BNP Paribas Open Indian Wells 2024. Przykra porażka Huberta Hurkacza. Powroty Cori Coco Gauff i Aryny Sabalenki

To był bardzo słaby występ Huberta Hurkacza...

Bardzo nieudany okazał się dla Huberta Hurkacza (8. ATP) rozgrywany na twardych kortach w Indian Wells w Kalifornii prestiżowy turniej tenisowy BNP Paribas Open 2024, mający rangę imprezy ATP Masters 1000. Po tym, jak wcześniej już po pierwszym meczu pożegnał się z turniejem w grze podwójnej, w niedzielny poranek czasu polskiego Hubi również po pierwszym meczu odpadł z rywalizacji w grze pojedynczej, po słabej grze przegrywając w trzech setach 0:6, 7:6 (5), 2:6 z Francuzem Gaelem Monfilsem (54. ATP).

Tym samym jedynymi przedstawicielami polskiego tenisa w turnieju w Indian Wells pozostali liderka rankingu WTA Iga Świątek, która w niedzielny wieczór czasu polskiego zmierzy się w 1/16 finału gry pojedynczej kobiet z Czeszką Lindą Noskovą, monakijsko–polska para deblowa Hugo Nys/Jan Zieliński, która w pierwszej rundzie turnieju gry podwójnej mężczyzn, również w niedzielny wieczór czasu polskiego, grać będzie z duetem włoskim Simone Bolelli/Andrea Vavassori, finalistami styczniowego Australian Open 2024 oraz duet Magda Linette i Bernarda Pera.

Wygrana duetu Linette/Pera

Polsko-amerykański duet Magda Linette/Bernarda Pera pokonał parę Alicia Parks (Stany Zjednoczone)/Oksana Kałasznikowa (Gruzja) 7:5, 6:3 w pierwszej rundzie gry podwójnej turnieju w Indian Wells. Kolejnymi rywalkami Linette i Pery będą Nicole Melichar-Martinez (Stany Zjednoczone) i Ellen Perez (Australia).

Magda Linette i Bernarda Pera awansowały do drugiej rundy debla kobiet w turnieju w Indian Wells. Grafika Tenis Magazyn
Magda Linette i Bernarda Pera awansowały do drugiej rundy debla kobiet w turnieju w Indian Wells. Grafika Tenis Magazyn

To nie był dzień Hurkacza

W meczu Huberta Hurkacza z Gaelem Monfilsem w secie otwarcia Francuz zupełnie zaskoczył Polaka, który ani przez moment nie był w stanie zagrozić rywalowi, był na korcie bezradny, przegrywając pierwszą partię meczu po zaledwie 26. minutach 0:6!

Historia tenisa zna jednak mnóstwo przypadków, że tenisista lub tenisistka, przegrywając pierwszą partię meczu do zera, odwracał przebieg rywalizacji i wydawało się, że tak stać się może również w meczu Hurkacza z Monfilsem, zwłaszcza, gdy Hubi już w pierwszym gemie drugiej odsłony pojedynku zdobył break, obejmując prowadzenie w drugiej partii meczu 1:0.

Polak rzeczywiście doprowadził do remisu 1:1 w setach, ale nie przyszło mu to łatwo, nie był bowiem w stanie utrzymać wypracowanej na początku drugiego seta przewagi. Hubert Hurkacz wygrywał jeszcze w drugiej partii meczu 4:2, ale w tym momencie najlepszemu obecnie polskiemu tenisiście przytrafił się przestój i Gael Monfils w gemie ósmym odpowiedział przełamaniem powrotnym. Hubert Hurkacz przegrywał w tym gemie już 0:40 i chociaż dwa z trzech z rzędu break-pointów obronił – nie utrzymał jednak podania. Po kilku minutach Hubi ponownie prowadził z przewagą breaka 5:4, serwując za moment po zwycięstwo w secie, ale zagrał w tym momencie fatalnie, przegrywając własny gem serwisowy na sucho.

Ostatecznie o wyniku drugiej odsłony meczu decydował tie-break. Hubert Hurkacz znalazł się w nim w bardzo trudnym położeniu, gdy jako pierwszy stracił w decydującej rozgrywce punkt przy własnym serwisie na 3:4, bo to oznaczało, że jeśli serwujący następnie Francuz zdobędzie dwa punkty przy własnym podaniu – obejmie w tie-breaku prowadzenie 6:3, wypracowując trzy z rzędu piłki meczowe. Na szczęście Hubert Hurkacz w tym trudnym momencie wytrzymał nerwowo. Hubi przy serwisie rywala zdobył punkt na 4:4, więc szanse w tie-breaku ponownie się wyrównały. Gael Monfils prowadził jeszcze w tie-breaku drugiej partii 5:4, ale Hubert Hurkacz najpierw wygrał dwie wymiany przy własnym podaniu, wychodząc na prowadzenie 6:5, a co najważniejsze poszedł za ciosem i zdobywając mini-przełamanie przy piłce setowej, wygrał tie-break drugiej partii meczu 7:5 i tym samym zwyciężył w trwającej 53 minuty drugiej partii meczu 7:6 (5), doprowadzając do rozstrzygającego o awansie seta trzeciego.

Wydawać się mogło, że szala zwycięstwa przesunęła się w tym momencie lekko w stronę Huberta Hurkacza, ale – jak się miało okazać – wygranie drugiej partii okazało się wszystkim, na co w niedzielny poranek czasu polskiego stać było najlepszego obecnie polskiego tenisistę.

Decydujący set trzeci nie był aż tak jednostronny jak set otwarcia, ale tak jak wówczas, należał zdecydowanie do Gaela Monfilsa. Tym razem Hubi, nie utrzymał podania już w gemie pierwszym, a po trzech gemach przegrywał 0:3 z podwójną stratą serwisu i takich strat odrobić nie był w stanie. Urodzony we Wrocławiu polski tenisista wynik trzeciego seta po swojej stronie otworzył dopiero przegrywając 0:4, a drugi i ostatni gem w decydującym secie zdobył przy prowadzeniu Gaela Monfilsa 5:1, kiedy bronił się przed porażką i utrzymał podanie broniąc piłkę meczową.

W gemie siódmym trzeciego seta Gael Monfils nie zamknął jeszcze meczu, ale po kilku minutach nie pozostawił już Hubertowi Hurkaczowi złudzeń. Serwując po zwycięstwo i awans do 1/16 finału prestiżowego turnieju ATP Masters 1000 BNP Paribas Open 2024 Gael Monfils przegrał tylko jedna wymianę na 30:15 i wykorzystując pierwszą w ósmym gemie trzeciego seta, a w sumie drugą piłkę meczową, zameldował się w 1/16 finału, w pełni zasłużenie pokonując wyżej notowanego Huberta Hurkacza 6:0, 5:7 (5), 6:2. Mecz trwał dwie godziny i dwie minuty.

Nie da się ukryć, że był to bardzo słaby występ Huberta Hurkacza. Najdobitniej świadczy o tym fakt, że uchodzący za najlepiej serwującego obecnie tenisistę na świecie Polak zaserwował zaledwie dwa asy, popełniając trzy podwójne błędy serwisowe! Polak aż siedem razy stracił serwis, aż 13 razy dopuszczając do break-pointów dla Francuza, sam natomiast wykorzystał dwa z trzech wypracowanych break-pointów.

Hubert Hurkacz przegrywając z Gaelem Monfilsem stracił szanse na powtórzenie przynajmniej swojego wyniku z ATP Masters 1000 BNP Paribas Open 2023, kiedy odpadł w 1/16 finału po porażce z Amerykaninem Tommym Paulem.

W trzeciej rundzie przeciwnikiem Gaela Monfilsa będzie najwyżej obecnie klasyfikowany w rankingu ATP tenisista brytyjski Cameron Norrie (28. ATP), który w 1/32 finału wygrał w sobotę w dwóch setach 6:4, 6:4 z Włochem Lorenzo Sonego.

Djoković kontra Vukić

Wydarzeniem soboty był w Indian Wells występ słynnego Serba Novaka Djokovicia, który w przeszłości pięciokrotnie zwyciężał już w ATP Masters 1000 BNP Paribas Open w Indian Wells. Nole zameldował się w 1/16 finału trwającego obecnie turnieju, choć Australijczyk Aleksandar Vukić (69. ATP) stawił utytułowanemu przeciwnikowi zacięty opór, przegrywając ostatecznie po trzysetowej, trwającej dwie godziny i 12 minut tenisowej batalii 2:6, 7:5, 3:6.

Przeciwnikiem Novaka Djokovicia w trzeciej rundzie będzie włoski tenisista Luca Nardi. Włoch znalazł się nieoczekiwanie w drugiej rundzie jako lucky loser po tym, jak z turnieju wycofał się Argentyńczyk Tomas Martin Etchaverry i wykorzystał szansę, w trzech setach okazał się bowiem lepszy niż Chińczyk Zhang Zhizhen, wygrywając 6:3, 3:6, 6:3.

Przegrana Peguli, zwycięstwo „o włos” Gauff

W turnieju kobiet o randze WTA 100 dalej grać będzie pogromczyni Magdaleny Fręch w pierwszej rundzie, Włoszka Lucia Bronzetti, która w sobotę pokonała 6:3, 6:4 wyżej notowaną Ukrainkę Anhelinę Kalininę. W meczu o awans do 1/8 finału Lucia Bronzetti zmierzy się z turniejową trójką, trzecią w rankingu WTA Coco Cori Gauff (USA), która po odwróceniu przebiegu zmagań z najwyższym trudem zwyciężyła w sobotę 2:6, 6:3, 7:6 (4) Francuzkę Clarę Burel. Francuzka z pewnością ma co rozpamiętywać, bowiem w rozstrzygającym secie trzecim prowadziła 4:0 z przewagą dwóch breaków, a następnie jeszcze 5:2.

Wciąż nie może odnaleźć się piąta tenisistka rankingu WTA, Amerykanka Jessica Pegula, która w Indian Wells już w swoim pierwszym meczu przegrała niespodziewanie w trzech setach z rosyjską tenisistką Anną Blinkową.

Kłopoty Sabalenki, awans Osaki

Ogromne kłopoty miała finalistka sprzed roku, wiceliderka rankingu WTA Aryna Sabalenka z Białorusi, która z najwyższym trudem uporała się w 1/32 finału z Amerykanką Peyton Stearns, wygrywając 6:7 (2), 6:2, 7:6 (6). W decydującym secie trzecim Amerykanka prowadziła 5:4 z przewagą breaka oraz 40:0 przy własnym serwisie, nie wykorzystując trzech z rzędu piłek meczowych(!), a po chwili także czwartego meczbola! Po paru minutach Peyton Stearns wygrywała jeszcze z przewagą breaka 6:5, ale ponownie nie zamknęła meczu własnym serwisem, a w rozstrzygającym o wszystkim tie-breaku, mimo obrony od wyniku 3:6 trzech z rzędu meczboli, ostatecznie uległa drugiej obecnie rakiecie kobiecego tenisa na świecie, przy czwartym meczbolu dla Aryny Sabalenki tracąc punkt przy własnym serwisie.

Zwraca uwagę awans starającej się wrócić do dawnej formy byłej liderki światowego rankingu tenisistek, czterokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej Naomi Osaki.

Dużą niespodziankę sprawiła Chinka Yuan Yue, pokonując wyżej notowaną rodaczkę, finalistkę Australian Open 2024 Zheng Qinwen.

Niespodzianką jest także porażka innej byłej liderki rankingu WTA, Victorii Azarenki z Białorusi z Amerykanką Caroline Dolehide.

1/32 finału gry pojedynczej kobiet – dolna połówka drabinki

Yuan Yue – Zheng Qinwen 6:4, 6:3

Caroline Dolehide – Victoria Azarenka 7:5, 2:6, 6;3

Sloane StephensSorana Cirstea 6:0, 7:5

Daria Kasatkina – Oceane Dodin 6:3, 7:6 (5)

Naomi Osaka – Liudmila Samsonova 7:5, 6:3

Elise Mertens – Wang Xinyu 6:1, 6:4

Lucia Bronzetti – Anhelina Kalinina 6:3, 6:4

Cori Coco Gauff – Clara Burel 2;6, 6:3, 7:6 (4)

Anna Blinkowa – Jessica Pegula 6:2, 3:6, 6:3

Diane Parry – Leylah Fernandez 7:5, 5:7, 6:2

Caroline Garcia – Wiktoria Tomowa 6:1, 3:6, 6:3

Maria Sakkari – Diana Sznaider 5:7, 6:4, 6:0

Elina Svitolina – Katerina Siniakova 6:3, 2:6, 6:1

Emma Navarro – Łesia Curenko 4:6, 7:5, 7:5

Emma Radcucanu – Dajana Jastremska 4:0 i krecz Ukrainki

Aryna Sabalenka – Peyton Stearns  6:7 (2), 6:2, 7:6 (6).

Komplet par 1/16 finału gry pojedynczej kobiet

Iga Świątek – Linda Noskova

Madison Keys – Julia Putincewa

Angelique Kerber – Veronika Kudermetova

Caroline Wozniacki – Katie Volynets

Nadia Podoroska – Anastazja Potapowa

Anna KalinskajaJasmine Paolini

Beatriz Haddad Maia – Anastazja Pawluczenkowa

Marta KostjukMarketa Vondrousova

––––

Yuan Yue – Caroline Dolehide

Sloane Stephens – Daria Kasatkina

Naomi Osaka – Elise Mertens

Lucia Bronzetti – Cori Coco Gauff

Anna Blinkowa – Diane Parry

Caroline Garcia – Maria Sakkari

Elina Switolina – Emma Navarro

Emma Raducanu – Aryna Sabalenka

1/32 finału gry pojedynczej mężczyzn, górna połówka drabinki 

Novak Djoković – Aleksndar Vukić 6:2, 5:7, 6:3

Luca Nardi – Zhang Zhizhen 6:3, 3:6, 6:3

Tommy Paul – Alex Michelsen 6;2, 6:2

Ugo Humbert – Patrick Kypson 6:4, 6:4

Casper Ruud – Lukas Klein 6:4, 7:6 (4)

Arthur Fils – Alejandro Davidovich Fokina 6:3, 6:4

Cameron Norrie – Lorenzo Sonego 6:4, 6:4

Gael Monfils – Hubert Hurkacz 6:0, 6:7 (5), 6:2

Daniił Miedwiediew – Roberto Carballes Baena 6:2, 6:3

Sebastian Korda – Roman Safiullin 6:4, 6:2

Adrian Mannarino– Tomas Machac 6:1, 6:2

Grigor Dimitrow – Alexandre Muller 7:5, 6:2

Taylor Harry Fritz – Alejandro Tabilo 7:6 (2), 6:2

Sebastian Barez – Fabio Fognini 7:5, 6:3

Lorenzo Musetti – Denis Shapovalov 6:4, 2:6, 7:5

Holger Rune – Milos Raonic walkower

Komplet par 1/16 finału gry pojedynczej mężczyzn

Vovak Djoković – Luca Nardi

Tommy Paul – Ugo Humbert

Casper Ruud – Arthur Fils

Cameron Norrie – Gael Monfikls

Daniił MiedwiediewSebastian Korda

Adrian Mannarino – Grigor Dimitrow

Taylor Fritz – Sebastian Baez

Lorenzo Musetti – Holger Rune

––––

Andriej RublowJiri Lehecka

Frances Tiafoe – Stefanos Tsitsipas

Ben Shelton – Francisco Cerundolo

Jan Lennard Struff – Jannik Sinner

Alexander ZverevTallon Greikspoor

Alexander Bublik – Alex De Minaur

Thiago Seyboth Wild – Fabian Marozsan

Felix Auger AliassimeCarlos Alcaraz

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat