Lider światowego rankingu tenisistów Serb Novak Djoković nie wygra w grze pojedynczej mężczyzn, rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne wielkoszlemowego turnieju, tenisowego Australian Open 2024. W piątek 26 stycznia 2024, zakończyła się niesamowita seria Serba, który w Melbourne przegrał poprzednio w czwartej rundzie Australian Open 2018, odnosząc następnie 33. kolejne zwycięstwa. W rozegranym w piątek półfinale A.O. 2024, najwyżej rozstawiony w imprezie Novak Djoković przegrał po trwającym trzy godziny, 23 minuty meczu z Włochem Jannikiem Sinnerem 1:6, 2:6, 7:6 (6), 6:3. Tym samym Serb nie obroni tytułu zdobytego w sezonie 2023, nie wygra po raz 11. w karierze wielkoszlemowego Australian Open, nie zdobędzie też, przynajmniej teraz 25. tytułu wielkoszlemowego w grze pojedynczej. Byłoby to rekordem wszech czasów w historii tenisa, biorąc pod uwagę osiągnięcia zarówno tenisistek jak i tenisistów (na razie dzieli pierwsze miejsce w tej klasyfikacji z australijską tenisistką Margaret Court). Novak Djoković, mimo piątkowej porażki, pierwszej w karierze poniesionej w Melbourne w półfinale, po Australian Open 2024, pozostanie natomiast liderem rankingu ATP tenisistów.
Scintillating Sinner 🇮🇹🔥
— #AusOpen (@AustralianOpen) January 26, 2024
He achieves the impossible defeating 10x #AusOpen champion Djokovic 6-1 6-2 6-7(6) 6-3.@janniksin • #AO2024 • @wwos • @espn • @eurosport • @wowowtennis@Kia_Worldwide • #Kia • #MakeYourMove pic.twitter.com/X6qFAtegq7
Włoch znalazł sposób na Serba
Chociaż w końcówce poprzedniego sezonu Jannik Sinner dwukrotnie pokonał Novaka Djokovicia wygrywając w fazie grupowej Nitto ATP Finals 2023 oraz w półfinale Pucharu Davisa 2023 i mógł uwierzyć, że może z Serbem wygrywać. Jednak to Nole, który po raz ostatni w Australian Open przegrał mecz w czwartej rundzie w 2018 roku notując do piątku serię 33. zwycięstw z rzędu, a w półfinale nie przegrał w Melbourne nigdy, był zdecydowanym faworytem piątkowych zmagań.
Kapitalna dyspozycja Jannika

W piątek od początku na korcie działy się jednak rzeczy, które przed meczem trudno było sobie wyobrazić, gdyż kapitalnie dysponowany Jannik Sinner całkowicie zdominował Serba. Po godzinie i 14 minutach tenisista włoski prowadził już w setach 2:0, wygrywając zdecydowanie 6:1, 6:2!
Novak Djoković rozgrywał w piątek 415. mecz w turnieju wielkoszlemowym i nigdy dotąd nie zdarzyło się, żeby urodzony w Belgradzie tenisista serbski zaczął pojedynek aż tak źle!
To prawda, że Djoković w trakcie swojej niesamowitej kariery osiem razy odwracał przebieg meczu, mimo 0:2 w setach odnosząc ostatecznie zwycięstwo, ale też tym razem nic tego nie zapowiadało. Przede wszystkim Jannik Sinner grał świetnie, podczas gdy Novak Djoković słabo, popełniając mnóstwo błędów. Wystarczy podać , że już w połowie seta drugiego Serb miał na koncie 23 niewymuszone błędy, podczas gdy Włoch zaledwie siedem.
W secie trzecim już w pierwszym gemie Jannik Sinner wypracował break-pointa i gdyby go wykorzystał byłby w pewnym sensie na autostradzie do finału, ale mający po swojej stronie większość publiczności Novak Djoković zdołał wybrnąć z opresji. Teraz wreszcie zaczęła się na korcie prawdziwa rywalizacja, a żeby było jeszcze bardziej dramatycznie, przy wyniku 5:5 i 40:40 w gemie serwisowym Serba, spotkanie na kilka minut zostało przerwane. Powód? Konieczna pomoc medyczna dla jednego kibiców, który zasłabł na trybunach. po wznowieniu gry obaj tenisiści utrzymali swoje podanie, więc o wyniku trzeciej odsłony tego półfinału decydował tie-break.
W decydującej rozgrywce szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Pierwszy mini przełamanie zdobył Novak Djoković ale przewagi nie utrzymał, a kiedy prowadzenie 5:4 objął Włoch, to znalazł się on o krok od awansu, zwłaszcza, że miał za moment do dyspozycji serwis. Tak się nie stało, bo pierwszą wymianę przy serwisie Sinnera wygrał Djoković. Sinner wygrywając kolejną wymianę przy własnym podaniu wypracował wprawdzie piłkę meczową, ale teraz serwis miał do dyspozycji Serb, który nie tylko obronił piłkę meczową, ale wypracował setbola dla siebie i co najważniejsze – chociaż serwował wówczas Włoch – obrońca tytułu piłkę setową wykorzystał i wygrywając set trzeci 7:6 (6), pozostał wciąż w meczu.
Podkreślić trzeba, że w trzeciej partii Jannik Sinner grał wciąż bardzo dobrze, ale to Novak Djoković znacznie poprawił poziom gry.

Pierwszy finał Sinnera i zarazem Włocha w Melbourne
W secie czwartym Włoch zdobył break na 3:1 i teraz przewagi już nie roztrwonił. Sinner po zasłużonym zwycięstwie 6:1, 6:2, 6:7 (6), 6:3 zameldował się w pierwszym w karierze finale wielkoszlemowym.
Każda seria kiedyś się kończy i tak stało się z niesamowitą zwycięską seria Novaka Djokovicia w Melbourne.
– Jestem niezmiernie szczęśliwy – mówił po zwycięskim półfinale tenisista włoski.
Dodajmy, że Jannik Sinner jest pierwszym przedstawicielem włoskiego tenisa, biorąc pod uwagę zarówno tenisistki jak i tenisistów, który wystąpi w finale Australian Open. Nastąpi to w 112. edycji australijskiego turnieju.
Mecz trwał trzy godziny, 23 minuty.
Krzysztof Maciejewski


