Gdańska Akademia Tenisowa. Dekada sukcesów, na którą trzeba było zapracować

Marta Kurzacz i Mariusz Ozdoba z Henrykiem Dondajewskim i Wojtkiem Fibakiem.

Gdańska Akademia Tenisowa na kortach przy Kazimierza Górskiego działa od 10 lat. Wydaje się, że dekada to niewiele patrząc na kilkudziesięcioletnie tradycje wielu innych polskich klubów, ale… Jeśli mentorem jest legendarny Henryk Dondajewski, a pomysłodawcami i wykonawcami projektu „GAT Gdańsk” są Marta Kurzacz i Mariusz Ozdoba sukces jest murowany.

– To, że teraz możemy cieszyć się z pierwszych dużych ogólnopolskich i międzynarodowych osiągnięć to wynik żmudnej, systematycznej i ciężkiej pracy jaką musieliśmy wykonać od 2012 roku. Tak, jest satysfakcja i motywacja, choć zdajemy sobie sprawę, że przed nami kolejne wyzwania – mówią zgodnie Marta Kurzacz i Mariusz Ozdoba. Oboje studiowali na kierunku trenerskim Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku i oboje wyszli „spod ręki” Henryka Dondajewskiego, który prowadził zajęcia na uczelni. Razem z panem Henrykiem (rocznik 1936!), jednym z najbardziej zasłużonych polskich szkoleniowców, byłym kapitanem reprezentacji w Pucharze Davisa, trafili do KT Witten Gdańsk, później do Arki Gdynia.

– W Gdańsku razem z Martą stawiałem pierwsze kroki trenerskie. Nabieraliśmy doświadczenia i praktyki mogąc czerpać z wiedzy jaką miał pan Henryk. Ja i Marta marzyliśmy cały czas o własnym klubie – wspomina Mariusz Ozdoba. – Impuls, by „pójść na swoje” dały nam marzenia o własnym klubie. Korty należące do AWFiS przy ul. Kazimierza Górskiego przez kilka lat zarastały. Po tym jak przestał istnieć Witten Gdańsk obiekt popadł w ruinę – dodaje. Kurzacz i Ozdoba postanowili wziąć udział w przetargu i dzierżawić podupadające korty. Z „młodzieńczym” zapałem stworzenia czegoś nowego, swojego, ale też ze zdobytym już doświadczeniem trenerskim i organizacyjnym wygrali przetarg i od razu wzięli się do roboty.

Obiekt Gdańskiej Akademii Tenisowej.
Obiekt Gdańskiej Akademii Tenisowej.

Nowy obiekt w pół roku

– Zaczęliśmy remont w styczniu 2012 roku, a otwarcie zmodernizowanego, budowanego prawie od podstaw kompleksu zajęło nam pół roku. Uroczystość nastąpiła 1 czerwca – wspomina Marta Kurzacz. Jednak na początku nie tak łatwo było zachęcić mieszkańców Trójmiasta do powrotu na korty przy ulicy Górskiego. Przez pewien czas, na szczęście krótki, działo się mało, ale w końcu obiekt zaczął tętnić życiem. – Wpierw przyszli nasi podopieczni z Arki, a następnie korty zaczęły się zapełniać dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Wymagało to cierpliwości i zaangażowania. Efekty są – cieszy się Mariusz Ozdoba, prezes i zarazem trener Gdańskiej Akademii Tenisowej, będący jednocześnie członkiem Zarządu PZT.

Obecnie obiekt dysponuje pięcioma kortami otwartymi z mączką oraz całoroczną halą, w której są dwa korty. Jest także budynek klubowy, w którym znajdują się kawiarenka, sala do ćwiczeń, szatnie. Klub prowadzi szkolenia dzieci, młodzieży i dorosłych zgodnie z programami Polskiego Związku Tenisowego: jest Tenis 10, są grupy wyczynowe i rekreacyjne, są treningi ogólnosprawnościowe. Warto wspomnieć, że pod kierunkiem Marty Kurzacz rozwinął się w Trójmieście program dotyczący najmłodszych. Cykl turniejów Tenis 10 wszedł na stałe do sportowego kalendarza na Pomorzu. Zawody rozgrywane są w czasie wakacji letnich i zimą.

Super seria pod patronatem Henryka Dondajewskiego

Jednym z najważniejszych wydarzeń dla najmłodszych tenisistów, ale rywalizujących w wyższej kategorii do lat 12 jest Super Seria. Patronem jest Henryk Dondajewski. W tym roku odbyła się dziesiąta edycja turnieju, a puchary najlepszym wręczał oczywiście jak co roku pan Henryk. Gdański klub – uznany za najlepszy w Trójmieście – w swoich szeregach posiada młodych, ale już ze znaczącymi sukcesami zawodników. Od 2017 roku reprezentanci GAT wywalczyli 45 medali Indywidualnych i 8 medali Drużynowych Mistrzostw Polski.

