Nowości

Angelique Kerber: Gram dla Niemiec, ale moje serce bije też dla Polski

przez

dnia

Angelique Kerber, triumfatorka Australian Open, pierwszego w tym roku turnieju Wielkiego Szlema  pojawiła się w poniedziałek ok. godz. 10 na lotnisku Ławica w Poznaniu. Kilkanaście minut potem wsiadła do czarnego porsche i wraz z najbliższymi pojechała świętować sukces do domu w Puszczykowie.

Na samolot, który przyleciał z Frankfurtu nad Menem czekał tłum dziennikarzy i kibiców. Przyjechali także dziadkowie Angie – Maria i Janusz Rzeź-nikowie oraz mama Beata. Były kwiaty, gratulacje, uściski.

– Mamy dla Ani (tak do An-gelique zwracają się w Polsce najbliżsi – przy. red.) specjalne, w tym kulinarne niespodzianki. Na pewno będzie wielki tort. Czy będą też pierogi? Wnuczka je uwielbia, ale za dużo nie zdradzimy – zaznaczają dziadkowie mistrzyni.

Gdy po chwili z hali przylotów wyszła sportowa bohaterka weekendu natychmiast rozbły-sły flesze.

– W samolocie spędziłam aż 25 godzin. Jestem zmęczona, ale zarazem szczęśliwa. Ostatnie trzy dni były pełne wrażeń i emocji. Teraz delektuję się wygraną. Pokonałam w finale Wielkiego Szlema samą Serenę Williams, najlepszą tenisistkę świata – mówi Angelique Ker-ber. – Jadę do domu w Puszczy-kowie. Zamierzam wypoczywać, będziemy też świętować mój sukces. Będę jeść, pić – niczego nie będę sobie żałować. I dodaje, że pozostanie w Polsce kilka dni, a potem wyrusza na mecz Pucharu Federacji do Lipska, w którym reprezentacja Niemiec zmierzy się ze Szwajcarią.

Angie pokonując w sobotę Serenę Williams nie tylko sięgnęła po tytuł w Melbourne, ale dzięki wywalczonym punktom awansowała również na drugie miejsce światowego rankingu WTA.

– Okazuje się, że marzenia się spełniają. Kiedy po ostatniej piłce upadłam na kort poczułam olbrzymią ulgę – podkreśla A. Kerber. I uśmiechając się dodaje, że otrzymała setki telefonów i SMS-ów z gratulacjami, m.in. od kanclerz Niemiec Angeli Merkel, Steffi Graf – zwyciężczyni  22 turniejów wielkoszlemo-wych, Agnieszki Radwańskiej – koleżanki z kortu i przyjaciółki oraz Novaka Djokovica – zwycięzcy AO w rywalizacji mężczyzn.

Niemiecka tenisistka polskiego pochodzenia w niedzielę przystąpiła także do realizacji zadeklarowanych przed turniejem obietnic.

– Wraz z całym teamem wskoczyłam do przepływającej przez Melbourne rzeki Yarra – mówi Angelique. I zaznacza, że zamierza dotrzymać również innych zobowiązań: wraz ze sztabem trenerskim chce wziąć udział w kursie tańca i skoczyć ze spadochronem.

Angie do występu na Antypodach przygotowywała się w Akademii Tenisowej nazwanej jej imieniem, która znajduje się w Pusz-czykowie niedaleko Poznania. Obiekt zbudowali dla wnuczki jej dziadkowie. W hali znajdują się cztery korty dywanowe, są też cztery z twardą nawierzchnią na zewnątrz.

– Cisza, spokój, doskonała baza treningowa. O tym, że do turniejów Wielkiego Szlema będziemy się przygotowywać w Pusz-czykowie zdecydowałam wraz z moim szkoleniowcem Torbe-nem Beltzem – zaznacza Angie.

W trakcie kariery urodzona w Bremie, ale mająca też polskie obywatelstwo tenisistka miała chwile zwątpienia. Cztery lata temu, po tym jak przez kilka tygodni nie potrafiła wygrać meczu myślała o odstawieniu rakiety na bok.

– To był trudny moment, ale przetrwałam go. Opłaciło się – dodaje A. Kerber, która w trakcie najważniejszych imprez nie rozstaje się ze swoimi talizmanami – szczęśliwą poduszką i wisiorkiem.

Jeszcze kilka lat temu była szansa na to, że Angie będzie mogła reprezentować biało-czerwone barwy (zdobywała m.in. tytuł mistrzyni Polski do lat 14). Rozmowy z Polskim Związkiem Tenisowym były jednak trudne. Angelique ostatecznie wybrała Niemcy.

– Moje serce bije także dla Polski, ale reprezentuję Niemcy i to się już nie zmieni – mówi zdecydowanie wiceliderka rankingu WTA.

A główne cele sportowe w tym sezonie to przede wszystkim dobry występ na pozostałych turniejach Wielkiego Szlema, ze szczególnym uwzględnieniem Wimbledonu i US Open, w których docierała już do półfinałów i oczywiście start w turnieju masters.

Maciej Łosiak

Głos Wielkopolski

 

1-1000

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *