Diriyah Tennis Cup 2022. Taylor Harry Fritz triumfatorem gry pojedynczej. Hubert Hurkacz z deblowym trofeum w Arabii Saudyjskiej

Finaliści gry podwójnej turnieju w Arabii Saudyjskiej. Od lewej stoją: Dominic Stricker,, Hubert Hurkacz, Matteo Berrettini/, i Andriej Rublow. Fot. Diriyah Tennis Cup 2022

Zakończył się rozgrywany w Ad-Dirijja, na przedmieściach Rijadu, stolicy Arabii Saudyjskiej, trzydniowy, silnie obsadzony pokazowy turniej Diriyah Tennis Cup 2022 presented by Aramco z udziałem 12 tesisistów ze światowej czołówki, w tym najlepszego obecnie polskiego tenisisty Huberta Hurkacza.

W grze podwójnej raczej mało spodziewany sukces odniosła polsko-szwajcarska para Hubert Hurkacz/Dominic Stricker, pokonując w finale 7:6 (8), 3:6, 10-7 duet Matteo Berrettini/Andriej Rublow. Za triumf w turnieju Hubert Hurkacz i utalentowany młody Szwajcar, półfinalista Next Gen ATP Finals 2022 zostali – oprócz trofeum- nagrodzeni kwotą pieniężną w wysokości 250 tysięcy dolarów do podziału. Pokonani finaliści muszą zadowolić się kwotą o połowę mniejszą.

Mecz finałowy gry podwójnej od początku był bardzo wyrównany. W secie otwarcia nie doszło do żadnego przełamania, więc o wyniku zadecydował tie-break.

W rozstrzygającej rozgrywce duet Hurkacz/Stricker prowadził z przewagą dwóch mini-breaków 3:0, następnie już z przewagą jednego mini-breaka 4:2, wychodząc na prowadzenie 6:3 wypracowali trzy piłki setowe z rzędu, lecz to wszystko okazało się być zaliczką zbyt małą. Barrettini i Rublow odrobili straty, a co więcej, zdobywając mini-break na 7:6 sami wypracowali piłkę setową na swoją korzyść i to mając za chwilę do dyspozycji serwis! Teraz jednak nie popisali się z kolei Włoch i tenisista rosyjski, którzy nie tylko nie wykorzystali setbola, ale przegrywając także drugą akcję przy własnym podaniu znowu musieli bronić piłkę setową, a serwować miał duet Hurkacz/Stricker. Polak i Szwajcar czwartej piłki setowej również nie wykorzystali, przy czym teraz drugą akcję przy własnym podaniu rozstrzygnęli na swoją korzyć, co przyniosło im piątego setbola. W tym momencie znowu serwis mieli do dyspozycji Berrettini i Rublow, ale nie dali rady i seta po 51 minutach zapisał na swoim koncie duet polsko-szwajcarski wygrywając tie-break 10-8 i całego seta otwarcia 7:6 (8).

Wcześniej, przed rozstrzygającym tie-breakiem, dwie szanse na przełamanie serwisu rywali mieli Hubert Hurkacz i Domiinic Stricker, ale w gemie szóstym nie wykorzystali dwóch break-pointów, zaś w gemie 12 Matteo Berrettini i Andriej Rublow wygrali niezwykle istotną akcje, będącą zarazem na wagę utrzymania przez nich serwisu oraz piłką setowa dla Polaka i Szwajcara. 

W drugiej odsłonie finału jedyny break uzyskała w genie ósmym para Berrettini/Rublow. Hubert Hurkacz i Dominic Stricker mieli szansę na break w gemie dziewiątym, ale – po obronie jednej piłki setowej – przegrali kluczową akcję przy równowadze i zamiast przełamania powrotnego mieliśmy utrzymanie podania przez Włocha i Rosjanina, którzy wygrali seta II 6:3, więc o triumfie w imprezie zdecydował set III, rozgrywamy w tym turnieju w formule tie-breaka.

Rozstrzygająca rozgrywka też była wyrównana i raz jedna, raz druga para znajdowała się bliżej ostatecznego sukcesu. Pierwsi akcję przy własnym serwisie przegrali Polak i Szwajcar i ich rywale objęli prowadzenie 3:1, ale przewagę mini-breaka natychmiast stracili. Teraz szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na strinę Polaka i Szwajcara, którzy od wyniku 4:3 dla rywali zdobyli kolejne trzy punkty wychodząc na prowadzenie 6:4, lecz i to nie był moment decydujący. Hubert Hurkacz i Dominic Stricker wygrywali jeszcze 7:5 lecz przewagi nie utrzymali i para Berrettini/Rublow doprowadziła do remisu 7:7. Kluczowy okazał się dopiero mini-break na 8-7 dla duetu polsko-szwajcarskiego, gdyż w następnych dwóch wymianach serwis do dyspozycji mieli Hubert Hurkacz i Dominic Stricker i szansy nie zaprzepaścili wygrywając decydującego III seta 10-7 i cały finał 7:6 (8), 3:6, 10-7.

Taylor Harry Fritz najlepszy w grze pojedynczej

W finale gry pojedynczej zmierzyli się, po zakończeniu finału debla Daniił Miedwiediew i Taylor Harry Fritz, pogromca Huberta Hurkacza.

W secie otwarcia już w gemie rozpoczynającym finał dwóch break-pointów nie wykorzystał Daniił Miedwiediew podobnie zresztą jak w gemie piątym i siódmym i do rozstrzygnięcia seta niezbędny był tie-break. Tu skuteczniejszy był już Taylor Harry Fritz, który zdobył dwa mini przełamania i chociaż poprzedni lider światowego rankingu tenisistów dwie pierwsze piłki setowe przy swoim serwisie obronił, trzeciego setbola już przy swoim serwisie Taylor Harry Fritz nie zmarnował zwyciężając w secie I 7:6 (5).

 Taylor Harry Fritz wygrał w finale gry pojedynczej turnieju w Rijadzie. Fot.  Diriyah Tennis Cup 2022
Taylor Harry Fritz wygrał w finale gry pojedynczej turnieju w Rijadzie. Fot. Diriyah Tennis Cup 2022

W drugiej odsłonie finału jedynych trzech okazji na break nie wykorzystał w gemie piątym Amerykanin, ale nie przeszkodziło to Amerykaninowi po raz drugi w sobotnim meczu rozstrzygnąć na swoją korzyść. Tym razem Taylor Harry Fritz wygrał tie-break 7-3 i wygrywając trwający 112 minut finał 7:6 (4), 7:6 (3) zapewnił sobie triumf w turnieju Diriyah Tennis Cup 2022 presented by Aramco.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości