka trafi do tak szerokiego grona odbiorców i czy miał świadomość, że dla wielu tenisistów stanie się czymś w rodzaju tenisowej „biblii” mentalności i sprytu.

Myślę, że takie spotkanie pokazałoby, jak duży wpływ może mieć dobrze napisana książka – nie tylko na grę, ale i na sposób myślenia o sporcie.

Marcin Uszyński

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała zdobył czwarty z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski! Fot. Olga Pietrzak

Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała zdobył czwarty z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski! W finale obrońcy tytułu pokonali zespół COME-ON Tennis Wrocław 4:2. Brązowe …

14 kwietnia 1912 roku zatonął Titanic. Fot. www.depositphotos.com

Była zimna, spokojna, bezksiężycowa noc 14 kwietnia 1912 roku. Bezkresne wody Atlantyku delikatnie opływały olbrzymi kadłub Titanica. Nagle pasażerów obudził potężny wstrząs …

Rafał Maserak znakomicie czuje się nie tylko na tenecznym parkiecie, aleteż na korcie do padla. Fot. CUPRA PADLOWE 2025/Agencja Sportfolio/Marcin Soto

Tajlandia, jedna z rajskich wysepek. Piękne okoliczności przyrody, a co robi, przebywający na wakacjach Rafał Maserak? Szuka kortu do padla. Popularny tancerz odnalazł nową pasję i równo w rok …

Znany już nazwiska wszystkich wyróżnionych przez ATP za osiągnięcia w kończącym się sezonie i roku kalendarzowym 2025.. W czwartek 11 grudnia  dowiedzieliśmy się, kto został wyróżniony w kategorii  …