Australian Open. Kamil Majchrzak zatrzymany

Nie ma już Polaków w grze pojedynczej mężczyzn wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2022. Po odpadnięciu w środę Huberta Hurkacza, w czwartek dołączył do “Hubiego” Kamil Majchrzak. W II rundzie turnieju w Melbourne rywalem Kamila Majchrzaka (107. ATP), był najlepszy obecnie tenisista australijski, rozstawiony z numerem 32 Alex de Minaur (42. ATP), który pokonał Polaka w trzech setach 6:4, 6:4, 6:2.

Koniec serii

Kamil Majchrzak kapitalnie “wszedł” w nowy sezon 2022. W ATP Cup w Sydney odniósł trzy zwycięstwa (w przegranym przez Polaków półfinale z reprezentacją Hiszpanii nie grał po otrzymaniu pozytywnego wyniku testu na COVID-19), a w I rundzie Australian Open w świetnym stylu wygrał z Włochem Andreasem Seppim.

Teraz ta seria została przerwana. W pierwszym secie Majchrzak stracił serwis już w gemie trzecim, ale już za chwilkę mógł zaliczyć natychmiast re-breaka. Niestety straty nie udało się piotrkowianinowi odrobić ani wówczas, ani w ogóle w tym secie i  partia otwarcia padła łupem Australijczyka.

Druga partia miała niemal bliźniaczy przebieg. Tym razem kluczowe okazało się jedno przełamanie, które Australijczyk zaliczył w gemie piątym obejmując prowadzenie 3:2 i przewagi przełamania już nie roztrwonił.

Trzecia partia niestety ostatnia znowu zaczęła się od szybkiej straty serwisu przez Polaka z tym, że w tej partii wyższość Australijczyka nie podlegała już dyskusji, „Szumi” zdołał ugrać w trzeciej odsłonie meczu już tylko dwa gemy i zszedł z Rod Laver Arena, najważniejszego kortu kompleksu Melbourne Park pokonamy. W trzeciej partii uwidoczniła się już wyraźnie fizyczna przewaga Australijczyka, ale to akurat dziwić nie może, gdyż po przebyciu COVID-19 „Szumi” nie jest jeszcze na pewno w pełni sił fizycznych. Alex de Minaur zakończył spotkanie asem serwisowym.

Pierwsza porażka Kamila w sezonie 2022

To pierwsza porażka tenisisty z Piotrkowa Trybunalskiego w sezonie 2022. „Szumi” mimo że po przejściu COVID-19 i kwarantannie nie może być jeszcze w pełni sił podjął walkę, ale nie dał rady. Najlepszy obecnie tenisista australijski był zbyt dobrze dysponowany i po 98 minutach odniósł w pełni zasłużone zwycięstwo.

Kamil Majchrzak posłał w czwartek 25 piłek wygrywających oraz miał na koncie 28 niewymuszonych błędów. Alex de Minaur zanotował 11 asów, miał 35 uderzeń wygrywających oraz 20 niewymuszonych błędów. Australijczyk zaliczył cztery przełamania serwisu Polaka, wygrał 91 ze 156 rozegranych akcji.

– No niestety, żeby pokonać zawodnika pokroju de Minaura, trzeba być przygotowanym fizycznie do gry na 110 procent, a do tego stanu nie byłem w stanie się nawet jeszcze zbliżyć. Zrobiłem na korcie co mogłem, ale wciąż daleki jestem od swojego poziomu kondycyjnego po niedawnym zakażeniu COVID-em. Żałuję pierwszego i drugiego seta, bo w nich gra była bardzo wyrównana. Pomimo tego, że to ja jako pierwszy traciłem przełamania, to jednak potem miałem cały czas szanse na przełamania powrotne, których niestety nie wykorzystałem – powiedział po meczu Kamil.

– Właściwie trzeci set był już konsekwencją dwóch pierwszych i wszystkich tych okoliczności. Ale dałem z siebie wszystko, na co było mnie w tym momencie stać. Żałuję samego dzisiejszego meczu, bo w pełni zdrowy mógłbym bardziej walczyć, a zwyczajnie chwilami brakowało mi sił. Ale mimo wszystko jestem zadowolony z występu w Australian Open, bo tak naprawdę wszystko, co tu ugrałem jest właściwie bonusem. Przez COVID-19 nie mogłem zagrać w eliminacjach, a do turnieju głównego wskoczyłem dosłownie w ostatniej chwili – dodał. 

– Najbliższe dni poświęcę przede wszystkim na solidne odbudowanie się po chorobie i jak najlepsze przygotowanie się fizyczne do kolejnych startów. Najbliższy występ planuję od 31 stycznia w turnieju ATP 250 w Pune w Indiach, gdzie jestem w głównej drabince. Później najprawdopodobniej będzie kolejna „250-tka” w Marsylii i być może challenger ATP we Francji, ale to jeszcze się dokładnie okaże, jak się rozwinie sytuacja – podsumował tenisista LOTOS PZT Team.