Złotym rokiem był 2020, w którym aż trzy drużyny stanęły na najwyższym stopniu podium (młodziczki – W. Ewald, M. Stankiewicz, M. Mackiewicz, H. Koprowska; kadeci – M. Kos, O. Pieczkowski, F. Pieczonka, M. Włodarczyk; juniorzy – Z. Szabo, M. Kos, F. Pieczonka, O. Pieczkowski i M. Klimek). Wśród dziewcząt wyróżniają się Weronika Ewald – uczestniczka tegorocznych turniejów Wielkiego Szlema na Wimbledonie i US Open, Martyna Szpakowska, Martyna Mackiewicz, Hanna Koprowska i Monika Stankiewicz (w tym roku zmieniała barwy klubowe i przeszła do BKT Advantage Bielsko-Biała). Kilka lat temu „muszkieterki” z Wybrzeża – Weronika i Monika – zdobyły brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Europy do lat 12, a rok później wraz z Martyną zajęły IV miejsce do lat 14.

Z medalistkami Drużynowych Mistrzostw Polski.
Z medalistkami Drużynowych Mistrzostw Polski.

Z kolei w grupie chłopców są: Maciej Kos, aktualny mistrz Polski juniorów i Zoltan Szabo. Ten drugi w parze z Martyną Szpakowską zdobył brązowy medal MP do lat 16 w grze mieszanej. Zapał do pracy, który skutkuje pierwszym dużym osiągnięciem ma także 12-letnia Ola Zapława, wicemistrzyni Polski w kategorii skrzatek. – Cieszymy się, że nie tylko sportowa działalność klubu cały czas się rozwija. Bardzo cenimy sobie współpracę z trenerami indywidualnymi naszych czołowych zawodników, czy wsparcie doświadczeniem ze światowych kortów m.in. Klaudii Jans-Ignacik. Równie ważna jest dla nas działalność popularyzacyjna i rekreacyjna. Pasja i energia Teamu Seniora – 70+ – utwierdza nas w przekonaniu, że pomimo wielu trudności, to co robimy ma sens – podkreślają Marta Kurzacz i Mariusz Ozdoba.

Marzenia o drugiej hali

Dużym wysiłkiem finansowo-organizacyjnym dla klubu był udział w rozgrywkach forBET 1. Ligi, ale jak zapewnia Mariusz Ozdoba młody zespół wychowanków klubu okrzepł w bojach i w przyszłym roku ponownie spróbuje awansować do najwyższej klasy rozgrywek – LOTTO SuperLIGI. Na kortach przy ulicy Kazimierza Górskiego od początku działalności odbywają się turnieje wojewódzkie, ogólnopolskie i mistrzostwa Polski, a od w 2020 roku także trzy duże imprezy: inauguracja cyklu LOTOS PZT Polish Tour, ITF Juniors Grade 4 oraz Narodowy Dzień Tenisa.

– Marzenia? Chcielibyśmy powiększyć naszą bazę o drugą halę, w której będą dwa korty. Modernizacja obiektu pozwoliłaby w przyszłości zorganizować turniej rangi futures. Chcielibyśmy stworzyć warunki młodym zawodnikom do realizacji własnych marzeń i być może pójść śladami Igi i Huberta – mówią Marta Kurzacz i Mariusz Ozdoba. – Dla nas najważniejsza jest jednak atmosfera w klubie. Tworzymy tenisową rodzinę, o czym przekonaliśmy się jesienią ubiegłego roku, gdy podczas wichury została mocno uszkodzona hala – dodają.

W szybkiej, wręcz błyskawicznej „zrzutce” pomogły pieniądze, które płynęły od przyjaciół, członków klubu oraz klubów tenisowych z całej Polski. Od początku działalności klubu rozwój nie byłby możliwy bez wsparcia i zaangażowania, rodziców zawodników, przyjaciół i firm: Ziaja, Liropol, Rezydent, Rokitki Park, BMC oraz Miasta Gdańsk. – Mieć takie wsparcie i takich przyjaciół to skarb – kończą Marta Kurzacz i Mariusz Ozdoba.

Maciej Łosiak

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Roger Rasheed i jego moc sprawcza

Tenisowa Australia. Geograficznie i historycznie daleka, tradycyjna, hołubiąca dawnych mistrzów i z utęsknieniem wyczekująca kolejnych. W żadnym innym, odwiedzanym przeze mnie tenisowym kraju, dawne gwiazdy kortów nie są traktowane z taką estymą,