W rozgrywanym na twardych kortach w Cincinnati tenisowym turnieju Cincinnati Open 2026, w rywalizacji w grze pojedynczej mężczyzn nie ma już polskich tenisistów. Po tym jak w pierwszej rundzie odpadł Kamil Majchrzak, w nocy z soboty na niedzielę 15/16 sierpnia 2026 naszego czasu, w drugiej rundzie – 1/32finału – wyeliminowany został Hubert Hurkacz, od którego, po długiej, trzysetowej batalii lepszy okazał się wyżej klasyfikowany w światowym rankingu Amerykanin Tommy Paul (24. ATP) pokonując Hubiego 6:4, 6:7 (3), 6:3. Tenisiści rywalizowali dwie godziny i 39 minut. Wydarzeniem soboty 15 sierpnia 2026 była porażka rozstawionego z numerem trzecim, piątego w rankingu ATP słynnego Serba Novaka Djokovicia.
Zdecydowała lepsza skuteczność Amerykanina
Hubert Hurkacz, który w singlowym rankingu ATP będzie po turnieju w Cincinnati ponownie rakietą nr 1 męskiego tenisa w Polsce, źle rozpoczął pojedynek z Tommym Paulem. Wprawdzie w pierwszym gemie meczu Polak zdołał jeszcze po obronie dwóch break-pointów utrzymał podanie, lecz w gemie trzecim stracił serwis i do końca pierwszej partii spotkania strat nie zdołał odrobić. Największą szansę, by odpowiedzieć re-breakiem Hubert Hurkacz miał w gemie szóstym, lecz nie wykorzystał w nim dwóch z rzędu break-pointów, które wypracował obejmując w gemie serwisowym przeciwnika prowadzenie 40:15.

Polak walczył do końca partii, jeszcze broniąc się przed porażką w secie miał w gemie 10. jeden break-point, ale także wówczas Tommy Paul się wybronił utrzymując serwis i w konsekwencji zwyciężył w trwającym 43 minuty secie otwarcia 6:4.
Druga odsłona meczu była już bardzo wyrównana. W gemie drugim aż trzech okazji na break, w tym od wyniku 40:15 dwóch następujących bezpośrednio po sobie, nie wykorzystał Amerykanin, a w gemie trzecim dwa z rzędu break-pointy zmarnował Polak i od tego momentu szans na przełamanie serwisu rywala nie miał już żaden z tenisistów.
W zaistniałej sytuacji do rozstrzygnięcia drugiego seta niezbędny był tie-break, w którym to Hubert Hurkacz przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Urodzony we Wrocławiu Hubi w decydującej rozgrywce szybko, po mini-breakach w drugiej oraz trzeciej wymianie objął prowadzenie 3:0 i do końca przewagi nie roztrwonił. W sumie Hubert Hurkacz zdobył w tym tie-breaku cztery mini-breaki dwukrotnie tracąc punkt w akcjach rozpoczynanych własnym serwisem co dało mu zwycięstwo w tie-breaku drugiego seta 7:3 i zarazem wygraną w trwającym godzinę i sześć minut secie drugim 7:6 (3).
Ponieważ po dwóch partiach spotkana mieliśmy w meczu remis 1:1 w setach o zwycięstwie i awansie do 1/16 finału singla mężczyzn tysięcznika w Cincinnati decydował set trzeci.
W rozstrzygającej odsłonie pojedynku Hubert Hurkacz nie zdołał niestety pójść za ciosem przegrywając set trzeci po 49 minutach 3:6 i po porażce z Tommym Paulem 4:6, 7:6 (3), 3:6 pożegnał się z turniejem.
Kluczowe znaczenie dla losów trzeciego seta i zarazem meczu miał jeden jedyny w rozstrzygającym secie break, który Tommy Paul wywalczył w gemie ósmym. Amerykanin wykorzystał wówczas przy wyniku 40:15 break-pointa wychodząc w trzeciej odsłonie meczu na prowadzenie 5:3, po czym wygranym na sucho własnym gemem serwisowym zamknął mecz meldując si w 1/16 finału gry pojedynczej mężczyzn Cincinnati Open 2026.
Hubert Hurkacz z pewnością mógł żałować trzeciego gema decydującego seta, przy serwisie przeciwnika prowadził bowiem w tym gemie 40;0, ale nie wykorzystał żadnego z trzech z rzędu break-pointów.
Hubertowi Hurkaczowi do odniesienia zwycięstwa nie wystarczyło 19 asów serwisowych, przy zaledwie jednym asem serwisowym rywala.
Przesądziła większa skuteczność Amerykanina. Hubert Hurkacz wypracował w meczu dziewięć break-pointów nie wykorzystując żadnego. Amerykanin miał sześć break-pointów, z których dwa, po jednym w zwycięskich dla siebie setach pierwszym oraz trzecim zamienił na breaki.
Przegrana Novaka

Wydarzeniem soboty 15 sierpnia 2026 w grze pojedynczej mężczyzn była podczas Cincinnati Open 2026 porażka rozstawionego z numerem trzecim, piątego w rankingu ATP słynnego Serba Novaka Djokovicia, którego pogromcą okazał się w 1/32 finału Argentyńczyk Thiago Agustin Tirante (60. ATP), zwyciężając po dwóch godzinach i 44 minutach i odwróceniu przebiegu zmagań 2:6, 6:4, 6:4.
Krzysztof Maciejewski






