Iga Świątek: Nie mogłam wykorzystać największego atutu

Iga Świątek żegna się z turniejem...

Liderka rankingu WTA tenisistek Iga Światek po serii 37 zwycięstw z rzędu, wygranych sześciu kolejnych turniejach, w sobotę przegrała w 1/16 finału wielkoszlemowego turnieju w Wimbledonie z Francuzką Alizer Cornet i nie powtórzy nawet wyniku, jaki osiągnęła w Wimbledonie przed rokiem (1/8 finału).

Iga Świątek zabrała głos po porażce z Francuzką. – Przejście na trawę jest wymagające, szczególnie dla osoby, która nie za bardzo rozumie, jak na niej grać. Nie ukrywałam tego, że na trawie jest mi ciężko – powiedziała Świątek w rozmowie z Polsatem.

– Moje piłki są zazwyczaj szybsze od piłek przeciwniczek. Tym razem tak nie było, bo musiałam zejść z szybkości, aby trafiać w kort. W pewnym sensie nie mogłam wykorzystać swojego największego atutu – mówiła  Polka, która miała nieudaną końcówkę spotkania (sześć przegranych gemów z rzędu). Tłumaczyła to tym, że nie wiedziała, z jakiego rozwiązania skorzystać w danym momencie.

Dodajmy jeszcze, że Igę Świątek czeka teraz dłuższa przerwa w występach na korcie.. Do rywalizacji wróci dopiero w turnieju WTA 250 w Warszawie (25-31 lipca), w którym będzie rozstawiona z numerem „jeden”.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości