Daria Kuczer (BKT Advantage Bielsko-Biała) po trzyipółgodzinnym maratonie rozgrywanym w upale awansowała do półfinału w turnieju ITF W35 Fale Loki Koki Cup w Bydgoszczy. Rywalką jedynej polskiej triumfatorki tej imprezy – z 2024 roku – będzie rozstawiona z numerem czwartym Słowenka Dalila Jakupovic, zwyciężczyni sprzed trzech lat. Początek sobotnich spotkań wyznaczono na godz. 10.00. Zapraszamy na korty Klubu Centrum przy ul. Nowotoruńskiej 8. Wstęp jest wolny.

W piątek Kuczer spędziła na korcie trzy godziny i 26 minut, zanim pokonała 6:4, 6:7 (2-7), 6:3 Gruzinkę Sofię Szapatawą. Niesamowicie waleczna Polka wygrała z uciążliwą upalną pogodą, naciągniętym mięśniem przywodzicielem, bardzo siłowo grającą dużo wyższą rywalką, która nie stroniła od wybuchów złości i długich głośno wygłaszanych monologów po zepsutych zagraniach. Najdłuższy wykrzyczała już po zakończeniu pojedynku, krytykując kort, sędzię stołkową, świecące w oczy słońce i chyba wszystko, co tylko się da.
– W sumie jestem znana jestem z tego, że ja długie mecze gram, tak? Tu się nic nie zmieniło, nawet po ponad dziesięciomiesięcznej przerwie od tenisa. Wciąż nie ułatwiam sobie ułatwiam sobie życia, no kurczaczki, ale tak już ze mną jest. A do tego dzisiaj prawie całego seta grałam praktycznie na jednej nodze. Tak na początku drugiego seta zaczęłam czuć trochę prawy przywodziciel, a już przy 5:3 tak naprawdę gdzieś za mocno pociągnęłam nogą i zaczął się mocniejszy ból. Myślałam, że jakoś na tym moim serwisie dojadę do końca przy 5:4, ale nie mogłam się za bardzo ruszać. Ale się nie udało, był tie-break i to rywalka go wygrała, dlatego na początku trzeciego seta musiałam przede wszystkim uspokoić głowę. Wiedziałam, że nie mogę robić zbyt wielu ruchów, które są niepotrzebne. No i też musiałam troszeczkę inaczej stanąć do returnu. Udało się jakoś przetrwać ten kryzys no i wygrałam bardzo trudny mecz, z bardzo niewygodną rywalką – powiedziała Kuczer.

Szapatawa grała falami, bardzo nierówno, potrafiła seriami zdobywając punkty i atletyczną siłą spychać rywalkę do głębokiej defensywy. A w innych momentach albo popełniała niewymuszone błędy, albo była wręcz bezradna po sprytnych kątowych zagraniach Polki, jej skrótach czy bardzo dobrych serwisach.
– Przez jej zachowania i prowokacje było dość nerwowo i myślę, że to mi się udzieliło trochę w drugim secie. Myślę, że trochę w głowie było za dużo emocji w którymś momencie za wszystkim, bo jeszcze miałam problem z przywodzicielem. Na pewno nie są to łatwe mecze, bo takie dziewczyny też są bardzo nieprzewidywalne i tak naprawdę nie wiesz co im strzeli strzeli do głowy. Ale przetrwałam to wszystko i jestem w półfinale, z czego bardzo się cieszę – powiedziała Kuczer.
– W sumie sama nie wiem co mi tak służy w Bydgoszczy, może powietrze tu jest takie wyjątkowe (śmiech). A tak na poważnie, to cóż, no wiele razy tu byłam i grałam praktycznie od małego. Wiele razy tu przyjeżdżałam na różne turnieje, więc zawsze lubiłam nie tylko grać w Bydgoszczy, ale w Polsce. No i to, że w Bydgoszczy dwa lata temu wygrałam swój największy zawodowy turniej, to gdzieś mi pomaga, no i mam nadzieję, że tak będzie do końca – dodała.
W sobotę, w trzecim meczu na korcie centralnym, Kuczer spotka się z podwójną triumfatorką (w singlu i deblu) edycji Fale Loki Koki Cup z 2023 roku. Słowenka Dalila Jakupovic w piątek pokonała 7:5, 6:3 Niemkę Joelle Lilli Sophie Steur.
– Po raz pierwszy zagram z Jakupovic w singlu. Z tego co pamiętam to chyba dwa razy grałam przeciwko niej w deblu. To kolejna rywalka z trudnym charakterem na korcie na jaką tu trafiam w tym tygodniu – oceniła Daria, która dopiero w czerwcu wróciła na korty po ponad dziesięciomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją ścięgna Achillesa.
Wtedy w turnieju ITF W50 RokitkiPark Open na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej osiągnęła ćwierćfinał w singlu, a w lipcu wystąpiła w deblowym finale imprezy tej samej rangi w Knokke-Heist, razem z Sandrą Samir.
Z Egipcjanką wystartowała też w Bydgoszczy, a na otwarcie wyeliminowały parę numer trzy w drabince stworzoną przez Weronikę Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa) i słowacka partnerkę. Jako jedyna z Polek osiągnęła w ten sposób ćwierćfinał.

Również w singlu Kuczer najlepiej spisała się spośród siedmiu polskich tenisistek, które wystąpiły w głównej drabince Fale Loki Koki Cup 2026. Oprócz niej 1/8 finału osiągneły Ewald i Amelia Paszun (Młode Talenty BNP Paribas/AZS Poznań), eliminujac dwie najwyżej rozstawione zawodniczki w imprezie.
W pierwszej rundzie odpadły posiadaczki dzikich kart: 17-letnia Nadia Affel (Młode Talenty BNP Paribas/Pro Tenis Toruń), starsza o rok Julia Szczerek (KS Górnik Bytom), Zuzanna Kolonus (Legia Warszawa) oraz turniejowa „jedynka” Gina Feistel (WKS Grunwald Poznań), pokonana przez Paszun.
Sobotni plan gier w przedostatnim dniu szóstej edycji Fale Loki Koki Cup otwiera finał gry podwójnej. W nim już o godzinie 10.00 zagrają najwyżej rozstawione Węgierka Adrienn Nagy i Niemka Joelle Lilly Sofie Steur z Włoszkami Gaią Maduzzi i Violą Turini.
Po nich, ale nie przed godz. 11.30, do rywalizacji w pierwszym singlowym półfinale przystąpią Ukrainka Jelizaweta Kotliar i Szwedka Nelle Taraba Wallberg, jedna ze zwyciężczyń eliminacji. Natomiast zwieńczeniem dnia będzie pojedynek dwóch mistrzyń bydgoskiego turnieju Kuczer i Jakupovic, wyznaczony nie przed godz. 13.00. Zapraszamy do kibicowania na trybunach Klubu Centrum przy ul. Nowotoruńskiej 8. Wstęp jest wolny.
W piątek Wallberg nie wyszła na kort, ponieważ otrzymała walkowera od Włoszki Tatiany Pieri, która dzień wcześniej wyeliminowała po trzysetowym thrillerze Ewald. Natomiast gdy Kotliar prowadziła 5:2, jej rywalka Czeszka Amy Sucha skreczowwała z powodu niedyspozycji zdrowotnej.
Pierwsza edycja Fale Loki Koki Cup odbyła się w 2021 roku i miała rangę ITF W25. W kolejnym sezonie był to turniej ITF W15, a w 2023 ponownie ITF W25. Od 2024 roku zachowuje poziom ITF W35 z pulą nagród 30 tysięcy dolarów.
Sponsorem Tytularnym turnieju jest polska marka Fale Loki Koki. Impreza jest finansowana ze środków Urzędu Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Sponsorami Głównymi są: Solano, Brat Bicycle Parts Producer i Miasto Bydgoszcz, a organizatorem jest Bydgoska Fundacja Tenisowa Gem.







