Hubert Hurkacz pokonał 6:2, 6:4 w pierwszej rundzie turnieju Cincinnati Open TP 1000 Japończyka Sho Shimabukurę. Pojedynek trwał 73 minuty. W 1/32 finału rywalem Hubiego będzie Amerykanin Tommy Paul. W ślady Hubiego nie poszedł Kamil Majchrzak, który już po pierwszym występie pożegnał się z turniejem, po tym jak przegrał w dwóch setach 4:6, 6:7 (5) z klasyfikowanym w światowym rankingu o 61 pozycji niżej Australijczykiem Christopherem O’Connellem, zawodnikiem z kwalifikacji.
Hurkacz: Rozegrałem dobry mecz
-Cieszę się bardzo z dobrego meczu, który rozegrałem w piątek w Cincinnati. Jest bardzo parno, a tym samym wilgotno. Serwis w meczu z Sho funkcjonował u mnie, tak jak powinien. Łatwiej mi się grało z głębi kortu. To był solidny pojedynek w moim wykonaniu. Dobrze poruszałem się po korcie. Jak zwykle dziękuję polskim kibicom, którzy licznie stawili się na mecz i dopingowali mnie z trybun. To jest dodatkowa motywacja – powiedział po meczu z Japończykiem Hubert Hurkacz.
Przeciwnikiem Huberta Hurkacza w pierwszej rundzie turnieju rozgrywanego w stanie Ohio był Sho Shimabukuro, 29-letni Japończyk, który wszedł do głównej drabinki Cincinnati Open jako „szczęśliwy przegrany” z eliminacji (Polak miał zagrać z Francuzem Corentinem Moutetem, ale ten wycofał się z turnieju).
Początek pojedynku był wymarzony dla Hurkacza, bo już na „dzień dobry” 29-letni Wrocławianin zdobył breaka, a po kilku minutach potwierdził przełamanie obejmując prowadzenie 2:0. W gemie nr 3. Hubi miał break-pointa, ale rywal się wybronił i ostatecznie otworzył wynik spotkania. Reprezentant Polski grał pewnie i pewnie wygrywał swoje gemy, a w szóstym zdobył drugie przełamanie i objął prowadzenie 5:2. Ostatecznie set zakończył się po 27 minutach wygraną podopiecznego francuskiego trenera Gillesa Cervava 6:2.
W pierwszej partii Hurkacz zaserwował sześć asów, a jego przeciwnik jednego. Obaj mieli też po jednym podwójnym błędzie serwisowym. Statystyki polskiego tenisisty wyglądały świetnie: stracił zaledwie po jednym punkcie po pierwszym i drugim podaniu – odpowiednio 12/13 i 5/6.
Mierzący 183 cm Japończyk, który 29. urodziny obchodził 30 lipca (rówieśnik Huberta), już na początku drugiej partii, przegrał trzeciego gema przy swoim serwisie. Hurkacz wykorzystał pierwszego break-pointa i objął prowadzenie 2:1. Następne gemy wygrywali serwujący (nie było już żadnych break-pointów dla obu tenisistów). Tym samym Hubert Hurkacz wygrał drugą partię 6:4 (wykorzystał drugą piłkę meczową) i cały pojedynek, który trwał godzinę i 13 minut.
Było to pierwsze starcie Hurkacza i Shimabukuro w zawodowym tourze.

Australijczyk lepszy od Polaka
Faworytem piątkowego meczu był Kamil Majchrzak, lecz Christopher O’Connell od pierwszej wymiany pokazywał, że nie będzie dla Polaka rywalem łatwym, a jak się miało okazać, to on był górą w blisko dwugodzinnej, dokładnie trwającej godzinę i 56 minut tenisowej batalii.
Australijczyk lepiej od Szumiego wszedł w mecz, szczególnie w pierwszej fazie pojedynku będąc na korcie zawodnikiem lepszym Polak zupełnie nie potrafił sobie poradzić z serwisem rywala, o czym dobitnie świadczy fakt, że w trzech pierwszych gemach serwisowych przeciwnika nie był w stanie wygrać ani jednej wymiany.
Christopher O’Connell swoją przewagę w pierwszej fazie pierwszego seta udokumentował też w gemie piątym, kiedy przy serwisie Kamila Majchrzaka nie przegrywając ani przez moment wykorzystał drugi zwypracowanych break-pointów wychodząc na prowadzenie w secie 3:2 z przewagą breaka i tej przewagi do końca seta otwarcia nie roztrwonił.
Australijczyk prowadził już w pierwszej partii 5:3, ale Kamil Majchrzak z minuty na minutę grający lepiej szanse, by odrobić w ostatniej chwili stratę i przedłużyć rywalizację.
O wyniku pierwszego seta przesądził ostatecznie zdecydowanie najdłuższy gem dziesiąty. Broniący się przed przedraniem seta Polak miał w sumie aż trzy szanse w tym secie by doprowadzić do wyrównania, Obejmując w gemie prowadzenie 40:1 Polak wypracował dwa z rzędu break-pointy, których jednak nie wykorzystał, tak jak i trzeciego break-pointa, którego miał już po obronie trzech piłek setowych. Kamil Majchrzak obronił jeszcze czwartą piłkę setową, lecz piątej obronić już nie zdołał przegrywając złożony z 18. akcji gem 10 i w konsekwencji trwający 44 minuty set otwarcia 4:6
Druga odsłona meczu była znacznie bardziej emocjonująca, trwała godzinę i 12 minut, a szansa na zwycięstwo przechyla się raz w jedną, raz w drugą stronę. Jako pierwszy dwie okazje na break miał w tej części zmagań Kamil Majchrzak, ale nie wykorzystał dwóch nie następujących bezpośrednio po sobie break-pointów w gemie drugim. Od tego momentu inicjatywę na korcie przejął Australijczyk, który wprawdzie zmarnował jednego break-pointa w gemie trzecim, ale w gemie piątym dopiął swego uzyskując break na 3:2, co otworzyło mu drogę do zwycięstwa. Christopher O’Connell tak jak w secie pierwszym prowadził już później 5:3 i już tylko jednego wygranego gema potrzebował do zwycięstwa w meczu. Kamil Majchrzak znalazł się w bardzo trudnym położeniu, lecz nie zrezygnował i tym razem w ostatniej chwili zdołął doprowadzić w secie do remisu, po wykorzystaniu drugiego z wypracowanych przy wyniku 40:15 break-pointów i breaku w gemie 10. wyrównując na 5:5. Szumi wyszedł nawet w secie drugim na prowadzenie 6:5, ale broniący się przed porażką w partii tenisista australijski pewnie utrzymał w gemie 11. podanie, więc o losach drugiej partii meczu decydował tie-break.
W rozstrzygającej seta rozgrywce, Polak był na jak najlepszej drodze, by doprowadzić w meczu, co najmniej do decydującego seta trzeciego, gdyż zdobywając dwa punkty przy serwisie przeciwnika w szóstej i siódmej akcji tie-breaka wyszedł na prowadzenie 5:2 i za moment ógł zamknąć set drugo wygraną, po zdobyciu dwóch punktów w akcjach rozpoczynanych własnym podanie,
Stało się zupełnie inaczej, gdyż obie te akcja Kamil Majchrzak przegrał tak jak i trzy następne, w tym przy piłce meczowej dla Australijczyka ponownie przy własnym podaniu, a to oznaczało, że po zdobyciu pięciu punktów z rzędu Christopher O’Connel odwrócił losy tie-breaka wygrywając go 6:5, zwyciężył dzięki temu w secie drugim 7:6 (5) i po pokonaniu Kamila Majchrzaka 6:4, 7:6 (5) zapewnił dobie awans do 1/32 finału gry pojedynczej mężczyzn tysięcznika Cincinnati Open 2026.
W meczu i awans do trzeciej rundy – 1/16 finału – Christopher O’Connell zmierzy się z rozstawionym z numerem 11. Norwegiem Casperem Ruudem.
Porażka Kamila Majchrzaka już w pierwszej rundzie turnieju w Cincinnati mieć będzie dla urodzonego w Piotrkowie Trybunalskim Szumiego przykre konsekwencje. Już obecnie wiadomo bowiem, że w notowaniu singlowego rankingu tenisistów po Cincinnati Open 2026 zaliczy spadek, a wobec awansu co najmniej do drugiej rundy Huberta Hurkacza – straci na rzecz Hubiego miano rakiety numer 1. polskiego tenisa mężczyzn. Na razie w wirtualnym rankingu singlowym ATP Hubert Hurkacz plasuje się na miejscu 60. notując awans o dziewięć pozycji, zaś Kamil Majchrzak zajmuje 71. lokatę (spadek o trzy miejsca).
Grają inni Biało-Czerwoni
Tymczasem w Cincinnati Open 2026 znamy niemal komplet par drugiej rundy – 1-32 finału gry pojedynczej zaróni kobiet jak i mężczyzn.(pozostał do rozegrania jeden mecz 1/64 finału singla kobiet : Zhang Shuai – Kayla Day).
Między innymi swoje pierwsze rywalki poznały broniąca tytułu rozstawiona z numerem siódmym Iga Świątek, która w swoim pierwszym meczu zmierzy się z Kolumbijką Emilianą Arango (w 1/24 finału wyeliminowała Venus Williams) oraz turniejowa „19” Maja Chwalińska, której w 1/32 finału przyjdzie się zmierzyć z Hiszpanką Cristiną Bucsą (Bucsa w 1/64 finału pokonała Węgierkę Pannę Udvardy).
W sobotę 15 sierpnia 2026 rozgrywane już będą meczu 1/32 finału Z Biało-Czerwonych zobaczymy w akcji Maję Chwalińską oraz Magdalenę Fręch. Na godzinę 17 obowiązującego w Polsce czasu letniego środkowoeuropejskiego zaplanowany jest początek meczu Mai Chwalińskiej z Cristiną Bucsą, z kolei nie wcześniej jak o godzinie 18.30 powinien rozpocząć się mecz Magdaleny Fręch z Łotyszką Jeleną Ostapenko.
Cincinnati Open 2026
gra pojedyncza kobiet
1/32 finału
Aryna Sabalenka (1) – Talia Gibson (Australia)
Wang Xinyu (Chiny) – Donna Vekic (Chorwacja, 31)
Barbora Krejcikova (Czechy, 23) – Sara Bejlek (Czechy)
Anna Blinkowa – Jekaterina Aleksandrowa (16)
–
Katerina Siniakova (Czechy, 33) – Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania)
Daria Snigur (Ukraina) – Madison Keys (USA,20)
Leylah Fernandez (Kanada, 30) – Wang Xiyu (Chiny)
Tereza Valentova (Czechy) – Elina Switolina (Ukraina)
–
Cori Coco Gauff (USA, 4) – Ludmila Samsonowa
xxxx – Ann Li (USA, 28)
Marie Bouzkova (Czechy, 22) – Lucrezia Stefanini (Włochy)
Tamara Korpatsch (Niemcy) – Iva Jovic (USA,13)
–
Marta Kostjuk (Ukraina, 10) – Sofia Kenin (USA)
Sloane Stephens (USA) – Anastazja Potapowa (Austria)
Janice Tjen (Indonezja, 32) – Viktorija Goolubic (Szwajcaria)
Ołeksandra Oliynykova (Ukraina)– Mirra Andriejewa (5)
–
Linda Noskova (Czechy, 6) – Katie Boulter (Wielka Brytania)
Peyton Stearns (USA) – Clara Tauson (Dania, 27)
Alexandra Eala (Filipiny, 17) – Elena Gabriela Ruse (Rumunia)
Zeynep Sonmez (Turcja) – Amanda Aniksiniva (USA,9)
–
Sorana Cirstea (Rumunia, 16)) – Nikola Bartunkova (Czechy)
Catherine Caty McNally (USA) – Anna Kalinskaja (18)
Emma Navarro (USA, 25) – Anhelina Kalinina (Ukraina)
Simona Waltert (Szwajcaria) – Jessica Pegula (USA, 3)
–
Iga Świątek (7) – Emiliana Arango (Kolumbia)
Kamilla Rachimowa (Uzbekistan) – Maria Sakkari Grecja, 29)
Elise Mertens (Belgia,21) – Diane Parry (Francja)
Lois Boisson (Francja) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 12)
–
Diana Sznajder – Tatjana Maria (Niemcy)
Cristina Bucsa – Maja Chwalińska (19)
Jelena Ostapenko (Łotwa, (26) – Magdalena Fręch
Taylor Townsend (USA) – Elena Rybakina (Kazachstan, 2)
Cincinnati Open 2026
gra pojedyncza mężczyzn
1/32 finału
Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Cameron Norrie (Wielka Brytania)
Terence Atmane (Francja) – Tomas Martin Etcheverry (Atgentyna, 26)
Tommy Paul (USA, 18) – Hubert Hurkacz
Adolfo Daniel Vallejo (Paragwj) – Valentin Vacherot (Monaco, 15)
–
Rafael Jodar (Hiszpania, 12) – Denis Shapovalov (Kanada)
Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Alejandro Tabilo (Chile, 22)
Alexander Blockx (Belgia, 28) – Mariano Navone (Argentyna)
Miomir Kecmanovic (Serbia) – Fkavio Cobolli (Włochy, 7)
–
Novak Djokovic (Serbia,3) – Thiagi Agustin Tirante (Argentyna)
Martin Landaluce (Hiszpania) – Matteo Arnaldi (Włochy, 31)
Luciano Darderi (Włochy, 19) – Rinky Hijikata (Australia)
Mattia Bellucci (Włochy) – Jakub Mensik (Czechy, 14)
–
Jiri Lehecka (Czechy, 9) – Matteo Berrettini (Włochy)
Yannick Hanfmann (Niemcy) – Arthur Fils (Francja, 21)
Arthur Fery(Wielka Brytania, 32) – James Duckworth (Australia)
Quentin Halys (Francja) – Alex de Minaur (Australia, 5)
–
Taylor Fritz (USA, 6) – Alex Michelsen (USA)
Daniel Merida Aguilar (Hiszpania) – Zizou Bergs (Belgia, 30)
Joao Fonseca (Brazylia, 23) – Botic van de Zandschulp (Holandia)
Christopher O’Connell (Australia) – Casper Ruud (Norwegia, 11)
–
Andriej Rublow (13) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania)
Nuno Borges (Portugalia) -Francisci Cerundolo (Argentyna, 20)
Brandon Nakashima (USA, 27) – Aleksandar Kovacevic (USA)
Marco Trungelliti (Argentyna) – Daniil Miedwiediew (4)
–
Ben Shelton (USA, 8) – Jaime Faria (Portugalia)
Adam Walton (Australia) – Ignacio Buse (Peru, 29)
Ugo Humbert (Francja, 24) – Michael Zheng (USA)
Daniel Altmaier (Niemcy) – Lorenzo Musetti (Włochy, 10)
–
Learner Tien (USA, 16) – Sebastian Baez (Argentyna)
Lorenzo Sonego (Włochy) – Frances Tiafoe (USA,17)
Arthur Rinderknech (Francja, 25) – Juan Manuel Cerundolo (Argentyna)
Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 2)
Krzysztof Maciejewski