Zadowoleni gospodarze

Z przebiegu rywalizacji w grze pojedynczej mężczyzn w czwartek na pewno zadowoleni mogli być gospodarze. Do 1/16 finału awansował nie tylko pogromca Kamila Majchrzaka Alex de Minaur, ale również dopiero 175. w rankingu ATP Christopher O’Connell, który pokonał  plasującego się na początku drugiej dziesiątki rankingu Argentyńczyka Diego Sebastiana Schwartzmana (13. ATP) 7:6 (6), 6:4, 6:4.  Z trójki Australijczyków odpadł tylko Nick Kyrgios (115) ATP, ale on zmierzył się z wiceliderem rankingu ATP Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem, pod nieobecność Novaka Djokovicia najwyżej klasyfikowanym tenisistą spośród uczestników Australian Open 2022. Miedwiediew wygrał dość pewnie 7:6 (1), 6:4, 4:6, 6:2, ale Australijczyk postawił  faworytowi spory opór i tego występu na pewno nie musi się wstydzić. 

Rosjanin Daniił Miedwiediew.

Przez dwa sety kłopoty miał inny z kandydatów do końcowego triumfu Grek Stefanos Tsitsipas (4.  ATP), ale ostatecznie wyeliminował  Argentyńczyka Sebastiana Baeza (88. ATP) zwyciężając 7:6 (1), 6:7 (5), 6:3, 6:4. Zwycięstwa odnieśli też dwaj inni tenisiści TOP 10 światowego rankingu Rosjanin Andriej Rublow (6. ATP) oraz Włoch Jannik Sinner (10. ATP). Rublow wygrał z Litwinem Ricardasem Berankisem (93. ATP) 6:4, 6:2, 6:0, natomiast Sinner pokonał Amerykanina Steve’a Johnsona (104. ATP) 6:2, 6:4, 6:3

Dość nietypowy przebieg miał pojedynek Felix Auger-Aliassime (Kanada, 9) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania), w którym wszystkie cztery rozegrane sety kończyły się tie-breakami. Trzy wygrał wyżej notowany Kanadyjczyk i to on grać będzie dalej.

Na  II rundzie zakończył udział w turnieju były lider rankingu ATP, trzykrotny mistrz wielkoszlemowy o dwukrotny mistrz olimpijski w grze pojedynczej, Brytyjczyk Andy Murray, którego w trzech setach pokonał Japończyk Taro Daniel (120. ATP) wygrywając 6:4, 6:4, 6:4. To także małe zaskoczenie, gdyż Szkot, po perypetiach zdrowotnych obecnie dopiero 113 w rankingu ATP i tak jest klasyfikowany o dziewięć lokat wyżej od Japończyka, który do turnieju głównego dostał się po przebrnięciu trzystopniowych kwalifikacji (Brytyjczyk otrzymał “dziką kartę”).

Krzysztof Maciejewski
Tomasz Dobiecki
Fot. MARTIN KEEP AFP via Getty Images

Wyniki czwartego dnia Australian Open 2022

czwartek, 20 stycznia II runda (1/32 finału)

mężczyźni

Pablo Andujar (Hiszpania) – Alex Molcan (Słowacja) 6:4, 7:6 (6), 0:6, 6:1

Alex de Minaur (Australia, 32) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:4, 6:4, 6:2

Taro Daniel (Japonia, Q) – Andy Murray (Wielka Brytania, WC) 6:4, 6:4, 6:4

Jannik Sinner (Włochy, 11) – Steve Johnson (USA) 6:2, 6:4, 6:3

Roberto Bautista (Hiszpania, 15) – Philipp Kohlschreiber (Niemcy) 6:1, 6:0, 6:3

Taylor Harry Fritz (USA, 20) – Frances Tiafoe (USA) 6:4, 6:4, 7:6 (5)

Benoit Paire (Francja) – Grigor Dimitrow (Bułgaria, 26) 6:4, 6:4, 6:7 (4), 7:6 (3)

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 4) – Sebastian Baez (Argentyna) 7:6 (1), 6:7 (5), 6:3, 6:4

Andriej Rublow (Rosja, 5) – Ricardas Berankis (Litwa) 6:4, 6:2, 6:0.

Marin Cilić (Chorwacja, 27) – Norbert Gombos (Słowacja, Q) 6:2, 6:3, 3:6, 7:6 (6)

Daniel Evans (Wielka Brytania, 24) – Arthur Rinderknech (Francja) walkower

F. Auger-Aliassime (Kanada, 9) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) 7:6 (4), 6:7 (4), 7:6 (5), 7:6 (4)

Christopher O’Connell (Australia, WC) – Diego Schwartzman (Argentyna, 13) 7:6 (6), 6:4, 6:4

Maxime Cressy (USA) – Tomas Machac (Czechy, Q) 6:1, 3:6. 6:1, 7:6 (5)

Botic van de Zandschulp (Holandia) – Richard Gasquet (Francja) 4:6, 6:0, 4:0 – krecz Francuza.

Danił Miedwiediew (Rosja, 2) – Nick Kyrgios (Australia) 7:6 (1), 6:4, 4:6, 6:2

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy