Iga Świątek (2. WTA) awansowała do 1/8 finału Australian Open 2026. Polka pokonała na Margaret Court Arena, drugim co do ważności obiekcie w Melbourne Annę Kalinskają (33. WTA) 6:1, 1:6, 6:1. Ze względu na upały panujące w stolicy stanu Wiktoria (temperatura dochodziła do 40 stopni Celsjusza) pojedynek odbywał się przy zamkniętym dachu. Mecz obu tenisistek trwał godzinę i 41 minut. Następną rywalką Świątek będzie Australijka Maddison Inglis (przebijała się przez kwalifikacje), która awansowała do czwartej rundy walkowerem, gdyż z turnieju z powodu urazu mięśni brzucha wycofała się Japonka Naomi Osaka.

Iga Świątek bardzo dobrze weszła w mecz. Polka serwując w inauguracyjnym gemie nie oddała rywalce nawet punktu, a w kolejnym wykorzystała pierwszy break-point, mimo że przeciwniczka prowadziła już 40:15. W tym fragmencie triumfatorka sześciu turniejów wielkoszlemowych solidnie serwowała i świetnie uderzała z bekhendu. Po 11 minutach było 3:0 dla podopiecznej Wima Fissette’a!
Reprezentantka Polski grała swoje, spokojnie kontrolując przebieg wydarzeń na korcie, co ważne nie spieszyła się, co wcześniej często było przyczyną wielu niewymuszonych błędów. Z kolei urodzona w Moskwie 27-latka nie potrafiła wejść w odpowiedni rytm.
Po 24 minutach było 6:1 dla Igi Świątek, która zakończyła pierwszą partię wykorzystując drugą piłkę setową przy swoim podaniu.
Point, perfection 👌@wwos • @espn • @tntsports • @wowowtennis • #AO26 pic.twitter.com/mD5CvJlbWn
— #AusOpen (@AustralianOpen) January 24, 2026
W przerwie Anna Kalinskaja poprosiła o interwencję medyczną. Tenisistka rosyjska miała problem z plecami.
Zabiegi fizjoterapeutki pomogły, bo gra Kalinskiej się poprawiła: była większa regularność, popełniała mniej błędów. Momentalnie przełożyło się to na rezultat. Tenisistka rosyjska objęła prowadzenie 2:0, na szczęście Polka od razu odpowiedziała re-breakiem. Kolejne dwa gemy były zacięte i wyrównane. Niestety zakończyły się wygranymi tenisistki rosyjskiej, która po 33 minutach objęła prowadzenie 4:1. W grę Polki wkradło się dużo nerwowości, próby zbyt szybkiego kończenia wymian powodowały przegrane punktu za puntem. Po 39 minutach przy trzecim set-poincie Kalinskaja zamknęła drugą partię wygrywając 6:1.
Kalinskaya returns the favour, bagging the second set 6-1 – her biggest winning margin in a set since March 2024 👏@wwos • @espn • @tntsports • @wowowtennis • #AO26 pic.twitter.com/aa4lTljxnx
— #AusOpen (@AustralianOpen) January 24, 2026
Przed decydującym fragmentem meczu to Iga Świątek poprosiła o przerwę medyczną. Polce dokuczały odciski na palcach.
Raszynianka w pierwszym gemie seta nr 3. przerwała kiepską serię i objęła prowadzenie 1:0 (mimo że popełniła dwa podwójne błędy serwisowe). Polka wróciła na właściwe tory i szybko objęła prowadzenie 3:0. Kolejne gemy potoczyły się już błyskawicznie. Ostatecznie Iga Świątek pokonała rywalkę (widać było, że dokuczał Rosjance cały czas ból pleców) 6:1, 1:6, 6:1, wykorzystując drugą piłkę meczową.
Took a little detour but the No.2 Iga Swiatek found her way to a win and into the fourth round 🤩@wwos • @espn • @tntsports • @wowowtennis • #AO26 pic.twitter.com/rE8tqwhwli
— #AusOpen (@AustralianOpen) January 24, 2026
Warto przypomnieć, że Anna Kalinskaja w drugiej rundzie pokonała Austriaczkę Julię Grabher 6:3, 6:3, natomiast Iga Świątek zwyciężyła Czeszkę Marie Bouzkovą wygrywając w godzinę i 19 minut w dwóch setach 6:2, 6:3.
Obie tenisistki zmierzyły się po raz czwarty (2024 Dubaj – wygrała Kalinskaja; 2025 US Open Nowy Jork i Cincinnati – wygrała Świątek). Obecny bilans 3:1 dla Igi Świątek. Dodajmy, że Iga Świątek jest już ostatnim przedstawicielem polskiego tenisa w drabinkach gry pojedynczej turnieju Australian Open 2026.
(Ł)

