Cincinnati Open 2025. Porażka Magdaleny Fręch. Awans Magdy Linette w grze podwójnej

Z przebiegu rywalizacji to Magdalena Fręch powinna zakończyć sobotni mecz wygraną. Tak się jednak nie stało... Fot. Roland Garros

Trwa prestiżowy turniej Cincinnati Open 2025 na twardych kortach w Cincinnati (Ohio). Tym razem tenisistki i tenisiści rywalizują w tym samym miejscu, a zawody zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn o randze „tysięczników”, stanowią generalny sprawdzian formy zawodniczek i zawodników przed ostatnim w sezonie 2025 turniejem wielkoszlemowym (24 sierpnia – 7 września). W sobotę, 9 sierpnia, w trzecim dniu imprezy, rozgrywane już były mecze drugiej rundy (1/32 finału) gry pojedynczej. O awans do 1/16 finału grały między innymi dwie Polki: rozstawiona z numerem trzecim Iga Świątek oraz rozstawiona z numerem 22 Magdalena Fręch. Jako pierwsza wystąpiła Iga Świątek, która zameldowała się w 1/16 finału, zwyciężając 6:1, 6:4 rosyjską tenisistkę Anastazję Potapową. W ślady sześciokrotnej mistrzyni turniejów wielkoszlemowych nie poszła, niestety, Magdalena Fręch, która trwoniąc przewagę w dwóch z trzech setów, mimo wszystko niespodziewanie przegrała 6:7 (4), 6:2, 4:6 z doświadczoną, ale obecnie dużo niżej notowaną w rankingu WTA Rumunką Soraną Cirsteą, już po pierwszym swoim meczu żegnając się z imprezą w Cincinnati.

Magdalena Fręch (28.WTA) stała z pewnością przed dość trudną próbą, jej przeciwniczką była bowiem rutynowana 35-letnia Rumunka Sorana Cirstea (136. WTA), ale jednak to Polka była faworytką i powinna sobie poradzić,

Spotkanie lepiej rozpoczęła urodzona w Łodzi tenisistka KS Górnik Bytom, która już w trzecim gemie zdobyła break, obejmując w secie otwarcia prowadzenie. Rumunka wprawdzie już po kilku minutach mogła natychmiast odpowiedzieć re-breakiem, ale podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego utrzymała podanie, broniąc wcześniej dwa break-pointy. Polka obroniła break-point również w gemie ósmym i przy prowadzeniu 5:3 z przewagą przełamania serwisu rywalki znalazła się już o jeden wygrany gem od zapisania pierwszej partii meczu na swoim koncie.

Sorana Cirstea nie zamierzała jednak rezygnować i wróciła do seta, najpierw wygrywając na sucho własny gem serwisowy, a następnie w gemie 10, po breaku, całkowicie odrabiając straty.

Ostatecznie o wyniku seta otwarcia rozstrzygnął dopiero tie-break. Tak jak seta, tak i decydującą rozgrywkę lepiej rozpoczęła Polka, która zdobyła mini-break na 3:1. Magdalena Fręch wygrywała jeszcze w tie-breaku 4:2, ale od tego momentu przegrała pięć wymian z rzędu, w tym na 4:3, 4:6 oraz przy piłce setowej, mając do dyspozycji serwis i w konsekwencji uległa klasyfikowanej obecnie w światowym rankingu tenisistek o ponad 100 niżej Rumunce w trwającym godzinę i dwie minuty secie otwarcia 6:7 (4).

W drugiej odsłonie meczu obie tenisistki przez pięć pierwszych gemów bardzo pewnie utrzymywały podanie. Przełom nastąpił w gemie szóstym, kiedy Magdalena Fręch przełamała serwis przeciwniczki, podwyższając prowadzenie na 4:2 i tym razem wypracowanej przewagi już nie roztrwoniła. Polka wygrała również dwa następne gemy, na koniec seta raz jeszcze zdobyła break i w drugiej partii meczu zwyciężyła po 33 minutach 6:2.

O zwycięstwie w meczu i awansie do trzeciej rundy,1/16 finału gry pojedynczej kobiet turnieju Cincinnati Open 2025 decydował set trzeci. Magdalena Fręch w rozstrzygającym secie jako pierwsza zdobyła break na 3:2, ale nie była w stanie utrzymać zwycięskiego wyniku do końca.

