Falstart Rafaela Nadala w Turynie

Rafael Nadal

W Turynie rozpoczął się w niedziele zamykający sezon w tenisie mężczyzn Nitto ATP Finals 2022. W pierwszym dniu zwycięstwa w grze pojedynczej odnieśli Casper Ruud i Taylor Harry Fritz, natomiast w grze podwójnej pary Lloyd Glasspool/Harri Heliovaara (Wielka Brytania/Finlandia) oraz Rajeev Ram/Joe Salisbury (USA/Wielka Brytania).

W grze pojedynczej w niedziele rywalizowali tenisiści w grupie A zielonej. Na inaugurację zmierzyli się Norweg Casper Ruud (4. ATP) oraz Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime (6. ATP). Po dwusetowej, trwającej godzinę i 52 minuty batalii wygrał Casper Ruud 7:6 (4), 6:4.

W secie otwarcia żaden z tenisistów nie miał jednej okazji na zdobycie breaka i nic dziwnego, że o wyniku przesądził tie-break. W decydującej rozgrywce pierwszy miniprzełamanie zdobył tenisista z Oslo, lecz Kanadyjczyk odpowiedział mini-przełamaniem powrotnym. O wygranej Caspera Ruuda przesądziły dwie ostatnie akcje przegrane przez tenisistę z Montrealu przy własnym serwisie. Po pierwszej Norweg wypracował piłkę setową, po drugiej „zamknął” seta zwycięstwem, wygrywając tie-break 7-4 i w efekcie seta 7:6 (4). W drugiej odsłonie jedyny break-point wypracował w gemie siódmym Casper Ruud, ale co najważniejsze, zamienił go na kluczowe dla meczu przełamanie. Norweg objął wówczas prowadzenie 4:3 i przewagi już nie roztrwonił w secie, odnosząc zwycięstwo 6:4, a w całym meczu 7:6 (4), 6:4.

Wieczorem, na zakończenie zmagań w pierwszym dniu turnieju na korcie w hali Pala Alpitour pojawili się Amerykanin Taylor Harry Fritz (9. ATP) i jeden z głównych faworytów Hiszpan Rafael Nadal (2. ATP).

W secie otwarcia więcej problemów z utrzymaniem serwisu miał słynny Hiszpan z Majorki, ale obronił w sumie w dwóch własnych gemach serwisowych trzy break-pointy i do rozstrzygnięcia seta potrzebny był tie-break.

W rozstrzygającej rozgrywce skuteczniejszy okazał się Amerykanin, wygrywając tie-break 7-3 i w efekcie seta otwarcia po 59 minutach 7:6 (3).

W drugiej odsłonie Rafael Nadal stracił podanie w gemie czwartym i strat już nie odrobił. Co więcej, Taylor Harry Fritz raz jeszcze zdobył break w najbardziej zaciętym gemie szóstym, odskakując na 1:5 i za parę minut zakończył mecz, trwający 99 minut, zwycięstwem 7:6 (3), 6:1!

W pierwszej serii spotkań gry podwójnej w grupie czerwonej mistrzowie French Open 2022 Marcelo Arevalo i Jean-Julien Rojer (Salvador/Holandia) raczej niespodziewanie przegrali po zaciętym meczu z parą brytyjsko-fińską Lloyd Glasspool/Harri Heliovaara 5:7, 6:7 (3). W drugim meczu rozstawiona najwyżej w grupie czerwonej para amerykańsko-brytyjska Rajeev Ram/Joe Salisbury wygrali z parą hiszpańsko-argentyńską Marcel Granollers/Horacio Zeballos 6:3, 6:7 (8), 10-8. Faworyci mogli wygrać pewniej, ale w tie-breaku II seta nie wykorzystali dwóch piłek meczowych i ostatecznie niezbędny był decydujący set III, rozgrywany w formule super tie-breaka. W decydującej rozgrywce Rajeev Ram i Joe Salisbury prowadzili od początku, lecz przewagę roztrwonili. Para hiszpańsko-argentyńska doprowadziła do remisu 7:7, następnie raz jeszcze odrobiła stratę mini-przełamania, wyrównując na 8:8, a dopiero dwie kolejne akcje wygrane przez duet Rajeev Ram/Joe Salisbury przesądziły o zwycięstwie duetu amerykańsko-brytyjskiego, który wykorzystał trzecią w meczu piłkę meczową zdobywając mini-break.

W poniedziałek w grupie B czerwonej o godzinie 14 odbędzie się „rosyjski” mecz Daniił Miedwiediew – Andriej Rublow, zaś o godz. 21 hit dnia: Stefanos Tsitsipas – Novak Djoković.

W grze podwójnej w poniedziałek mecze grupy A zielonej: godz. 11.30 Wesley Koolhof/Neal Skupski (Holandia/Wielka Brytania, 1) – Thanasi Kokkinakis/Nick Kyrgios (Australia, 8), godz. 18.30 Nikola Mektić/Mate Pavić (Chorwacja, 4) – Ivan Dodig/Austin Krajicek (Chorwacja/USA, 5).

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

- Tenis jest moją pasją i dostarcza mi doznań od ekstazy nerwowej po euforię, lub odwrotnie. Fot. Archiwum prywatne M. Milowicz

Michał Milowicz. Chłopaki nie płacą

Kto to jest? Który z polskich artystów idealnie naśladuje Elvisa Presleya i podobnie jak Andy Murray ma sztuczne biodro? Odpowiedź jest prosta. Michał Milowicz. Człowiek orkiestra. Aktor, scenarzysta, producent filmowy,