Biało-Czerwoni w challengerach i imprezach ITF. Daria Kuczer i Olaf Pieczkowski dotarli do półfinałów

Daria Kuczer dotarła do półfinału turnieju ITF W15 Sharm ElSheikh 7. Fot. Archiwum prywatne D. Kuczer

Jak zawsze, także w mijającym tygodniu, spora grupa polskich tenisistek i tenisistów uczestniczyła w różnych częściach świata w challengerach oraz imprezach ITF. Tym razem Biało-Czerwoni nie zdołali zagrać w żadnym finale. W półfinałach turniejów ITF w grze pojedynczej wystąpili Daria Kuczer i Olaf Pieczkowski. Na ćwierćfinale zakończyła udział w imprezie Maja Chwalińska.

Daniel Michalski zagrał w Zadarze

Jedynym przedstawicielem polskiego tenisa, który w mijającym tygodniu wystąpił w imprezie rangi challengera był Daniel Michalski (302. ATP). Polak zagrał w challengerze ATP na nawierzchni ziemnej w chorwackim Zadarze, ale nie był to występ udany, bowiem Daniel Michalski już w pierwszej rundzie przegrał z wyżej notowanym Węgrem Zsomborem Pirosem (108. ATP) w dwóch setach 6:7 (0), 2:6.

Biało-Czerwoni w turniejach rangi ITF

Z szerokiego grona Polek i Polaków w imprezach ITF najlepiej wypadli Daria Kuczer i Olaf Pieczkowski, którzy dotarli do półfinału. Na ćwierćfinale zakończyła udział w imprezie Maja Chwalińska. W deblu, do półfinału dotarła para Martyn Pawelski/Olaf Pieczkowski, ale że Polacy zmierzyli się ze sobą w piątek w ćwierćfinale gry pojedynczej, mecz półfinałowy gry podwójnej oddali walkowerem. Również do półfinału gry podwójnej dotarł duet Xenia Bandurowska/Olga Gołaś.

Duża grupa w Egipcie

Daria Kuczer (1106. WTA) o awans do finału turnieju ITF W15 Sharm ElSheikh 7 (nawierzchnia twarda) rywalizowała w sobotę z dużo wyżej notowaną w światowym rankingu tenisistek Francuzką Julie Belgraver (773. WTA), przegrywając w dwóch setach 2:6, 4:6. Dla Polki, do duży sukces bowiem w sumie odniosła w turnieju pięć zwycięstw (dwa w eliminacjach), w półfinale meldując się po raz trzeci w karierze. Na początek turnieju głównego Polka wygrała z inną kwalifikantką Szwajcarką Ayline Esiną Samardzic (1354 WTA) 6:2, 7:6 (5), następnie z  Koreanką Yujin Kim (1282 WTA, 6:2, 6:3 oraz w ćwierćfinale 6:2, 6:2 z Macedonką Magdaleną Stoilkovską (1201 WTA).

W tej imprezie Daria Kuczer wystąpiła również w deblu, lecz polsko-holenderska para Daria Kuczer/Emma Van Poppel przegrała w pierwszej rundzie 4:6, 2:6 z Rumunką  Karolą Patrycją Bejenaru i Koreanką Bo Young Jeong. W grze podwójnej turnieju w egipskim kurorcie Sharm ElSheikh grał także polski duet Daria Górska/Zuzanna Kolonus. Polki odpadły w drugiej rundzie najpierw pokonując 6:3, 6:3 duet holenderski Annika Barth/ Chnel Janssen, a następnie przegrywając 3:6, 2:6  z parą rosyjsko-białoruską Varvara Panshina/Ksenia Yersh.

Dodać możemy, że w singlu szczęśliwa przegrana z eliminacji Daria Górska uległa w pierwszej rundzie Belgraver 6:4, 4:6, 4:6.

W imprezie ITF M15 Sharm ElSheikh 8 zaprezentowało się z kolei aż siedmiu Polaków. W zmaganiach w grze pojedynczej najlepiej poradził sobie Olaf Pieczkowski (526. ATP), który dotarł do półfinału, ale w sobotę w meczu o awans do finału, po trzysetowej batalii, okazał się słabszy niż najwyżej rozstawiony tenisista z RPA Kris van Wyk (416. ATP), przegrywając po dwóch godzinach i ośmiu minutach 6:4, 3:6, 0:6. Polak wygrał wprawdzie set otwarcia lecz w miarę upływu czasu coraz wyraźniej ustępował wyżej notowanemu w światowym rankingu rywalowi i opuścił kort pokonany. W rozstrzygającym secie Polak nie zdobył nawet jednego gema przegrywając 0:6.

Olaf Pieczkowski wraca do Europy. Następny przystanek - Trnawa. Fot. Archiwum prywatne O. Pieczkowski
Olaf Pieczkowski wraca do Europy. Następny przystanek – Trnawa. Fot. Archiwum prywatne O. Pieczkowski

Dodać należy, że w ćwierćfinale Olaf Pieczkowski wyeliminował innego polskiego tenisistę, rozstawionego w imprezie z czwórką Martyna Pawelskiego (492. ATP), wygrywając 6:4, 6:2. Pieczkowski czterokrotnie zdobył w tym meczu break, a stracił podanie tylko raz.

Wcześniej Olaf Pieczkowski, turniejowa piątka, pokonał Ukraińca Illyę Beloborodko (1224 ATP) 6:2, 6:4 oraz Brytyjczyka Fabia Nestolę (bez rankingu), natomiast Martyn Pawelski wygrał z Włochem Lorenzo Lorusso (1486 ATP) 6:3, 6:3 oraz z Niemcem Cedrikiem Stanke (1776 ATP) 7:5, 6:4.

Inni Polacy musieli do głównego turnieju w grze pojedynczej musieli przedzierać się przez kwalifikacje. Przebrnął je tylko rozstawiony w nich z siódemką Oskar Grzegorzewski, pokonując kolejno Rumuna Mateja Ganei 6:3, 4:0 i krecz rywala Słowaka Samuela Stolarika (br) 6:3, 6:2 oraz  Belga Thorbena Sannena (br, nr 12) 6:7 (5), 7:6 (4), 10:7, w pierwszej rundzie turnieju przegrywając 3:6, 3:6 z innym kwalifikantem Włochem Oskar Grzegorzewski (1929 ATP) przegrał 3:6, 3:6 z innym kwalifikantem Alessandro Cocciolim (1567 ATP).

Fryderyk Lechno-Wasiutyński (1666. ATP) miał w kwalifikacjach wolny los w pierwszej rundzie, następnie pokonał Białorusina Artura Martsinkevicha (br) 6:2, 6:1, ale nie sprostał znanemu z występów w naszym kraju Gruzinowi Sergo Sikharulidze, przegrywając po dwóch tie-breakach 6:7 (7), 6:7 (5).

Miłosz Sroka przebrnął w kwalifikacjach dwie rundy wygrywając z Serbem Strahinją Cejoviciem (bez rankingu) 6:1, 6:0 oraz z Ukraińcem Andriejem Poritskim (bez rankingu) 6:4, 5:2 i krecz przeciwnika, ale nie dał rady Włochowi Gabriele Volpiemu (1776 ATP, nr 5), z którym przegrał w dwóch setach 4:6, 2:6.

Borys Zgoła wyeliminował na początek kwalifikacji Włocha Rubena Gospodjinackiego (bez rankingu) zwyciężając 6:1, 6:2 następnie  pokonał 6:2, 6:3 Niemca Juliana Petera (bez rankingu), ale w meczu decydującym o awansie do głównej drabinki był słabszy od Brytyjczyka Thomasa Draytona (bez rankingu) przegrywając 6:7 (7), 6:4, 4:10.

Wreszcie Adam Bajurko (bez rankingu) zdołał wprawdzie pokonać 6:4, 6:3 Brytyjczyka Freddiego Ridouta (bez rankingu), ale przegrał z Ukraińcem Wołodimirem Uzhylovskim 6:3, 6:7 (3), 8-10.

Rywalizowali w grze podwójnej

Martyn Pawelski i Olaf Pieczkowski, na ten turniej stworzyli współnie parę deblową docierając do półfinału, ponieważ jednak w piątek zmierzyli się ze sobą w ćwierćfinale gry pojedynczej, półfinał debla z parą ukraińską Ilja Beloborodko/Yurii Dzhavakian oddali walkowerem. Wcześniej odnieśli dwa zwycięstwa. Najpierw Polacy wygrali z Holendrami Julianem De Sousą i Stijnem Pelem 6:4, 6:4, a następnie walkowerem z najwyżej rozstawioną parą Amr Elsayed/Kris van Wyk (Egipt/RPA).

W grze podwójnej turnieju ITF M15 Sharm ElSheikh 8 wystąpiła również inna polska para deblowa Oskar Grzegorzewski/Borys Zgoła, lecz po odniesieniu jednego zwycięstwa 6:3, 7:6 (4) z parą egipską 6:3, 7:6 (4) odpadła w ćwierćfinale przegrywając w dwóch setach 3:6, 4:6 z parą Ilja Beloborodko/Yurii Dzhavakian. Z kolei duet polsko-ukraiński Fryderyk Lechno-Wasiutyński/Volodymyr Uzhylovskyi odpadł już w pierwszej rundzie (1/8 finału).

Walczyli o punkty w Afryce i Europie

W półfinale imprezy ITF W15 Monastir 10 w Tunezji (nawierzchnia twarda) do półfinału gry podwójnej dotarła polska para deblowa Xenia Bandurowska/Olga Gołaś, ale w meczu o awans do finału Polki przegrały 4:6, 3:6 z rozstawionym z numerem drugim duetem serbsko-bułgarskim Elena Milovanovic/Isabella Shinikova, wcześniej pokonując 6:2, 6:3 parę portugalsko-brazylijską Sara Lancy/Luana Plaza oraz 6:3, 7:6 (4) parę francusko-belgijską Hanna Bougouffy/ Amelia Waligóra.

W grze pojedynczej w tym turnieju Magic Hotel Tours by FTT (korty twarde, 15 tys. dolarów w puli nagród) Anna Hertel, która na początek pokonała 6;4, 6:1 Chinkę Yuan Yu, odpadła w 1/8 finału po porażce 6:2, 5;7, 1;6  z Włoszką Larą Pfeifer (852 WTA). Poznanianka miała czego żałować, bowiem w przegranym meczu z 19-letnią Włoszką prowadziła po wygraniu seta otwarcia 5:4 w secie drugim.

W głównym turnieju zagrała też w singlu szczęśliwa przegrana z kwalifikacji Olga Gołaś, ale w pierwszej rundzie zdecydowanie uległa 0:6, 1:6 rozstawionej z numerem siódmym Hiszpance Noelii Bouzo Zanotti (670. WTA).

Na ćwierćfinale gry pojedynczej zakończyła udział w turnieju W35 Alaminos-Larnaca 2 na Cyprze (nawierzchnia ziemna) Maja Chwalińska, po porażce 2:6, 4:6 z turniejową trójką Francuzką Carole Monnet (195. WTA).

Maja Chwalińska. Fot. Piotr Kucza/LOTTO SuperLIGA
Maja Chwalińska. Fot. Piotr Kucza/LOTTO SuperLIGA

Wcześniej Maja Chwalińska wygrała z rozstawioną z piątką Chorwatką Luciją Ciric Bagaric (207 WTA) 4:6, 7:5, 6:4, a w 1/8 finału pokonała Włoszkę Jennifer Ruggeri (480 WTA) 6:3, 6:2.

Bez powodzenia w turnieju ITF M15 Heraklion 3 (nawierzchnia twarda) uczestniczył Filip Peliwo, a w imprezie ITF M15 Monastir 12 Marcel Politowicz.

W tym drugim turnieju, tyle, że w grze podwójnej kobiet niemiecko polska para Annemarie Lazar/ Aleksandra Julia Zuchańska po pokonaniu w pierwszej rundzie 2:6, 6:1, 10-5 duetu izraelsko-hiszpańskiego Sapir Cohen/Almudena Sanz-Llaneza Fernandez, w ćwierćfinale przegrała 2:6, 4:6 z duetem niemiecko-rosyjskim Katharina Hobgarski/Polina Leykina.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy