Bolesna porażka Huberta Hurkacza w Antwerpii. Polak nie wykorzystał trzech piłek meczowych

Hubert Hurkacz przegrał z Dominikiem Thiemem i odpadł z turnieju w Antwerpii.

Najlepszy obecnie polski tenisista Hubert Hurkacz (11. ATP), wciąż jeszcze zachowujący szanse na drugi w karierze występ w ATP Finals, pożegnał się w piątek z halowym turniejem ATP 250 European Open w Antwerpii z pulą  nagród 648,1 tys. euro. W ćwierćfinale przeciwnikiem Polaka był powracający powoli do formy Austriak Dominic Thiem (132. ATP). Najwyżej rozstawiony w imprezie Hubert Hurkacz  dość nieoczekiwanie przegrał 6:3, 6:7, (9), 6:7 (4) i w meczu o awans do finału to Dominic Thiem zmierzy się w sobotę z Amerykaninem Sebastianem Kordą (36. ATP). Dodać należy, że w tie-breaku drugiego seta Polak nie wykorzystał trzech piłek meczowych!

Hubert Hurkacz i Dominic Thiem, mistrz wielkoszlemowego US Open 2020, były tenisista nr 3 światowego rankingu, zmierzyli się w piątek po raz czwarty. Trzy wcześniejsze mecze wygrał „Hubi” w tym niespełna miesiąc ternu 6:3, 6:4 w Metz. Na twardym korcie w hali w Antwerpii po raz pierwszy w konfrontacjach obu tenisistów lepszy okazał się Austriak, który odwrócił losy meczu w tie-breaku II partii broniąc trzy meczbole!

Gem, set, mecz Dominic Thiem.

Dobre złego początki


Początek meczu nie zapowiadał porażki wrocławianina. Set otwarcia szybko ułożył się po myśli Huberta Hurkacza. Polak już w gemie drugim zdobył break i  bardzo pewnie wygrał pierwszą partię meczu  6:3. Austriak dopiero w dziewiątym gemie, gdy „Hubi” serwował po zwycięstwo w secie zdołał wypracować break-point, ale Polak zażegnał niebezpieczeństwo, za moment przy pierwszej piłce setowej „zamykając” pierwszą partię meczu.


Druga odsłona piątkowej tenisowej batalii była już bardzo wyrównana. Przez 12 gemów żaden z tenisistów nie miał ani jednej szansy na przełamanie, nic więc dziwnego, że o wyniku tej partii decydował tie-break.


Kiedy już na początek decydującej rozgrywki Hubert Hurkacz uzyskał mini-przełamanie, a za moment prowadził 3:0, zapowiadało się, że bez problemów rozstrzygnie tie-break na swoją korzyść, wygrywając mecz w dwóch setach. Polski tenisista tej przewagi wprawdzie nie utrzymał i Dominic Thiem doprowadził do remisu 4:4, ale Hubert Hurkacz ponownie prowadził z przewagą przełamania 5:4, na dodatek mając następnie do dyspozycji własny serwis!

Pierwszą akcję przy własnym podaniu „Hubi” rozstrzygnął na swoją korzyść wypracowując dwie z rzędu piłki meczowe i  za moment, serwował, by zakończyć mecz. Tej piłki meczowej  Hurkacz jednak nie wykorzystał i wprawdzie za chwilę miał następną, ale teraz już przy serwisie Austriaka, który nie zaprzepaścił okazji najpierw doprowadzając do remisu, a następnie zdobywając setbola.

Od tego momentu szala zwycięstwa przechylała się przez kilka minut raz w jedną, raz w drugą stronę zgodnie z regułą własnego serwisu. Stąd dwie piłki setowe dla Dominica Thiema, „przedzielone” trzecią już piłką meczową dla Huberta Hurkacza, Żadna z tych akcji nie okazała się jednak końcową. Dla losów seta kluczowy okazał się dopiero mini-break na 10:9 dla Austriaka, gdyż trzeciego setbola, pierwszego przy własnym serwisie, tenisista z Wiener Neustadt nie zmarnował.


Zatem druga partia 7:6 (9) dla Dominica Thiema.

O awansie decydował set III

Rozstrzygająca odsłona meczu, podobnie jak druga, była bardzo wyrównana. Jednego break-pointa już w gemie otwierającym partię miał Dominic Thiem wyraźnie podbudowany „powrotem do meczu”, ale Hubert Hurkacz zdołał się obronić. Z kolei „Hubi” jedyną szansę na break miał w gemie ósmym, ale również go nie wykorzystał, podobnie jak w secie II niezbędny był więc tie-break.


Decydująca rozgrywka miała przebieg trochę dziwny, gdyż tenisiści, którzy nie dopuszczali wcześniej do zagrożeń przy własnym serwisie zaczęli się seryjnie mylić. Niestety zapaść dopadła przede wszystkim Polaka. Aż do wyniku 6:2 dla Dominica Thiema „Hubi” nie zdobył żadnego punktu przy własnym serwisie, zaś Austriak uzyskał aż cztery mini przełamania. Dopiero broniąc pierwszej z czterech z rzędu piłek meczowych dla rywala Hubert Hurkacz utrzymał serwis, następnie obronił jeszcze meczbola przy podaniu Austriaka, ale przy kolejnej piłce meczowej przy własnym serwisie Dominic Thiem zakończył już rywalizacje zwycięstwem 3:6, 7:6 (9), 7:6 (4).

W czwartej konfrontacji z Hubertem Hurkaczem pierwsze zwycięstwo odniósł Dominic Thiem.


Mecz trwał bez dwóch minut trzy godziny. Polakowi nie pomogło 17 asów serwisowych, przy zaledwie czterech Austriaka (Hurkacz popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, Thiem jeden). Również fakt. że  Polak wykorzystał tylko jedną z czterech okazji na break. Natomast Austriak żadnej z dwóch, nie przełożył się na zwycięstwo wrocławianina, decydowały bowiem tie-breaki.
W długiej batalii tenisiści rozegrali 219 akcji. Bilans 110:109 na korzyść Austriaka.

W półfinale przeciwnikiem Dominica Thiema będzie w sobotę Amerykanin Sebastian Korda (36. ATP), który w 1/4 finału nadspodziewanie gładko wygrał 6:0, 6:2 z rozstawionym z „ósemką” Japończykiem Yoshihito Nishioką (39. ATP).


Hubert Hurkacz ma czego żałować, gdyż takich spotkań, nic oczywiście nie ujmując Austriakowi,  byłej „rakiecie” nr 3. światowego tenisa, Polak przegrywać nie powinien!

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magdalena Fręch. Fot. WTA 500 Internationaux de Strasbourg 2024

Zwycięstwo Magdaleny Fręch nad Sloane Stephens

Obie Polki, które występują w turnieju WTA 500 Internationaux de Strasbourg 2024, zameldowały się w poniedziałek w drugiej rundzie – 1/8 finału – imprezy we Francji. Kilka godzin po awansie Magdy

Udane otwarcie Magdy Linette w WTA 500 w Strasbourgu

Magda Linette (AZS Poznań) udanie rozpoczęła występ w Internationaux de Strasbourg, ostatniej dużej imprezie na kortach ziemnych przed startem wielkoszlemowego Roland Garros. Poznanianka w poniedziałek pokonała w turnieju WTA 500 w Strasbourgu