W turnieju WTA 1000 Miami Open 2022 znamy już ćwierćfinalistki. W tym gronie jest także Iga Świątek, która pokonując Amerykankę Cori Gauff, odniosła 14 zwycięstwo z rzędu, a jej bilans meczów w sezonie 2022 to obecnie 22 zwycięstwa i tylko trzy porażki. O awans do półfinału Polka zagra z Czeszką Petrą Kvitovą.
Będzie „Słoneczny Dublet”?
Iga Świątek, która jak wiadomo 4 kwietnia zostanie liderką rankingu WTA, jeśli triumfuje w Miami, będzie dopiero czwartą tenisistką w historii, która w jednym sezonie wygra Indian Wells i Miami Open – „słoneczny dublet”, jak nazywane są wielkie marcowe turnieje w USA, uważane za najważniejsze w tenisowym kalendarzu, po turniejach wielkoszlemowych. Wcześniej tej sztuki dokonały tylko: Steffi Graf, Kim Clijsters i Viktoria Azarenka.
– Nie wzięłam ze sobą tego pucharu, który wywalczyłam w Indian Wells, bo był za ciężki – zażartowała Iga Świątek. – Jestem szczęśliwa, że mogę cały czas grać tutaj w Miami swój najlepszy tenis. Po raz pierwszy mam taką serię zwycięstw, więc nawet nie wiem, jaki jest mój limit. Staram się myśleć, że nie mam żadnego limitu! – dodała Polka.
Kvitowa na drodze Świątek
W ćwierćfinale Iga Świątek zmierzy się z Petrą Kvitovą. Leworęczna Czeszka to dwukrotna mistrzyni Wimbledonu (2011, 2014). Przed lata toczyła pamiętne boje z Agnieszką Radwańską, a bilans ich rywalizacji to 8:5 dla Kvitovej. Najwyżej w rankingu WTA – tak jak krakowianka – Czeszka była na 2. miejscu, natomiast obecnie, po słabym początku sezonu 2022, jest „numerem 32” światowego tenisa.
Iga Świątek z Petrą Kvitovą zmierzy się po raz pierwszy. Jak poradzi sobie z dysponującą potężnym serwisem, rywalką? W sezonie 2022 Kvitova nie spisywała się dotąd dobrze, stąd tak znaczny spadek w rankingu.

Zapowiada się interesujący tenisowy spektakl, gdyż Kvitova w Miami gra dobrze, a grać w tenisa przecież potrafi, Czy jednak może znaleźć receptę na rozpędzoną Igę Świątek?
Mecz zostanie rozegrany w środę 30 marca. Początek prawdopodobnie o godzinie 17 czasu polskiego. Pewne jest, że Iga Świątek tym razem mieć będzie nieco więcej czasu na regenerację (poprzednie dwa mecze dzieliło tylko 20 godzin).
W meczach kobiet bez niespodzianek
Przypomnijmy, że Polka awans do ćwierćfinału zapewniła sobie pokonując Amerykankę Cori Gauff 6:3, 6:1, po 77 minutach rywalizacji (czytaj także: https://tenismagazyn.pl/iga-swiatek-juz-w-cwiercfinale-w-miami-cwiercfinal-rosolskiej-w-deblu/). Od momentu, kiedy Iga Świątek w siódmym gemie I seta po raz pierwszy przełamała podanie rywalki, do końca spotkania przegrała już tylko jednego gema, a z 21 ostatnich akcji poniedziałkowego meczu wygrała aż 19!
Petra Kvitova, w spotkaniu rozgrywanym później, już po północy, a więc w Polsce i w Czechach już we wtorek, wygrała natomiast 7:6 (5), 6:4 z Veroniką Kudermetovą.
Zwyciężczyni meczu Iga Świątek – Petra Kvitova, w półfinale zmierzy sie z triumfatorką spotkania Paula Badosa Gibert (Hiszpania) – Jassica Pegula (USA). W 1/8 finału, już we wtorek polskiego czasu, Hiszpanka zakończyła „przygodę” 16-letniej Czeszki Lindy Fruhvirtovej, natomiast Pegula nie namęczyła się niemal wcale, bowiem jej przeciwniczka, Ukrainka Anhelina Kalinina skreczowała przed rozpoczęciem drugiej partii po przegraniu I seta 0:6 w 25 minut.
W górnej połówce drabinki zwraca uwagę dobra dyspozycja Danielle Rose Collins. Amerykanka, finalistka wielkoszlemowego Australian Open 2022 (w Melbourne pokonała w półfinale Igę Świątek) po tamtym turnieju zrobiła sobie przerwę w występach, a teraz wróciła i ponownie jest na korcie groźna. W 1/8 finału pewnie wygrała w dwóch setach z solidną Tunezyjką Ons Jabeur, która dotychczas wyprzedzała ją w rankingu WTA zamykając czołową dziesiątkę.
Ćwierćfinałowa konfrontacja Danielle Rose Collins z czterokrotną mistrzynią wielkoszlemową Naomi Osaką może być bardzo ciekawa, gdyż Japonka chyba zdołała uporać się z problemami.
Najbardziej wyrównaną rywalizację o miejsce w ćwierćfinale stoczyły tenisistki, których obecności w czołowej „16” turnieju mało kto się chyba spodziewał, ale wykorzystały swoją szansę, po części wynikającą ze szczęśliwego splotu okoliczności (niespodzianki w innych meczach, wycofanie się teoretycznie lepszych przeciwniczek). W poniedziałek Australijka Daria Saville wygrała z Włoszką Lucią Bronzetti, a teraz zmierzy się z mistrzynią olimpijską, Szwajcarką Belindą Bencić, która ponownie przypomina o sobie, a w 1/8 finału Miami Open 2022 pewnie wygrała w dwóch setach z Aliaksandrą Sasnowicz.
Wyniki z 28 marca
WTA 1000 Miami Open 2022
1/8 finału gry pojedynczej


