Internazionali BNL d’Italia 2026. Zwycięski, choć trudny mecz Igi Świątek

Następny mecz Iga Świątek rozegra w niedzielę, 10 maja 2026. Fot. @InteBNLdItalia

Iga Świątek (3. WTA) udanie rozpoczęła występ w rozgrywanym na ziemnych kortach na Foro Italico w Rzymie prestiżowym turnieju tenisowym Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA Masters 1000 oraz ATP Masters 1000. W piątek, 8 maja 2026, rozstawiona z numerem czwartym trzykrotna triumfatorka turnieju (2021, 2022, 2024), która w pierwszej rundzie miała wolny los, zameldowała się w 1/16 finału gry pojedynczej kobiet w meczu drugiej rundy (1/32 finału) pokonując w trwającym dwie godziny i 43 minuty tenisowym maratonie 6:1, 6:7 (5), 6:3 Amerykankę Catherine Caty McNally (63. WTA).

Tym razem Iga Świątek, z czym ostatnio bywało różnie, dobrze rozpoczęła mecz. Wprawdzie na początek Polka straciła podanie, ale prowadzenie 1:0 było jedynym Amerykanki w secie otwarcia. Iga Świątek już w gemie drugim odpowiedziała re-breakiem, po czym dominowała już na korcie.

W gemie czwartym turniejowa „czwórka”,  która trzeci gem wygrała na sucho, przełamała podanie kończąc gema przy drugim break-poincie, wyrywającym bekhendem i wychodząc w secie otwarcia na prowadzenie 3:1 z przewagą breaka.

Co równie ważne, dobrze dysponowana Polka potwierdziła break pewnie wygranym kolejnym własnym gemem serwisowym i po pięciu rozegranych gemach prowadziła 4:1. W drodze po zwycięstwo w secie otwarcia tenisistka z Raszyna już się nie zatrzymała. Od wyniku 0:1 Iga Świątek wygrała w pierwszej partii meczu sześć gemów z rzędu, zwyciężając w trwającym niespełna pół godziny secie 6:1. Polka zaprezentowała w tym 29-minutowym secie bardzo solidny tenis, popełniając mało niewymuszonych błędów.

Na początek drugiej odsłony meczu Catherine Caty McNally przerwała wreszcie serię gemów  wygranych przez Polkę, lecz pójść za ciosem nie była w stanie i po trzech gemach drugiego seta mieliśmy już wynik 2:1 dla Igi Świątek z przewagą breaka, zdobytego przez Polkę w gemie trzecim, po czym podopieczna trenera Francisco Roiga podwyższyła prowadzenie w secie drugim na 3:1, była więc na bardzo dobrej drodze do 1/16 finału gry pojedynczej kobiet turnieju Internazionali BNL d’Italia 2026.

Polka wygrywała jeszcze w drugiej odsłonie meczu 5:3, ale Catherine Caty McNally nie zrezygnowała i została za to nagrodzona. W gemie 10 drugiej partii, gdy Polka. prowadząc w secie drugim 5:4. serwowała po zwycięstwo i awans, Amerykanka zagrała odważnie, po godzinie i 23 minutach doczekała się drugiego w meczu break-pointa, a co najistotniejsze, nie zmarnowała okazji, niemal w ostatniej chwili odpowiadając re-breakiem i przy remisie 5:5 rywalizacja w secie drugim zaczęła się jakby od początku.

W kolejnym gemie szala zwycięstwa ponownie zaczęła przechylać się na stroną Polki, która przy serwisie Amerykanki szybko wypracowała trzy z rzędu break-pointy. Żadnego z nich, przy naprawdę dobrej grze przeciwniczki, Iga Świątek wprawdzie nie wykorzystała, lecz za moment wypracowała kolejny break-point i teraz po błędzie Catherine Caty McNallly zdobyła kluczowy break, wracając w secie drugim na prowadzenie, teraz 6:5, za moment serwowała więc po raz drugi  po zwycięstwo.

Niestety, w kluczowym momencie Polce ponownie zabrakło wystarczającej jakości, pojawiły się błędy i w konsekwencji Amerykanka po raz drugi w ostatniej chwili uniknęła porażki, przedłużając rywalizację do rozstrzygającego tie-breaka.

Niebezpiecznie dla Polki zrobiło się w decydującej rozgrywce, gdy  Amerykanka objęła prowadzenie z przewagą mini-breaka 4:2. Po błędzie przeciwniczki Iga Świątek doprowadziła do remisu 4:4, lecz przegrywając 4:5 to turniejowa „czwórka” popełniła błąd w akcji rozpoczynanej  własnym podaniem, a to oznaczało dwie z rzędu piłki setowe dla tenisistki amerykańskiej.

Za chwilę najlepsza wymiana meczu – przy pierwszej piłce setowej dla Amerykanki padła łupem Igi Świątek, ale za moment, już przy serwisie Caty McNally, przy drugiej piłce setowej piłka po returnie Polki poleciała poza kort i set drugi po 82 minutach 7:6 (5) wygrała Caty McNally, doprowadzając do decydującego seta trzeciego.

To prawda, że Amerykanka znacznie poprawiła poziom swojej gry, ale Polka na pewno miała czego żałować, bo przecież w drugiej partii nie wykorzystała aż trzech (dwóch z rzędu od wyniku 40:15, a chwilę później jeszcze jednego) break-pointów, by z przewagą dwóch breaków wygrywać 4:1, a w końcówce dwukrotnie nie zamknęła meczu mając do dyspozycji serwis.

Rozstrzygający set trzeci od początku był wyrównany. Po gemie czwartym, w którym Polka zdobyła break, wychodząc na prowadzenie 3:1, znowu bliżej trzeciej rundy znalazła się Iga Świątek, ale Catherine Caty McNally raz jeszcze się podniosła i po sześciu gemach trzeciej partii mieliśmy już remis 3:3.

Do końca rywalizacja na korcie była bardzo zacięta, poszczególne gemy długie i wyrównane, ale jednak górą była w nich wyżej notowana w światowym rankingu Iga Świątek, która po 52 minutach wygrała decydujący trzeci set 6:3 i po pokonaniu Catherine Caty McNally 6:1, 6:7 (5), 6:3 zameldowała się w 1/16 finału singla kobiet turnieju Internazionali BNL d’Italia 2026.

– Jestem bardzo zadowolona ze sposobu, w jaki zdołałam rozegrać końcówkę meczu. To był trudny pojedynek. Caty grała bardzo dobrze, kilka razy mnie zaskoczyła – powiedziała po meczu Iga Świątek.

Podkreślić trzeba, że tenisistkom przyszło rywalizować w trudnych warunkach. Było chłodno, przy dużym zachmurzeniu piłki były ciężkie, a grę utrudniał wiatr. Na szczęście, choć na samym końcu  meczu zaczął padać deszcz, pojedynek tenisistki zdołały dokończyć. Inne zawodniczki tyle szczęścia do pogody w Rzymie już nie miały i mecze z powodu opadów deszczu zostały przerwane, a zaplanowane na godziny późniejsze – rozpoczynały się już z opóźnieniem.

Iga Świątek i niespełna pół roku od niej młodsza Carherine Caty McNally, które w sezonie 2018 wspólnie triumfowały w grze podwójnej juniorskiego French Open Roland Garros, w meczu głównego cyklu WTA Tour zmierzyły się po raz trzeci. Oba wcześniejsze ich mecze, w tym w drodze po tytuł mistrzowski The Championships Wimbledon 2025, także wygrała Iga Świątek. Tylko ich pierwszy mecz, rozegrany 7 października 2022 w ćwierćfinale imprezy WTA 500 w Ostrawie, był dwusetowy.

W meczu o awans do czwartej rundy (1/8 finału) gry pojedynczej kobiet turnieju Internazzionali BNL dItalia 2026 Iga Świątek zmierzy się w niedzielę, 10 maja 2026, ze zwyciężczynią meczu 1/32 finału między rozstawioną z numerem 28 Amerykanką Emmą Navarro (35. WTA), a Włoszką Elisabettą Cocciaretto (41. WTA).

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) i Mirra Andriejewa na równi zasłużyły na uznanie, więc śmiało można ogłosić „Les Deux Reine de Paris” w turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa, …

Marcel Granolers i Horacio Zeballos

Hiszpańsko-argentyńska para deblowa Marcel Granollers/Horacio Zeballos zdobyła w sobotę, 6 czerwca 2026, tytuł mistrzowski w grze podwójnej mężczyzn podczas rozgrywanego na ziemnych kortach kompleksu Stade …

W finale przeciwnikiem Alexandra Zvereva będzie włoski tenisista Flavio Cobolli. Fot. ATP

Przed nami już tylko cztery mecze finałowe Roland Garros 2026 – w sobotę w grze podwójnej mężczyzn oraz w grze pojedynczej kobiet, a w niedzielę w grze podwójnej kobiet oraz w grze pojedynczej …

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała), finalistka Roland Garros 2026, lubi celebrować powolne poranki, takie jak przed czwartkowym półfinałem paryskiej lewy Wielkiego Szlema. Przed nią …