Iga Świątek zagra za tydzień. Cztery Polki w Nottingham

Magda Linette

Liderka rankingu WTA tenisistek Iga Świątek w obecnym tygodniu nie wystąpi w żadnej imprezie. Polka wróci do rywalizacji za tydzień, kiedy weźmie udział w turnieju WTA 500 Bettiopen na trawiastych kortach w Berlinie. Impreza rozpocznie się 13 czerwca i potrwa sześć dni.

Ciekawa obsada

W turnieju WTA 500 Bettiopen rangi WTA 500 zapowiada się interesująca rywalizacja, na liście zgłoszeń mamy bowiem wiele tenisistek ze ścisłej światowej czołówki. W Berlinie, wśród 32 rywalizujących zawodniczek, oprócz Igi Światek będą między innymi  wiceliderka rankingu WTA Estonka Anett Kontaveit, Hiszpanka Paula Badosa Gibert, Greczynka Maria Sakkari, Aryna Sabalenka czy Japonka Naomi Osaka.

Tytułu bronić będzie Ludmiła Samsonowa

Berliski turniej będzie dla Igi Światek „przetarciem” przed wielkoszlemowym turniejem na trawiastych kortach w Wimbledonie (27 czerwca – 10 lipca).

Oczywiście w stolicy Niemiec Polka będzie chciała kontynuować serię kolejno wygranych meczów. Przypomnijmy, że na razie ma ich 35 i jest to najdłuższa taka seria w XXI wieku, 11. w historii tenisa. Ażeby znaleźć się w czołowej dziesiątce, Polka potrzebuje jeszcze minimum sześciu kolejnych zwycięstw.

Cztery Polki w Nottingham

Tymczasem już w tym tygodniu cztery polskie tenisistki: Magda Linette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa oraz Alicja Rosolska (w parze z Nowozelandką Erin Routliffe) wystąpią w imprezie Rothesay Open Nottingham w Wielkiej Brytanii (WTA 250, kort trawiasty, pula nagród 251,7 tys. dolarów). Magda Linette (67. WTA) oraz Magdalena Fręch (92. WTA) znalazły się w głównej drabince automatycznie, natomiast Katarzyna Kawa (129. WTA) dołączyła do nich w poniedziałek, w kwalifikacjach, pokonując w trzech setach Chorwatkę Janę Fett (267. WTA) 7:5, 4:6, 6:2.

Dzięki poniedziałkowej wygranej Katarzyna Kawa po raz pierwszy od sierpnia 2021 roku i turnieju w rumuńskim Cluj-Napoca wystąpi w turnieju głównym imprezy głównego cyklu. WTA Tour.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Love! Love! Love? Bez miłości nie ma tenisa!

Wnikliwy obserwator tenisowych meczów, sędziowanych w angielskim języku, bez trudu zauważy, że nawet w przypadku najkrótszego pełnego pojedynku, a więc zakończonego rezultatem 6:0, 6:0, arbiter zmuszony jest trzydzieści sześć razy wypowiedzieć