Sorana Cirstea już w kolejnym gemie odpowiedziała re-breakiem i szanse na końcowy sukces się wyrównały. Kluczowe znaczenie da rezultatu meczu miał dziewiąty gem decydującego seta. Wówczas Rumunka, przegrywając tylko jedną akcję przy serwisie Polki, zdobyła break, wychodząc na prowadzenie 5:4 i szansy zamknięcia spotkania zwycięstwem przy własnym podaniu nie zaprzepaściła.

Serwując po zwycięstwo i awans Sorana Cirstea przy wyniku 40:15 wpracowała dwie z rzędu piłki meczowe i chociaż Magdalena Fręch obie obroniła, na więcej Rumunka już Polce nie pozwoliła. Sorana Cirstea w kluczowym momencie wygrała dwie następne akcje, co oznaczało, że w decydującym secie zwyciężyła 6:4 i po pokonaniu Magdaleny Fręch 7:6 (4), 2:6. 6:4 znalazła się w 1/16 finału Concinnati Open 2025.

Mecz trwał dwie godziny i 24 minuty. Polka ma czego żałować, gdyż z przebiegu rywalizacji to raczej ona powinna zakończyć sobotni mecz wygraną. Popełniła jednak zbyt wiele błędów, w ważnych momentach zabrakło wystarczającej koncentracji i doświadczona, Rumunka potrafiła to wykorzystać.

Wypada tylko wyrazić nadzieję, że porażka na tak wczesnym etapie turnieju w Cincinnati nie odbije się zbytnio na lokacie Magdaleny Fręch w rankingu WTA i podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego będzie rozstawiona w zbliżającym się wielkoszlemowym US Open 2025.

Dodajmy jeszcze, że jeżeli Iga Świątek i Sorana Cirstea wygrają także mecze trzeciej rundy, zmierzą się ze sobą w czwartej rundzie w meczu o awans do ćwierćfinału gry pojedynczej kobiet turnieju Cincinnati Open 2025.

Magda Linette wygrała w deblu

Trzecia z Polek uczestniczących w turnieju w Cincinnati, poznanianka Magda Linette, swój pierwszy mecz gry pojedynczej, w którym w drugiej rundzie (1/32 finału) spotka się ze Słowaczką Rebeccą Sramkovą, rozegra w niedzielę 10 sierpnia.

Magda Linette ma już natomiast za sobą mecz pierwszej rundy gry podwójnej, w której tenisistka AZS Poznań zdecydowała się wystąpić w Cincinnati w parze z Dunką Clarą Tauson. W sobotę Magda Linette i Clara Tauson zmierzyły się w pierwszej rundzie – 1/16 finału – z duetem słowacko-brytyjskim Tereza Mihalikova/Olivia Nicholls, wygrywając po odwróceniu przebiegu zmagań na korcie w trzech setach 4:6, 6:2, 10-7.

W rozstrzygającym trzecim secie rozgrywanym w formule super tie-breaka do 10 zdobytych punktów, a w razie potrzeby do dwóch punktów przewagi jednej z par, Polka i Dunka przegrywały 5:7, by do końca meczu nie stracić już punktu i po serii pięciu akcji wygranych z rzędu, przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

W drugiej rundzie, w meczu awans do ćwierćfinału, polsko-duńską parę czekać będzie wyzwanie w tym turnieju najtrudniejsze z możliwych, Magda Linette i Clara Tauson zmierzą się bowiem z najwyżej rozstawionym duetem włoskim Sarra Errani/Jasmine Paolini, m.in. złotymi medalistkami Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 w grze podwójnej kobiet.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Stypendystka programu Młode Talenty BNP Paribas Barbara Kostecka (UKT Winner Kraków) ma za sobą trzysetowy ćwierćfinał przeciwko dziewiątej juniorce świata oraz finał gry podwójnej w dużej …

W meczu o awans do ćwierćfinału Iga Świątek zmierzy się z Japonką Naomi Osaką

Iga Świątek (3. WTA), rozstawiona w imprezie z numerem czwartym, jest w czwartej rundzie – 1/8 finału – gry pojedynczej kobiet rozgrywanego w Rzymie prestiżowego turnieju …

Rumunka Sorana Cirstea. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/WTA Tour

W czwartym dniu prestiżowego turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000 na ziemnych kortach Foro Italico w Rzymie odbyły …

Jannik Sinner odniósł 24. zwycięstwo z rzędu w sezonie 2026 pokonując 6:3, 6:4, Austriaka Sebastiana Ofnera. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/ATP Tour

W sobotę 9 maja 2026, podczas rozgrywanego na ziemnych kortach na historycznym Foro Italico w Rzymie turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 …