Iga Świątek, rozstawiona z numerem czwartym w Rzymie, pokonała na Campo Centrale (główny obiekt kompleksu tenisowego na Foro Italico) turniejową „piątkę” – Amerykankę Jessicę Pegulę 6:1, 6:2. Reprezentantka Polski awansowała tym samym do półfinału turnieju WTA 1000 w stolicy Włoch w błyskawicznym tempie, ponieważ mecz trwał zaledwie 67 minut. W pojedynku o awans do finału Iga Świątek zagra ze z Eliną Switoliną z Ukrainy, która pokonała reprezentantkę Kazachstanu Elenę Rybakinę 2:6, 6:4, 6:4. Ten pojedynek w czwartek 14 maja nie przed godz. 20.30.
Iga Świątek po dwóch bardzo dobrych wcześniejszych meczach (wygrana z Włoszką Elisabettą Cocciaretto i Japonką Naomi Osaką) potwierdzała, że jej forma zwyżkuje, ale przede wszystkim stabilizuje się.


Podopieczna hiszpańskiego szkoleniowca Francisco Roiga (obserwuje pojedynki Polki z trybun mając nogę w specjalnej ortezie, ponieważ przeszedł w Warszawie operację po urazie ścięgna Achillesa) rozpoczęła ćwierćfinałowy mecz z tenisistką ze Stanów Zjednoczonych od pewnie wygranego gema serwisowego. Z kolei w drugim gemie wykorzystała drugiego break-pointa. Tak jak w poprzednich spotkaniach Polka dobrze wykorzystywała warunki panujące na korcie (niezbyt szybka nawierzchnia) grając topspinowy forhend, który sprawiał sporo problemów rywalce. Do tego Polka solidnie serwowała.

Po kwadransie było już… 4:0 dla Polki. Amerykanka otworzyła wynik dopiero przy stanie 0:5. Pegula mając do dyspozycji serwis – mimo małych kłopotów – zapisała na swoim koncie pierwszego gema. 24-letnia Raszynianka pewnie jednak wygrała inauguracyjną partię wykorzystując po 29 minutach drugą piłkę setową.
Początek drugiej partii wyglądał bardzo podobnie jak pierwszej. Świątek dominowała, a Pegula zdobywała pojedyncze punkty. Wprawdzie Mark Knowles, trener Amerykanki co chwila mobilizował swoją zawodniczkę, ale na niewiele się to zdało. Tym razem prowadzenie 4:0 zajęło Idze 16 minut. W następnym gemie, dwóch okazji do przełamania nie wykorzystała Świątek, Pegula zdobyła więc pierwszego gema w tym secie. Sześciokrotna triumfatorka turniejów Wielkiego Szlema nie zostawiała jednak rywalce złudzeń odnosząc finalnie pewną wygraną w drugiej partii 6:2 i tym samy w całym meczu.
Don't call it a comeback, I’ve been here for years 🫳🎤@iga_swiatek clinches her first top 10 win and first semifinal of the year in extraordinary fashion!#IBI26 | @WTA pic.twitter.com/BKZvyLlncM
— Internazionali BNL d'Italia (@InteBNLdItalia) May 13, 2026
Iga Świątek i Jesicca Pegula zmierzyły się ze sobą już po raz 12. Po środowym meczu w Rzymie bilans 7:5 dla Polki. Przypomnijmy, że dwa poprzednie pojedynki w ćwierćfinale US Open 2024 oraz w finale turnieju w Bad Homburg w sezonie 2025 w dwóch setach wygrała Amerykanka.
Jasmine Paolini z drobnym urazem
Jasmine Paolini nie obroni tytułu w Rzymie zarówno w grze pojedynczej jak i podwójnej. W singlu Włoszka odpadła w stolicy Włoch w trzeciej rundzie po porażce z Belgijką Elise Mertens, a w deblu (w parze z Sarą Errani) w ogólne nie wystąpiła. 30-latka zmuszona była wycofać się z dalszej rywalizacji z powodu problemów zdrowotnych.
– Niestety, z powodu drobnego urazu stopy muszę zrezygnować z debla. Szczególnie tutaj, u siebie, na tak wyjątkowym dla mnie turnieju, nigdy nie jest to łatwa decyzja — przekazała w mediach społecznościowych Jasmine Paolini.
(Ł)

