Historia

Henryk Golimowski: bohater i wychowawca

Mimo 90 lat wciąż doskonale pamięta wiele historii oraz nazwisk. Bez trudu potrafi przytoczyć postacie na fotografiach, które przez lata kolekcjonował w swoich zbiorach. Przez dwadzieścia pięć lat był prezesem okręgowego związku tenisa. Henryk Golimowski

Tenis na gruzach Poznania

Walki o Poznań zakończyły się 23 lutego 1945 r., gdy zdobyto ostatni punkt niemieckiego oporu, Cytadelę. Po sześciu latach niemieckiej okupacji poznańscy sportowcy wyszli na korty niecały miesiąc później – 15 marca. Start był trudny,

Targowy Poznań z rakietą

W latach 1961-1976, zawsze w połowie czerwca, Poznań nie tylko otwierał Polakom bramę do Zachodu, ale stawał się areną zmagań tenisistów z całego świata. Z okazji Międzynarodowych Targów Poznańskich przez 16 lat organizowano turniej, w

Narodziny legendy polskiego tenisa

Nie musiał kupować biletów, nie musiał nawet wychodzić z domu. Jeśli chciał obejrzeć mecz piłkarzy poznańskiej Warty, mógł po prostu wyjrzeć przez okna domu przy ul. Rolnej 52/7, w którym się wychował. Okna były jak

Henryk Golimowski: bohater i wychowawca

Mimo 90 lat wciąż doskonale pamięta wiele historii oraz nazwisk. Bez trudu potrafi przytoczyć postacie na fotografiach, które przez lata kolekcjonował w swoich zbiorach. Przez dwadzieścia pięć lat był prezesem okręgowego związku tenisa. Henryk Golimowski

Tenis na gruzach Poznania

Walki o Poznań zakończyły się 23 lutego 1945 r., gdy zdobyto ostatni punkt niemieckiego oporu, Cytadelę. Po sześciu latach niemieckiej okupacji poznańscy sportowcy wyszli na korty niecały miesiąc później – 15 marca. Start był trudny,

Targowy Poznań z rakietą

W latach 1961-1976, zawsze w połowie czerwca, Poznań nie tylko otwierał Polakom bramę do Zachodu, ale stawał się areną zmagań tenisistów z całego świata. Z okazji Międzynarodowych Targów Poznańskich przez 16 lat organizowano turniej, w

Narodziny legendy polskiego tenisa

Nie musiał kupować biletów, nie musiał nawet wychodzić z domu. Jeśli chciał obejrzeć mecz piłkarzy poznańskiej Warty, mógł po prostu wyjrzeć przez okna domu przy ul. Rolnej 52/7, w którym się wychował. Okna były jak