Biało-Czerwoni rywalizowali w turniejach ITF. Deblowy tytuł Martyny Kubki

Martyna Kubka z Kazaszką Żibek Kulambajewą triumfowała w halowym turnieju ITF W25+H we francuskiej miejscowości  Cherbourg En Cotentin. Fot. Archiwum M. Kubka

Spora grupa polskich tenisistek i tenisistów grała w mijającym tygodniu w imprezach ITF. Największy sukces odniosła Martyna Kubka sięgając po tytuł w grze podwójnej we francuskim Cherbourg En Cotentin. Kolejny deblowy tytuł w cyklu International Tennis Federation wywalczyła w piątek Martyna Kubka (CKT Grodzisk Mazowiecki). Zawodniczka PZT Team razem z Kazaszką Żibek Kulambajewą triumfowała w halowym turnieju ITF W25+H we francuskiej miejscowości  Cherbourg En Cotentin. Najwyżej rozstawiony duet pokonał w finale francusko-belgijską parę Yasmine Mansouri/Lara Salden 6:0, 6:3.

Czwarty triumf w sezonie

Jest to czwarty w tym sezonie triumf Polki, a trzeci w parze z Kulambajewą po sukcesach w ITF60 w Pradze i W25 w Kursumlijskiej Banji. W sumie to jest już szóste ich wspólne zwycięstwo w cyklu ITF Tennis.

W pierwszej rundzie (1/8 finału) późniejsze triumfatorki, jako najwyżej rozstawione, miały wolny los, w ćwierćfinale pokonały parę -francusko-brytyjską Diana Martynov/ Matilda Mutavdzic 6;7 (6), 6:1, 10-5. Natomiast w półfinale para belgijsko-francuska Marie Benoit/Tiphanie Lemaitre skreczowała w drugim secie przy prowadzeniu duetu Kubka/Kulambajewa 6:2, 4:2.

W grze pojedynczej Martyna Kubka (440. WTA) przegrała w pierwszej rundzie w trzech setach, po wyrównanym meczu, 5:7, 7:5, 4:6 z Francuzką Audrey Albie (293. WTA).

Polacy na Krecie

Spora grupa polskich tenisistów wybrała się na turnieje ITF na Kretę. W Heraklionie zdecydowanie najlepiej spisywał się Szymon Kielan, który zdobył punkty zarówno w grze pojedynczej jak i w deblu.

W grze pojedynczej Szymon Kielan (780 ATP) był rozstawiony z „szóstką” w turnieju na kortach twardych (15 tys. dolarów w puli nagród). Na początek pokonał Greka Andreasa Loizasa (WC) 6:1, 6:2, ale w drugiej rundzie przegrał 6:7 (2), 6:7 (4) z Estończykiem Oliverem Ojakaarem (1551 ATP). Pogromca Polaka jest wprawdzie niżej notowany w rankingu ATP), ale warto zwrócić uwagę, że 18-letni tenisista z Estonii to w parze ze Szwedem Maxem Dahlinem to mistrz US Open 2023 w rywalizacji juniorów.

W grze podwójnej najwyżej rozstawiona polsko-ukraińska para Szymon Kielan/Oleg Prihodko dotarła do półfinału, w tej fazie imprezy przegrywając z duetem szwajcarskim Dario Huber/Jacob Kahoun 6:2, 3:6, 2:10. Wcześniej Kielan i Prihodko uporali się z polską parą Piotr  Kusiewicz/Piotr Siekanowicz wygrywając 6:4, 7:5 oraz parą czeską Matthew William Donald/Jakub Nicodem, którą pokonali 6:2, 6:3.

Oprócz Kielana do Heraklionu polecieli: Natalia Pietras, Leticia Matuszewski, Jowana Kołowrotkiewicz, Maciej Matuszczyk, Gabriel Matuszewski, Lech Gontar, Filip Bojko oraz wspomniani Piotr Kusiewicz i Piotr Siekanowicz..

W kwalifikacjach kobiet Natalia Pietras (bez rankingu) wygrała 6:2, 6:3 z pozostającą również bez rankingu Jowaną Kołowrotkiewicz, ale uległa 0:6, 3:6 Czeszce Emmie Slavkovej (1267 WTA). Z kolei Leticia Matuszewski już w pierwszej rundzie przegrała 1;6, 1:6 z hinduską tgenisistką Annicą Kannan (br).

W kwalifikacjach mężczyzn Gabriel Matuszewski wygrał z Włochem Gianlucą Carlinim 4:6, 6:1, 10:5, ale przegrał następnie z Grekiem Ioannisem Kountourakisem 3:6, 0:6. Maciej Matuszczyk pokonał Chilijczyka Sebastiana Santibaneza 6:3, 6:3, ale okazal się słaabszy od Szwajcara Alexandra Orlova przegrywając 2:6, 6:3, 5:10; Piotr Siekanowicz zwyciężył wprawdzie Brazylijczyka Glauco Pinheirę da Cruza Juniora 6:4, 6:1, ale podobnie jak Maciej Matuszczyk uległ  Kountourakisowi przegrywając z Grekiem 3:6, 0:6.

Piotra Kusiewicza wyeliminował Belg Benoit Torcq 6:2, 1:6, 6:10, Lech Gontar przegrał z Brazylijczykiem Williamem Nortonem 3:6, 1:6, a Filip Bojko z Sebastianem Santibanezem 2:6, 4:6.

Daniel Michalski we Włoszech

Na lepszy występ liczył z pewnością Daniel Michalski, (256. ATP), który na Sardynii triumfował już cztery razy, ale teraz w imprezie ITF M25 w Santa Margherita di Pula w turnieju Fortevillage ITF Trophy (korty ziemne, 25 tys. dolarów w puli nagród) wygrał tylko z dwoma kwalifikantami z Włoch – Pietro Marino (858 ATP) 6:7 (4), 6:3, 6:4 oraz  Stefano Reitano (920 ATP) 7:6 (4), 6:1. W ćwierćfinale rozstawiony z „piątką” Polak przegrał z turniejową „jedynką” – Hiszpanem Oriolem Rocą Batallą (201 ATP) – w trzech setach 7:5, 3:6, 2:6 i pożegnał się z zawodami…

Dodajmy jeszcze, że spośród polskich tenisistów w mijającym tygodniu w zawodach ITF Grał także Jasza Szajrych, który uczestniczył w imprezie M15 w gruzińskim mieście Telavi. W singlu Polak przebrnął dwustopniowe kwalifikacje, a w turnieju głównym pokonał jednego rywala. Odpadł w 1/8 finału przegrywając 6;7 (2), 5:7 z rozstawionym z „ósemką” A. Czepelevem.

W deblu Jasza Szajrych i Maxim Shin ulegli w pierwszej rundzie 2:6, 4:6 rozstawionej z „dwójką” parze szwajcarsko-francuskiej Damien Wenger/CorentinDenolly.

Polki w Kanadzie

W rywalizacji kobiet trzy polskie tenisistki Urszula Radwańska (414 WTA), Olivia Lincer (566 WTA) i Weronika Baszak (735 WTA) grały w turnieju ITF W60 w Saguenay w Kanadzie.

W imprezie Challenger Banque Nationale de Saguenay (korty twarde w hali, 60 tys. dolarów w puli nagród) Urszula Radwańska mająca miejsce w turnieju głównym wygrała z Kanadyjką Cadence Brace (477 WTA) 6:2, 4:6, 7:5, lecz odpadła w 1/8 finału  po porażce 3:6, 6:7 (8)  z Węgierką Fanny Stollar (302 WTA). Dodać jedynie można, że w secie drugim młodsza z sióstr Radwańskich nie wykorfzystała pęciu piłek setowych.

W dwustopniowych kwalifikacjach rozstawiona z „jedynką”. Olivia Lincer pokonała Kanadyjkę Jadę Bui 7:6 (7), 6:2, ale uległa 6:3, 6:7 (2), 1:6 Natashy Sengphrachanh (Tajlandia, 1280 WTA).

W kwalifikacjach nie powiodło się też rozstawionej w nich z numerem „szóstym” Weronice Baszak, która wygrała z Kanadyjką Love-Star Alexis (br) 6:2, 4:6, 7:6 (9), ale nie sprostała Amerykance Paris Corley (841 WTA) przegrywając 6:7 (8), 2:6.

W deblu Urszula Radwańska i Holenderka Lesley Pattinama Kerkhove przegrały z Amerykankami Carolyn Campaną i Ivaną Corley 7:6 (6), 1:6, 8:10, natomiast Lincer i Kanadyjka Carson Branstine wygrały na początek z Amerykanką Zoe Hitt i Niemką Jasmin Jebawy 6:3, 6:1, lecz w ćwierćfinale przegrały z Campaną i Corley 2:6, 6:4, 6:10.

Gina Feistel (622 WTA) – po udanych występach w Tunezji (triumf i finał) – tym razem zdecydowała się na udział w turnieju ITF W100 w angi.elskim Shrewsbury.

W dwustopniowych kwalifikacjach imprezy w regionie West Midlands w Anglii (korty twarde w hali, 100 tys. dolarów w puli nagród) Polka wygrała w pierwszym meczu z Brytyjką Holly Hutchinson (1263. WTA) 4:6, 6:3, 6:4 oraz w meczu o awans do głównej drabinki  zawodów z Brytyjką Alice Gillan (807. WTA) 6:3, 7:5. W turnieju głównym Feistel nie odniosła już sukcesu, przegrała bowiem  z 14-letnią Brytyjką Hannah Klugman (1101 WTA, 16 ITF do lat 18) 3:6, 5:7.

W deblu Gina Feistel i Francuzka Nahia Berecoechea też odpadły w pierwszej rundzie przegrywając 6:7 (5), 5:7.z Niemką Kathleen Kanev i Czeszką Anetą Laboutkovą.

Z kolei Anna Hertel (943 WTA) rywalizowała w turnieju ITF W15 w Jackson w USA. Rozstawiona z „szóstką” Polka w zawodach w stanie Tennessee (korty twarde, 15 tys. dolarów w puli nagród) wygrała z 18-letnią Tajwanką Madeleine Jessup (1216. WTA,) 6:3, 6:2 oraz z  kwalifikantką – Słowaczką Kristiną Novak (br) 6:4, 6:4, ale w ćwierćfinale przegrała z Amerykanką Carolyn Ansari (852. WTA) 5:7, 3:6.

W grze podwójnej Anna Hertel nie wystąpiła.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy